Premier Nowej Zelandii Jacinda Ardern zadeklarowała, że Wellington w ciągu najbliższych czterech lat zwiększy budżet do 1,3 miliarda dolarów nowozelandzkich. To odpowiedź na zarzuty ze strony Climate Action Tracker o „rozpaczliwie niewystarczającej” klimatycznej pomocy finansowej ze strony kraju w ciągu ostatnich lat. Jest to trzecie zobowiązanie rządu Nowej Zelandii w zakresie finansowania działań związanych ze zmianą klimatu od czasu podpisania porozumienia paryskiego.

Czytaj więcej

Greta Thunberg atakuje Nową Zelandię

Co najmniej połowa środków z budżetu pomocy klimatycznej ma trafić do krajów wyspiarskich na Pacyfiku. Wiele z nich jest nisko położonych i zagrażają im konsekwencje zmian klimatycznych, takie jak podnoszący się poziom mórz czy coraz silniejsze sztormy. Premier Ardern podkreśliła, że budżet klimatyczny ma również pomóc we wspieraniu projektów dotyczących energii odnawialnej w krajach rozwijających się.

„Nowa Zelandia zrealizuje swój sprawiedliwy udział w globalnym wyścigu w walce ze zmianami klimatycznymi, przekazując 1,3 miliarda dolarów na pomoc krajom o niższych dochodach w ochronie życia, środków do życia i infrastruktury przed skutkami zmian klimatycznych” – powiedziała w oświadczeniu.

„Musimy nadal zwiększać nasze wsparcie dla naszej rodziny i sąsiadów na Pacyfiku, którzy znajdują się na pierwszej linii frontu zmian klimatycznych i najbardziej potrzebują naszego wsparcia” – powiedziała w oświadczeniu.

Szacuje się, że zwiększone fundusze w latach 2022-25 sprawią, że wkład Nowej Zelandii na mieszkańca w globalne finansowanie klimatyczne będzie równy wkładowi Wielkiej Brytanii. To duży progres – raport Oxfam z grudnia 2020 roku umieścił Nową Zelandię na 21 z 23 krajów rozwiniętych pod względem wkładu w wewnętrzne finansowanie klimatu w przeliczeniu na mieszkańca.

Moralny obowiązek pomocy biedniejszym krajom ze strony m.in. Nowej Zelandii, podkreślił minister ds. zmian klimatu James Shaw:

„Nasza historia w ciągu ostatnich 30 lat była żałośnie niewystarczająca, jeśli chodzi o skalę wyzwania. Zostało nam teraz tylko kilka lat, aby radykalnie zredukować emisję gazów cieplarnianych, które wprowadzamy do atmosfery” – powiedział Shaw.