Manifest miał być wyrazem sprzeciwu przeciwko rosyjskiej agresji na Ukrainę oraz zwróceniem uwagi na rolę, jaką paliwa kopalne odgrywają na arenie międzynarodowej. Zebrani aktywiści i aktywistki podkreślali, że pieniądze zarobione na ropie, gazie oraz węglu stanowią wsparcie finansowe dla toczącej się za wschodnią granicą wojny.

"Solidaryzujemy się z Ukrainą, ale deklaracje nie wystarczą. Musimy odejść od paliw kopalnych, które umożliwiają Putinowi prowadzenie wojny z Ukrainą. Nie dla gazu, węgla i ropy!" – napisano na profilu Greenpeace Polska na Twitterze. „Nie ma naszej zgody na wojnę wywołaną przez Putina. Wojny są zaprzeczeniem bezpiecznej teraźniejszości, bez której nie ma bezpiecznej przyszłości”.

Czytaj więcej

Była szefowa Greenpeace w niemieckim rządzie. Szereg kontrowersji

Jak informuje organizacja, kraje Unii Europejskiej wydają rocznie ponad 85 miliardów euro na import ropy, gazu i węgla z Rosji. W pierwszych dniach agresji Rosji na Ukrainę mówiła o tym także Svitlana Krakovska, ukraińska naukowczyni, wchodząca w skład Międzyrządowego Zespołu ds. Zmian Klimatu (IPCC). Członkini IPCC podkreślała, że zarówno zmiana klimatu wywołana przez człowieka, jak i wojna w Ukrainie, mają to samo źródło – paliwa kopalne i naszą zależność od nich.

„To OZE oraz oszczędność energii są synonimem pokoju” – napisano na profilu Greenpeace Polska na Twitterze.

„Czas powiedzieć zdecydowane NIE wojnie i NIE paliwom kopalnym, które leżą u podłoża wojen na całym świecie. Wobec agresji Putina na Ukrainę, nie powinna budzić żadnych wątpliwości konieczność jak najszybszego zatrzymania importu gazu, ropy i węgla z Rosji do Polski. Dlatego apelujemy, by Polska i Unia Europejska przyspieszyły transformację energetyczną, nadając najwyższy priorytet inwestycjom w odnawialne źródła energii i w oszczędzanie energii, choćby przez termomodernizację domów. Jest to absolutnie konieczne by uniezależnić się od importu paliw kopalnych i zapewnić nam bezpieczeństwo energetyczne i klimatyczne” – podkreśla Joanna Flisowska, szefowa działu Klimat i Energia w Greenpeace Polska.

Czytaj więcej

50 proc. gazu pochodzi z Rosji. Greenpeace wie jak uniezależnić Polskę od Putina