Wśród naukowców istnieje konsensus, że za pogłębiające się zmiany klimatu odpowiadają emisje gazów cieplarnianych. Jak potwierdza nowa analiza Centrum Międzynarodowego Prawa Środowiskowego (CIEL), o konsekwencjach spalania paliw kopalnych, będących głównym źródłem emisji, od wielu dekad wiedziały rządy najbardziej uprzemysłowionych krajów świata.
Raport został opublikowany w przeddzień rocznicy wydania przełomowej opinii doradczej Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości, który orzekł, że kraje są zobowiązane prawem międzynarodowym do zapobiegania i łagodzenia szkód klimatycznych, a ich bezczynność może być podstawą do pociągnięcia ich do odpowiedzialności odszkodowawczej.
Emisje i zmiany klimatu. Co wiedziały rządy, a co korporacje
Według zebranych informacji, Stany Zjednoczone, największy światowy emitent CO2, odpowiedzialny za wygenerowanie w latach 1850-2021 ok. 420 gigaton emisji tego gazu, w piśmie do Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości przekonywały, że „powszechna świadomość” zagrożeń klimatycznych pojawiła się dopiero pod koniec lat 80. ubiegłego wieku.
Kłóci się to jednak z faktem, że w 1951 r. Siły Powietrzne Stanów Zjednoczonych opublikowały kompendium meteorologiczne na temat zmian klimatu oraz roli CO2. W 1963 r. dwóch naukowców ze Szwedzkiego Międzynarodowego Instytutu Meteorologicznego zostało zaproszonych na amerykańską konferencję zorganizowaną przez Fundację Ochrony Przyrody, zatytułowaną „Implikacje rosnącej zawartości dwutlenku węgla w atmosferze”, a raport z wydarzenia, który został rozesłany do bibliotek uniwersyteckich i rządowych w całym kraju, jasno informował o szeregu konsekwencji emisji CO2, jakie dotychczas odnotowano w odniesieniu do populacji wielu gatunków zwierząt.
Czytaj więcej
Pożary dotykają w tym roku Europę i Amerykę Północną, globalne statystyki pokazują zupełnie inną tendencję – badania sugerują bowiem, że emisje zwi...
Napisano w nim również, że dalsze spalanie paliw kopalnych doprowadzi do topnienia lodowców, co zagrozi kolejnym gatunkom. Dwa lata później raport Komitetu Doradczego ds. Nauki prezydenta Lyndona Johnsona uwzględnił emisje CO2, podsumowując, że paliwa kopalne są jedynym znaczącym źródłem dodatkowego dwutlenku węgla przedostającego się do atmosfery.
Podobne dowody na ignorowanie informacji płynących od naukowców odnotowano w Europie. Zgodnie z oficjalnym stanowiskiem Niemiec, zaprezentowanym Międzynarodowemu Trybunałowi Sprawiedliwości, pełne zrozumienie naukowe dla przyczyn zmian klimatu pojawiło się wraz z publikacjami Międzyrządowego Zespołu ds. Zmian Klimatu (IPCC) w latach 90. Tymczasem już w 1941 r. niemiecki naukowiec Hermann Flohn opublikował pierwszą pracę na temat zmian klimatu, a w latach 70. w tym kraju organizowano konferencje skoncentrowane wokół roli CO2 oraz emisji pochodzących z paliw kopalnych. Już wówczas pojawiały się głosy naukowców ostrzegające przed konsekwencjami rosnącego poziomu CO2 w atmosferze.
Kierownictwo francuskiej firmy Total (z której wykształcił się obecny naftowy gigant TotalEnergies) najpóźniej w 1971 r. dowiedziało się o pogłębiających się zmianach klimatu. Właśnie wtedy w wewnętrznych dokumentach firmy opublikowano artykuł zatytułowany „Zanieczyszczenie atmosfery a klimat”, w którym omówiono „ogromne ilości” CO2 uwalnianego podczas spalania ropy, węgla i gazu oraz zauważono, że wzrost jego stężenia jest „bardzo niepokojący”, gdyż prowadzi do podnoszenia temperatury atmosfery.
Wpływ człowieka na zmiany w atmosferze
Rosja, trzeci największy emitent CO2 w historii, oficjalnie przyznała przed Międzynarodowym Trybunałem Sprawiedliwości, że o wpływie emisji CO2 na klimat świat dowiedział się w latach 90. Jednak już w latach 50. radzieccy naukowcy pracowali nad publikacjami dotyczącymi wpływu działalności człowieka na klimat. W 1958 r. geofizyk E.K. Fiodorow opublikował książkę „Wpływ człowieka na procesy meteorologiczne”, a trzy lata później razem z Michaiłem Budyką, dyrektorem Głównego Obserwatorium Geofizycznego w ówczesnym Leningradzie, a dzisiejszym Sankt Petersburgu, zorganizowali spotkania poświęcone antropogenicznym zmianom klimatu. Budyka w ciągu kolejnych lat publikował wiele prac dotyczących roli człowieka w ocieplaniu się atmosfery oraz wygłaszał referaty na ten temat na szeregu konferencji naukowych.
Jak podsumowują autorzy raportu, choć kraje zapewniały, że od lat 80. intensywnie pracują nad ograniczeniem swoich emisji gazów cieplarnianych, te nadal rosną, osiągając rekordowy poziom w 2024, a następnie w 2025 r. Eksperci zwracają też uwagę, że „to, co rządy wiedziały o zmianach klimatu i kiedy się o nich dowiedziały, nie jest jedynie kwestią zapisów historycznych, ale kwestią odpowiedzialności prawnej”.