Chcą znieść ochronę kawałka Puszczy Białowieskiej. Interwencja w UNESCO

Leśnicy i Ministerstwo Środowiska chcą wyjąć spod ochrony 62 km² terenu, w tym drzewostany w wieku 254 lat! 100 organizacji i ruchów społecznych wysłało do UNESCO apel, by odrzuciło dokument.

Publikacja: 07.09.2023 10:06

Chcą znieść ochronę kawałka Puszczy Białowieskiej. Interwencja w UNESCO

Foto: Adobe Stock

Przedstawiony projekt planu zarządzania Puszczą Białowieską jako obiektem UNESCO zakłada wyłączenie z ochrony części starodrzewów (np. dzewostany w wieku 254 lat w okolicy Białowieży) oraz siedlisk rzadkich i zagrożonych gatunków. Obecnie są one objęte ochroną w ramach strefy III, ale mają zostać włączone do strefy IV, dopuszczającej wycinki oraz sztuczne nasadzenia. Zmiana dotyczy ponad 62 km² czyli około 10 proc. polskiej części Puszczy Białowieskiej. Zmiana jest szkodliwa dla zachowania przyrody Puszczy i nie jest akceptowana przez stronę społeczną.

- Lasy Państwowe w 2017 r. doprowadziły do nieodwracalnych strat i degradacji wartości przyrodniczej Puszczy Białowieskiej, dopuszczając się cieć starodrzewów, zaburzając naturalne procesy i niszcząc rzadkie i unikatowe w skali Europy i świata gatunki. W zintegrowanym planie, którego celem jest ochrona Puszczy i zachowanie światowego dziedzictwa przyrodniczego po pierwsze w ogóle nie rekompensuje się strat spowodowanych przez leśników! Po drugie perfidnie zwiększa się powierzchnię strefy dopuszczającej wyżynanie Puszczy Nie ma żadnej naukowej przesłanki do wprowadzenia tej zmiany. Dodatkowo jest ona niezgodna z zasadami UNESCO. To kolejne działanie Lasów Państwowych i Ministerstwa Środowiska w celu zniszczenia przyrodniczego dziedzictwa Puszczy – komentuje w imieniu sygnatariuszy Radosław Ślusarczyk z Pracowni na rzecz Wszystkich Istot.

Czytaj więcej

Leśnicy nie odpuszczają Puszczy Białowieskiej. Chcą wycinać stuletnie drzewa

Zaplanowane w projekcie planu zarządzania zmiany stref UNESCO mają swoje odzwierciedlenie w przygotowanych wcześniej projektach planów urządzenia lasu dla puszczańskich nadleśnictw na lata 2021-2032. W projektach PUL przeznaczono część obecnie chronionych starodrzewów do zabiegów gospodarczych w tym sztucznego nasadzenia. Przygotowane przez leśników plany urządzenia lasów byłyby sprzeczne z zasadami UNESCO, dlatego ministerstwo i Lasy Państwowe chcą przeforsować zmianę stref UNESCO, by otworzyć sobie drogę do wycinek i sztucznych nasadzeń. To odsłona przemyślanej strategii dewastacji Puszczy Białowieskiej.

- Sztuczne nasadzenia są tak samo złe jak wycinka Puszczy, ponieważ zaburzają naturalne procesy. W miejscach wyciętych przez leśników drzew wyrosły już spontanicznie nowe drzewa, przetrwały te najlepiej dostosowane do warunków klimatycznych i siedliska. Puszcza Białowieska naturalnie się odnawia od 12 tys. lat i nie potrzebuje do tego celu leśników. Sztuczne nasadzenia oznaczałyby po pierwsze wycinkę naturalnego odnowienia, zaoranie gleby a następnie posadzenie pod sznurek drzew wyhodowanych w szkółce leśnej. W efekcie – zamiast naturalnej, różnorodnej i odpornej Puszczy będziemy mieć las hodowlany jakich pełno w całej Polsce. Sztuczne nasadzenia to działanie na szkodę wyjątkowej wartości Puszczy – wyjaśnia Radosław Ślusarczyk.

Korekta stref jest sprzeczna z wytycznymi UNESCO i IUCN zawartymi w raporcie z misji z 2018 r. Eksperci tych instytucji wskazali, że ewentualna korekta upraszczająca obecną sytuację związaną z przebiegiem granic stref nie może zmniejszać powierzchni wyłączonej z gospodarki leśnej. Zalecenia ze strony UNESCO stanowią, że aby zapewnić ochronę uniwersalnej, wyjątkowej wartości należy ograniczyć działania związane z gospodarką leśną. Projekt planu zarządzania nie spełnia tych wymagań i idzie w odwrotnym kierunku, jest więc dokumentem wadliwym z punktu widzenia wytycznych dotyczących zarządzania obiektem światowego dziedzictwa UNESCO.

Czytaj więcej

Żubry przegrały. Będzie farma fotowoltaiczna na Polanie Białowieskiej

- Każdy kraj na świecie chroni swoje dziedzictwo UNESCO, ale Lasy Państwowe starają się zniszczyć unikatowość Puszczy Białowieskiej. Nie ma na to zgody strony społecznej, dlatego wspólnie ze stoma organizacjami i ruchami zajmującymi się ochroną lasów apelujemy do UNESCO, by nie akceptowało dokumentu, który zamiast chronić działa na szkodę obiektu światowego dziedzictwa UNESCO – podsumowuje Radosław Ślusarczyk.

Zintegrowany plan zarządzania według Konwencji UNESCO to obowiązkowy dokument, który reguluje działalność na terenie obiektu światowego dziedzictwa. Priorytetem każdego planu jest ochrona tzw. „uniwersalnej wartości obiektu”. W przypadku polskiej części Puszczy Białowieskiej, wartości, które ma chronić obiekt UNESCO to siedliska kluczowe dla ochrony różnorodności biologicznej oraz niezakłócone trwanie naturalnych procesów. Tej ochronie podyktowane są strefy I i II (park narodowy i rezerwaty przyrody) oraz strefa III (drzewostany ponadstuletnie oraz siedliska cennych gatunków) – w strefach I-III prowadzenie gospodarki leśnej jest zakazane. Obszary, na których można prowadzić niekomercyjną gospodarkę leśną włączono do strefy IV.

Przedstawiony projekt planu zarządzania Puszczą Białowieską jako obiektem UNESCO zakłada wyłączenie z ochrony części starodrzewów (np. dzewostany w wieku 254 lat w okolicy Białowieży) oraz siedlisk rzadkich i zagrożonych gatunków. Obecnie są one objęte ochroną w ramach strefy III, ale mają zostać włączone do strefy IV, dopuszczającej wycinki oraz sztuczne nasadzenia. Zmiana dotyczy ponad 62 km² czyli około 10 proc. polskiej części Puszczy Białowieskiej. Zmiana jest szkodliwa dla zachowania przyrody Puszczy i nie jest akceptowana przez stronę społeczną.

Pozostało 88% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Lasy
Mikołaj Dorożała: Lepsza ochrona lasów w Polsce wkrótce stanie się faktem
Materiał Promocyjny
Jak wykorzystać potencjał elektromobilności
Lasy
Wycinka „zielonych płuc Ziemi” ostro hamuje. Drwalom zostało tylko 6 lat
Lasy
Grzybowa anomalia w polskich lasach. Eksperci są zaniepokojeni
Lasy
„Złodzieje drzew”. Nowe zjawisko we Francji. Zapowiedź ekokatastrofy?
Lasy
Projekty sadzenia lasów w Afryce w ogniu krytyki. „To niszczenie ekosystemów”