Czas ucieka, a energia z wiatru nadal czeka

Energia z wiatru jest zdrowa i niskoemisyjna. Rozmowa na temat energetyki wiatrowej to rozmowa o ekonomii i gospodarce, a nie polityce – przekonują eksperci, którzy uczestniczyli w debacie „Rzeczpospolitej”.

Publikacja: 20.12.2023 03:00

Temat transformacji energetycznej w Polsce wciąż rozpala wielkie emocje. „Rzeczpospolita” również pochyliła się nad nim w trakcie debaty pod tytułem „Wiatr z lądu i morza – czy Polska jest gotowa na transformację energetyczną”. Badania opinii publicznej wskazują bowiem, że bardzo szybko zwiększa się grupa Polaków, dla których kwestia zmian klimatycznych jest istotna i dostrzegają oni potrzebę przeprowadzenia transformacji energetycznej.

W debacie publicznej temat ten często jednak schodzi na dalszy plan albo nabiera politycznego charakteru. Czy ta zgoda w temacie OZE jest tylko pozorna?

Potrzebna większa edukacja

– Od ponad roku temat dotyczący szeroko pojętych źródeł energii i cen prądu, stał się tematem, który interesuje już nie tylko specjalistów, ale w zasadzie każdego. Dyskutuje się o nim publicznie i społecznie, prowadzi to także do poruszania tematów odnawialnych źródeł energii. Ludzie wierzą w to, że bycie uniezależnionym od dostaw prądu, posiadanie tanich źródeł energii jest niezwykle istotne – mówi Alicja Chilińska-Zawadzka, dyrektor generalna EDF Renewables Polska.

Jak dodaje, to zainteresowanie widać na poziomie poszczególnych gospodarstw domowych, jak i całej gospodarki.

– Z jednej strony Polacy na wielką skalę zaczęli instalować własne panele fotowoltaiczne, a z drugiej – duże przedsiębiorstwa zaczęły inwestować w infrastrukturę czy badać możliwości, aby pozyskiwać energię z OZE – mówi ekspertka. – Zdaje się, iż wszyscy dostrzegają fakt, że uniezależnienie się od importowanych źródeł kopalnych to przede wszystkim wolność dla danego kraju oraz tania, czysta energia. Debata publiczna na ten temat jest więc niezwykle istotna. Ważne jest, aby informować w tym temacie społeczeństwo, by mówić o dostępności odnawialnych źródeł energii, ich cenach i wpływie na gospodarkę czy też społeczeństwo. Ta debata już trwa, ale dyskusji o OZE nigdy nie jest za wiele, szczególnie że Polska stoi w obliczu transformacji energetycznej – podkreśla Chilińska-Zawadzka.

Temat OZE w Polsce ma jednak też „konkurencję” w postaci debaty o energii atomowej oraz pochodzącej z węgla.

– Faktem jest, że coraz więcej osób mówi o zbliżających się zmianach. Natomiast wydaje mi się, że przez brak realnych cen energii w gospodarstwach domowych ten szok cenowy, którego doświadczyliśmy poprzedniej zimy, gdzieś się rozmył. Podwyżki cen oczywiście były, ale nie aż takie straszne i tak naprawdę nie odczuliśmy, ile kosztuje energia z paliw kopalnych – podkreśla Mirosław Proppe, prezes WWF Polska. – W dyskusji o źródłach energii ważne jest, byśmy zrozumieli nie tylko to, jakie są dostępne technologie, ale także, jakie są koszty ich używania – uzupełnia.

Jak dodaje, jest zrozumienie tego, że trzeba zacząć się zmieniać energetycznie, natomiast brakuje wciąż rzetelnej edukacji i pokazywania korzyści wynikających ze zmian w naszej energetyce.

– Przedsiębiorstwa zaczynają to rozumieć, bo mają naciski ze strony swoich kontrahentów, ale gospodarstwa domowe tego nie rozumieją z racji ukrytych, realnych cen – mówi Proppe.

Jak podkreślają eksperci, wątek edukacji w przypadku odnawialnych źródeł energii jest niezwykle ważny, bo wokół tego tematu narosło wiele mitów.

– Mimo upływających lat część mitów faktycznie wciąż jest żywa. Również na poziomie partii politycznych widzimy osoby, które próbują wykorzystać temat OZE do zbijania kapitału politycznego i wprowadzania opinii społecznej w błąd. To powoduje u ludzi niepokój i poczucie zagrożenia. Uważają oni, że lepiej unikać instalacji fotowoltaicznych czy wiatrowych, bo są one dla nich nieznane. Dotyczy to wszelkiego rodzaju inwestycji infrastrukturalnych – mówi Janusz Gajowiecki, prezes Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej.

