Materiał powstał we współpracy z NFOŚiGW

– Ciepłownictwo to znacznie więcej niż infrastruktura – podkreślała, otwierając szóstą edycję forum, odbywającą się pod hasłem „Transformacja ciepłownictwa w Polsce – jak wykorzystać lokalny potencjał?”, prezes zarządu Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej Dorota Zawadzka-Stępniak. – W sektorze ciepłowniczym wyzwania są znacznie większe niż w innych, zapewne największe w całym procesie transformacji energetycznej. I właśnie ciepłownictwo może okazać się największym sukcesem transformacji, pod warunkiem że będziemy budować je w oparciu o lokalne zasoby, współpracę, długofalową strategię i długofalowe inwestycje – dodawała.

O tym, że NFOŚiGW ma tu wiele atutów, przekonywał też uczestników forum Józef Matysiak, zastępca prezesa zarządu funduszu. – Rolą funduszu jest tworzenie warunków sprzyjających inwestycjom – zaznaczał, wyliczając też takie obszary, jak np. modernizacja i rozbudowa sieci, nowe źródła ciepła, poprawa efektywności systemów, kogeneracja. Jak przypomniała też dyrektor Departamentu Ciepłownictwa NFOŚiGW Łucja Sromecka, aktualnie wdrażane są programy wsparcia tego sektora o łącznej wartości sięgającej 14 mld zł.

– Ciepłownictwo systemowe jest elementem bezpieczeństwa energetycznego, rozumianym przede wszystkim jako ciągłość dostaw ciepła przy zachowaniu akceptowalnych kosztów dla odbiorców – mówił Konrad Wojnarowski, podsekretarz stanu w Ministerstwie Energii. Wokół tego obszaru i tego rozumienia roli sektora ciepłowniczego zbudowana jest też strategia rządowa, o której opowiadał on podczas pierwszego z paneli dyskusyjnych, jakie odbyły się podczas forum. – Jesteśmy ambitni, ale też pragmatyczni – podsumowywał uwzględnione w strategii elementy transformacji przy zachowaniu pewnych elementów wcześniejszego systemu energetycznego.

Wprowadzanie zmian w sektorze ciepłowniczym odbywa się dziś w trudnych warunkach, o których opowiadał Bogusław Regulski, wiceprezes Izby Gospodarczej Ciepłownictwo Polskie. Dynamicznie zmienia się sytuacja zewnętrzna, zarówno w zakresie polityki europejskiej, jak i nagłych kryzysów, jak ten na Bliskim Wschodzie. Ale są też bariery wewnętrzne, choćby finansowe. – Technologie znamy, na stole jest bogaty wachlarz technologii. Ale nawet jeśli rozłożymy koszty transformacji sektora na poszczególne lata, to optymistycznie patrząc, po podzieleniu tych kwot na coroczne wydatki wciąż wychodzą kwoty niewyobrażalne, rzędu 20 mld zł w samym sektorze ciepłowniczym – wyliczał.

Przy czym warto pamiętać, że wyzwania dla ciepłownictwa potrafią znacznie różnić się w zależności od konkretnego miejsca. O tym lokalnym aspekcie opowiadali też uczestnicy drugiego ze zorganizowanych podczas forum paneli, m.in. prezes zarządu ZEC Wołomin Karol Ciepielewski oraz prezeska zarządu Veolia Term Magdalena Bezulska. – Doświadczenie z każdego z 53 miast, w których jesteśmy obecni, jest inne – mówiła Bezulska. – Można z tego wysnuć wniosek, że transformacja powinna mieć zdecydowanie lokalny charakter, oparty na lokalnych zasobach oraz systemie wielopaliwowym, rozwiązaniach dedykowanych dla konkretnych miast – wyliczała. Według niej zaniechanie zmian również nie jest rozwiązaniem pozwalającym uniknąć wydatków – wzrost kosztów jest nieunikniony.

Konsekwencją zmian są też często wyższe ceny energii. – W sytuacji, gdy zmienia się paliwo, zmienia się też cena, odbiorcy to dostrzegają – zaznaczała Anna Mielcarek, dyrektorka Departamentu Rynków Energii Elektrycznej i Ciepła w Urzędzie Regulacji Energetyki. – Ważne, by prowadzić dialog prowadzący do zrównoważenia interesów – dodawała. Jak podkreślała z kolei Małgorzata Kołodziej-Nowakowska, przewodnicząca Zespołu Roboczego ds. pomocy publicznej Polskiego Towarzystwa Energii Cieplnej, platformę dialogu i współpracy z decydentami tworzą organizacje branżowe, których siłą jest m.in. to, że docierają ze swoim przekazem do ministerstw – funduszy, energii czy klimatu.

– Mówiąc o energetyce odnawialnej, myślimy o lokalnej. Ale łatwo o tym mówić, a znacznie trudniej tę lokalność wykorzystać w praktyce – zauważył Grzegorz Wiśniewski, prezes zarządu Instytutu EC BREC Instytutu Energetyki Odnawialnej. – Gdy w Europie ceny rosły, w Polsce rosły jeszcze bardziej. Dziś, gdy w Europie spadają, u nas wciąż rosną – podkreślał. Jego zdaniem obecna sytuacja sprzyja jednak elektryfikacji: polska energetyka ma olbrzymie nadwyżki zielonej energii, która się marnuje. – Zmarnowaną zieloną energią można by zasilić kilkanaście ciepłowni – zaznaczał.

Ważne, by z wielu potencjalnych ścieżek wybrać tę, która będzie najbardziej „pod wymiar” – odpowiadająca na lokalne potrzeby. – Do wyboru mamy wiele ścieżek, które mają bardzo podobną specyfikę kosztową, choć znacznie różnią się charakterem – mówił dr inż. Karol Wawrzyniak, ekspert Narodowego Centrum Analiz Energetycznych w Polskich Sieciach Elektroenergetycznych SA. – Poza tym, rozmawiając o transformacji źródeł ciepła, nie możemy zapominać o dystrybucji. To równie znacząca pozycja na rachunkach – kwitował, dodając, że w PSE pracuje się nad rozwiązaniami pozwalającymi traktować transformację lokalnego ciepłownictwa w sposób kompleksowy.

Materiał powstał we współpracy z NFOŚiGW