Na całym świecie około 75 proc. gospodarstw domowych jest zaopatrzonych w klimatyzatory. W krajach takich jak Stany Zjednoczone czy Japonia, statystyki sięgają 90 proc. Urządzenia te zużywają około 6 proc. całej energii elektrycznej w kraju i odpowiadają za emisję około 11 milionów ton dwutlenku węgla rocznie.
Według danych Programu Energetycznego ONZ z ubiegłego roku, obecnie na świecie korzysta się z 3,6 miliarda klimatyzatorów. Do 2050 roku zapotrzebowanie na nie ma wzrosnąć do 14 miliardów. Tymczasem podstawowym źródłem energii wykorzystywanej do ich zasilania są paliwa kopalne, jak wynika z raportu amerykańskiej Administracji Informacji Energetycznej.
Czytaj także: Globalne ocieplenie zwiększy zapotrzebowanie na elektrownie
Dodatkowo, technologia klimatyzatorów działa w układzie chłodniczym, który wykorzystuje chlorowcowane chlorofluorowęglowodory (CFC). Te zaś, wedle najnowszych badań są szkodliwe dla środowiska, choć aż o połowę bardziej energooszczędne niż te stosowane przed latami 90.
Według Todda M. Bluedorna, dyrektora generalnego firmy Lennox International, produkującej m.in. klimatyzatory, korzystamy z tych urządzeń coraz częściej. Bluedorn twierdzi, że w ubiegłym roku użycie klimatyzatorów wzrosło o niemal 30 proc. w stosunku do roku 2019. O 5 proc. w latach 2016-2020 ociepliła się natomiast pogoda.
Adam Dessler, profesor nauk o atmosferze na Texas A&M University, uważa, że rezygnacja z klimatyzatorów jest nierealna. Podkreśla również, że do emisji gazów cieplarnianych przyczyniają się wszystkie urządzenia zatrzymujące ciepło. Wraz z rosnącymi temperaturami, rośnie też zapotrzebowanie na klimatyzatory, warto jednak zwrócić uwagę na źródło energii, którą je zasilamy.
„Jeśli chcesz rozwiązać problem zmian klimatycznych, nie martwię się o klimatyzację. Martwiłbym się o wyłączenie gazu ziemnego i paliw kopalnych” – powiedział Dessler. „Chociaż zawsze powinniśmy pracować nad zmniejszeniem śladu węglowego, najważniejsze jest to, że musimy przestać spalać węgiel – a następnie zająć się wszystkimi problemami drugiego rzędu”.
Szacuje się, że globalne emisje CO2 pochodzące z chłodzenia wzrosły od 1990 roku trzykrotnie.