Wskazuje on, że rękę do tego przyłożyli też rządzący, którzy zaniedbali informowanie społeczeństwa o korzyściach z OZE i obalanie związanych z nimi mitów.

– Dobrze to widać chociażby na przykładzie ostatnich dyskusji w sprawie wiatraków na lądzie, gdzie pojawił się wątek, że jest to temat inspirowany przez kraje zachodnie. Fakty natomiast są takie, że ponad 50 proc. wszystkich komponentów, które są wytwarzane do farm wiatrowych, powstaje w Polsce. To jest przemysł, o którym się dzisiaj nie mówi. Warto więc przygotować rzetelną kampanię społeczną, byśmy w końcu przestali mówić, że farmy wiatrowe są szkodliwe – przekonuje Gajowiecki.

Czy więc kampanie społeczne, lobbing to jest to, czego potrzebuje branża OZE? – Potrzebujemy przede wszystkim informacji i tego, aby się nie oszukiwać – zastrzega Grzegorz Onichimowski, ekspert rynku energetycznego w Instytucie Obywatelskim. – Niestety, oszustw w dyskusji na temat OZE jest bardzo dużo. Za często i za mocno ulegamy propagandzie, która odwołuje się do naszych ambicji. Wiele projektów od wielu lat nie wyszło ze strefy PR-owej i nie dotyczy to tylko kwestii OZE. To nasz narodowy problem – podkreśla Onichimowski.

– Nie potrafimy sobie spojrzeć w oczy i powiedzieć wprost, że od lat 70. nie nastąpiły przełomowe inwestycje w obszarze elektroenergetyki. Dzisiaj ryzyko potencjalnego braku mocy jest jak najbardziej realnym scenariuszem – mówi ekspert. – Za sześć–siedem lat będziemy mieli do czynienia z sytuacją, w której przez jedną czwartą roku nie będziemy w stanie pokryć zapotrzebowania energetycznego. W tak krótkim terminie poza OZE nie jesteśmy w stanie nic wybudować – dodaje Onichimowski.

Jak podkreśla, wcale nie chodzi o to, aby straszyć tym Polaków, ale by pokazywać szanse związane z OZE zarówno z perspektywy gospodarstw domowych, przedsiębiorstw, jak i gospodarki.

– Oczywiście, oprócz szans są też wyzwania, ale wiemy też, jak te szanse wykorzystać. Wiemy, jak zdekarbonizować energetykę, i to jest nasza wielka zaleta. To jest kwestia tylko woli i wykonania tego, co założymy. Energetyka niskoemisyjna też jest tańsza i to jest też wielki atut – mówi Onichimowski.

Warto obalać mity

Jak wyglądają w praktyce rozmowy inwestorów i społeczeństwa w temacie OZE?

– W DNA firmy EDF Renewables jest ogromna transparentność przy przeprowadzanych projektach. Realizując je, myślimy przede wszystkim o tym, by wpływać na dobrostan całej lokalnej społeczności. Mamy na koncie już wiele projektów i we wszystkich z sukcesem od samego początku współpracowaliśmy z przedstawicielami gminy czy lokalnej społeczności. Wynika to z tego, jak przebiega nasz proces projektowy – mówi Alicja Chilińska-Zawadzka. Jak w praktyce przebiega ten proces?

– Rozpoczynając projekt farmy wiatrowej, wiemy, że przed nami jest wiele lat pracy. Jest to wystarczający czas, aby przygotować projekt pod wieloma względami. Często przy nich pomijany jest aspekt dialogu społecznego, a można go prowadzić od początku prac. Lęki, które się rodzą, a takie też oczywiście są w temacie OZE, mogą wydawać się nieracjonalne. Niemniej należy traktować je poważnie – mówi Chilińska-Zawadzka, która podkreśla, że w tym temacie sami inwestorzy mają do odegrania niezwykle istotną rolę, a o problemach i lękach nie można dyskutować, kiedy zaczynają się już pierwsze prace budowlane. To zdecydowanie za późno.

– Transparentny dialog, zainicjowany na samym początku procesu projektowego, jest tutaj podstawą. To jest praca u podstaw, którą mają do wykonania sami inwestorzy. Oni też muszą mieć świadomość, że są odpowiedzialni za małą społeczność, która często jest skupiona wokół tego projektu. Dialog nie oznacza też, że nie ma trudnych pytań i zagadnień. Otwartość samego inwestora na pewne ustępstwa, chęć zrozumienia drugiej strony i rzeczowe wyjaśnienia są natomiast kluczem do powodzenia takiego dialogu – mówi dyrektor generalna EDF Renewables Polska.

Eksperci podkreślają też, że lęki i obawy związane z OZE to bardzo często mity i obiegowe opinie.

– Nie ma takiego źródła energii, które nie wpływałoby na środowisko i sąsiadów tego źródła – tłumaczy Mirosław Proppe. – Druga kwestia to przeprowadzenie odpowiednich analiz i badań, w jaki sposób to źródło, postawione w konkretnym miejscu, wpłynie na otoczenie. Kolejna kwestia to sprawa odpadów, czyli np. co zrobić z łopatami wirnika itp. Szkody z kopalni i elektrowni konwencjonalnych są jednak o wiele wyższe niż chociażby wspomniane łopaty, a tutaj też zaczyna się rozwijać temat recyklingu. Jest dużo zagadnień, ale przy odpowiednim podejściu można je rzetelnie przedyskutować w ramach konkretnych inwestycji. Kiedy mówimy o edukacji, też musimy edukować o korzyściach dla społeczności lokalnej w danej inwestycji – mówi prezes WWF.

Janusz Gajowiecki zgadza się, że wspominany recykling i partycypacja społeczna są dla technologii wiatrowej bardzo ważne, ale zauważa też, że w przypadku recyklingu branża wiatrowa osiągnęła 100-procentowy powrót do wartości pierwotnej.

– Wspomniane stare łopaty są już wykorzystywane chociażby w przemyśle budowlanym, pod fundamenty. Te tworzywa idealnie nadają odpowiednią elastyczność konstrukcji. W ostatnich latach udało nam się je wykorzystać też ponownie i najnowsze łopaty będą przekształcane po okresie życia w nową łopatę. To pokazuje, jak duży skok technologiczny został dokonany i w praktyce jesteśmy już zeroemisyjni – mówi Gajowiecki.

Podkreśla też, że branża bardzo poważnie podchodzi do analiz środowiskowych i tutaj też są wypracowane bardzo dobre relacje i standardy z różnymi zielonymi organizacjami. Przykładem jest kodeks dobrych praktyk, który ma zastosowanie w wielu aspektach.

– Każdy przypadek oczywiście jest inny, staramy się odpowiadać na potrzeby społeczności w ramach konkretnych inwestycji i nie chodzi tutaj tylko o sam etap budowy – podkreśla Gajowiecki.

– Znamy tych ludzi, wójtów, burmistrzów, i wiemy, czego oni oczekują, jakie inwestycje infrastrukturalne należy dodatkowo wesprzeć. Naszym zdaniem to jednak powinno iść szerzej, również obejmując gminy sąsiednie przy inwestycjach. To, czego dzisiaj tak naprawdę potrzebujemy, to przepisy, które pozwolą na realizację kolejnych inwestycji, bo czasu nie ma zbyt wiele. Dzisiaj główną barierą nie jest więc kwestia środowiskowa, techniczna czy społeczna. Jedynym hamulcem jest brak legislacji, czyli bariera regulacyjna – wskazuje szef PSEW.

Grzegorz Onichimowski wskazuje, że legislacja faktycznie jest problemem, ale również w ujęciu europejskim.

– Do regulacji unijnych podchodzimy z dość dużą dezynwolturą, a czas nam ucieka. Trzeba sobie uświadomić, że są różne grupy nacisku, grupy robiące wiele hałasu, ale one muszą też uświadomić sobie, że działają na swoją niekorzyść. Branża węgla kamiennego w Polsce jest w tak trudnej sytuacji, że w zasadzie musi się bronić przed niekontrolowanym upadkiem. A przecież energię trzeba skądś wziąć. Energetyka wiatrowa to też fragment dużo większej całości – mówi Onichimowski. Ekspert dodaje także, że trzeba na dobre rozpocząć prawdziwą decentralizację energetyki, wykorzystując wszystkie dostępne możliwości.

– Biorąc pod uwagę fakt, że Polska jest na ścieżce transformacji energetycznej, która oczywiście jest jeszcze bardzo długa i dużo jest do zrobienia, wiemy, że potrzebujemy wielu kompleksowych rozwiązań – podkreśla Alicja Chilińska-Zawadzka.

Wskazuje jednocześnie, że jednym z kluczowych punktów takiej transformacji jest kwestia, jak rozwiązać problem sieci elektroenergetycznych, bo to dzisiaj też jest istotna bariera.

– Absolutnie konieczne jest tutaj systemowe podejście. Każdy z projektów wiatrowych w Polsce, które powstał, siłą rzeczy wzmocnił sieć elektroenergetyczną. To działo się siłą rozpędu, co oczywiście jest z korzyścią dla danej społeczności. Z punktu widzenia całości jako systemu wyzwaniem jest to, jak wyprowadzać moc – mówi Alicja Chilińska-Zawadzka.

Odniosła się ona także do problematyki regulacji. – Nie da się ukryć, że dla inwestorów OZE są bardzo istotne. Potrafimy sobie doskonale radzić bez dodatkowych systemów wsparcia, natomiast potrzebujemy legislacji, która jest przewidywalna, przygotowana na wiele kolejnych lat, i która jest przedyskutowana. Na ścieżce transformacji istotne będzie też magazynowanie energii. Dlatego już teraz, jako spółka, inwestujemy i rozwijamy takie rozwiązania. Podmioty uczestniczące w transformacji energetycznej powinny jednak też wzmacniać te systemy – podkreśla.

Kolejne wyzwania to także finansowanie inwestycji. – Tu istotne będzie budowanie silnych partnerstw, chociażby między spółkami Skarbu Państwa, które są odpowiedzialne za transformację. Jest to ważne, nie tylko jeśli chodzi o finansowanie, ale też i dostęp do technologii, floty. Elementy synergii można osiągnąć na wielu płaszczyznach – wskazuje Chilińska-Zawadzka.

Dlaczego akurat wiatr?

Skoro OZE to szerokie pojęcie, to dlaczego powinniśmy szczególny nacisk położyć, na energię z wiatru? Jak podkreśla Alicja Chilińska-Zawadzka, argumentów za wiatrem jest co najmniej kilka.

– Energia z wiatru to energia zdrowa, niskoemisyjna. Źródła kopalne mają swoje ograniczenia i, niestety, w większym stopniu wpływają też na środowisko. Energia z wiatru to jednak też korzyści ekonomiczne. Rozmowa na temat energetyki wiatrowej to nie jest rozmowa polityczna, a rozmowa o ekonomii i gospodarce. Energia z wiatru jest po prostu najtańsza i dostępna natychmiast. Energetyka wiatrowa to także koło zamachowe dla polskiej gospodarki i przemysłu – uważa dyrektor generalna EDF Renewables Polska.

– Energia wiatrowa jest tą, dzięki której najszybciej będziemy mogli zapełnić lukę energetyczną i tym samym zmniejszyć naszą zależność od importu energii. Z punktu widzenia przyrody, przy właściwych założeniach i podejściu, jest to również ta energetyka, która najmniej szkodzi – mówi Mirosław Proppe.

Janusz Gajowiecki podkreśla z kolei, że decyzje inwestycyjne dużych międzynarodowych koncernów wymagają posiadania w naszym kraju źródeł czystej energii i dlatego warto na nią stawiać.

– Gminy, które będą miały do zaoferowania, oprócz lokalizacji, dostęp chociażby do farmy wiatrowej, będą na uprzywilejowanej pozycji. To jest wyścig, który w Europie już trwa. Jako Polska musimy o tym pamiętać, bo dzisiaj konkuruje się już nie tylko samą ceną, ale także i śladem węglowym, który jest bądź też go nie ma w produkcie. Jest coraz więcej firm, które przechodzą na zeroemisyjność, i część z nich udało się już ściągnąć do Polski. Wciąż jednak tej oferty jest za mało. Przychodzą do nas firmy i często nie mamy dla nich do sprzedaży zielonej energii elektrycznej, bo nie mamy nowych projektów. To pokazuje, ile projektów omija i będzie omijało Polskę, bo nie zdążymy ich zrealizować, chyba że uda się przygotować szybką ścieżkę realizacji – podkreśla prezes Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej.

Wiara w sukces

Czy mając na uwadze wszystkie wspomniane aspekty, Polska jest w stanie wykonać skok energetyczny?

– Jestem optymistą w długim terminie, ale musimy zdawać też sobie sprawę, że determinacji – jeśli chodzi o sektor energetyczny – brakowało nam nie tylko przez ostatnie lata, ale przez jakieś 30 lat – mówi Grzegorz Onichimowski. – Tej determinacji wszyscy musimy sobie życzyć, bo sytuacja jest dość problematyczna. Są ciekawe wyzwania, które można przekuć w sukces. Te wyzwania trzeba już dzisiaj podjąć. Nie ma na co czekać – podkreśla.

– To, co najważniejsze, to odbudowa wzajemnego zaufania: inwestorów, społeczności lokalnych, regulatorów, organizacji społecznych. Potrzebny jest dialog, który został zaprzepaszczony w ostatnich latach. Wróćmy do rozmów, bo w rozmowach można wszystko ustalić i znaleźć najlepsze rozwiązanie – apeluje Mirosław Proppe.

Opinia partnera debaty:

Katarzyna Suchcicka prezes, OX2 Polska

Warunki wietrzne Morza Bałtyckiego sprawiają, że Bałtyk ma szansę, by odegrać kluczową rolę w zaopatrywaniu Europy w czystą energię. Duże projekty infrastrukturalne na całym świecie stoją obecnie w obliczu wyzwań finansowych wynikających ze stóp procentowych i rosnących kosztów łańcucha dostaw.Model stworzony przez OX2 oferuje potencjał w zakresie dostosowania się do zmieniających się warunków rynkowych i odgrywania znaczącej roli w dostarczaniu przystępnej cenowo energii elektrycznej. Około 43 proc. portfela projektów OX2 w rozwoju stanowią projekty offshore.

Aktualnie OX2 realizuje dziesięć projektów morskich farm wiatrowych w Szwecji i Finlandii, a ich łączna moc wynosi ponad 14,4 GW. Nasze największe projekty, Aurora oraz Pleione, mają potencjał do 37 TWh łącznie po uruchomieniu, co odpowiada ponad 25 proc. zużycia energii elektrycznej w Szwecji w 2021 r.Wraz z rozwojem morskiej energetyki wiatrowej jako OX2 planujemy budowę morskich farm wiatrowych, które będą dostarczać energię elektryczną do sieci, ale także w celu produkcji zielonego wodoru, a energia magazynowana w wodorze będzie wykorzystywana do produkcji e-paliw.

OX2 – wraz z partnerami Gasgrid Finland, Nordion Energi i Copenhagen Infrastructure Partners – jest także inicjatorem projektu mającego na celu utworzenie infrastruktury podmorskich rurociągów wodorowych w regionie Morza Bałtyckiego – Baltic Sea Hydrogen Collector (BHC).

Komisja Europejska ogłosiła, że projekt gazociągu wodorowego BHC znalazł się na liście europejskich projektów będących przedmiotem wspólnego zainteresowania. Projekt jest obecnie uważany za odgrywający kluczową rolę w osiągnięciu europejskich celów energetycznych i dekarbonizacyjnych. Wraz z rosnącym zużyciem energii elektrycznej rośnie zainteresowanie inwestowaniem we własne systemy produkcji energii z OZE wśród przedsiębiorstw, z którymi rozwijamy współpracę.

Dostawy zielonej energii dla przedsiębiorstw zajmujących się produkcją np. stali, chemii, cementu czy przetwórstwem surowców mineralnych mogą przynieść wymierne korzyści dla biznesu. Odnawialne źródła energii stały się atrakcyjną inwestycją, szczególnie dla długoterminowych inwestorów poszukujących stabilnych zysków.

Dostawy energii ze źródeł odnawialnych to nie tylko szansa na obniżanie emisji CO2 związanych z działalnością. Umożliwiają przede wszystkim obniżenie oraz kontrolę kosztów ponoszonych przez przedsiębiorstwa na energię elektryczną. Zapewniają bezpieczeństwo energetyczne, co wobec rosnących kosztów i utrudnionego dostępu do niektórych surowców jest kluczowe dla rozwoju biznesu.

W OX2 współpracujemy i jesteśmy otwarci na współpracę zarówno z mniejszymi, jak i większymi przedsiębiorstwami z różnych obszarów gospodarki, dla których redukcja śladu węglowego jest istotna. Jako OX2 możemy się pochwalić między innymi współpracą z firmami Enea i Ikea. We wrześniu tego roku OX2 sprzedała Enei farmę wiatrową Bejsce o mocy 20 MW, a w maju 2022 r. – Ingka Invetsment (Ikea) – farmę wiatrową Wysoka o mocy 63 MW oraz farmę fotowoltaiczną Recz o mocy 29 MWp.

Debaty
Mocne strony i ryzyka systemu kaucyjnego w Polsce
Debaty
Polskie innowacje pomagają w domykaniu obiegu w energetyce
Debaty
System kaucyjny w Polsce na wyboistej drodze
Debaty
Biznes ma długą listę uwag do systemu kaucyjnego
Debaty
Chcą wsparcia rządu, by zbudować skalę