Coraz trudniej przerzucić problem odpadów z plastiku na innych

Do wymuszonych przez dyrektywę SUP ograniczeń w stosowaniu tworzyw sztucznych i podwyższania limitów 
ich recyklingu dochodzą restrykcje w eksporcie plastikowych odpadów, które w tym roku mogą zostać zaostrzone.

Publikacja: 02.07.2021 00:40

Coraz trudniej przerzucić problem odpadów z plastiku na innych

Foto: klimat.rp.pl

Komisja Europejska ma przedstawić do końca tego roku propozycję rewizji Waste Shipment Regulation, czyli unijnych przepisów dotyczących przemieszania odpadów. Według wstępnych informacji, rewizja może się zakończyć nowymi ograniczeniami w eksporcie odpadów z metalu, plastiku i tekstyliów. KE miałaby w ten sposób wymusić wzrost poziomu recyklingu w krajach Wspólnoty, wspomagając ją w przejściu na silniejszą gospodarkę o obiegu zamkniętym (GOZ).

Rewizja przepisów o eksporcie wzmocniłaby pośrednio inne unijne regulacje zmierzające do zmniejszenia ilości odpadów w krajach Wspólnoty. W tym wchodzącą w życie 3 lipca br. dyrektywę SUP (Single Use Plastics), która wprowadza zakaz stosowania wielu jednorazowych produktów z tworzyw sztucznych (m.in. słomek do napojów, sztućców czy styropianowych pojemników na żywność).

Chiński czynnik

Warto przypomnieć, że u podstaw dyrektywy SUP leżą ograniczenia w eksporcie unijnych odpadów wymuszone w 2018 r. przez zmianę polityki Chin, które przez lata były największym importerem odpadów z plastiku (trafiała tam ponad połowa ich światowej „produkcji”). Ogłoszona w połowie 2017 r. decyzja Pekinu o zamknięciu od 2018 r. granic przed odpadami wywołała szok w rozwiniętych krajach Zachodu. W tym w krajach Unii Europejskiej, które wysyłały do Chin 95 proc. plastikowych śmieci.

Reakcja, wymuszona dodatkowo przez raporty ekologów o tonach plastiku w oceanach, była szybka. Już na początku 2018 r. Komisja Europejska przyjęła nowe, dużo bardziej ambitne cele dotyczące recyklingu opakowań z tworzyw sztucznych; do 2025 r. Unia ma odzyskiwać połowę plastiku wprowadzanego na rynek w opakowaniach, zaś pięć lat później – już 55 proc. Jesienią 2018 r. Parlament Europejski przegłosował projekt dyrektywy wprowadzającej zakaz stosowania jednorazowych produktów z plastiku, a w czerwcu 2019 r. przybrała ona postać dyrektywy SUP. Unijni regulatorzy dali członkom Wspólnoty dwa lata, do 3 lipca 2021 r., na wprowadzenie zapisów dyrektywy do krajowych przepisów, dając też biznesowi czas na przygotowanie się do zmian.

Z jednym i drugim są problemy. Wiadomo już, że niektóre kraje Unii, w tym Cypr i Polska, wdrożą regulacje SUP z opóźnieniem, na co wpłynęła też spóźniona publikacja wytycznych Komisji Europejskiej do dyrektywy (ukazały się pod koniec maja br.)

Poczekać do jesieni

Według informacji, które „Rzeczpospolita” uzyskała z Ministerstwa Klimatu i Środowiska, intensywne prace nad transpozycją do polskiego prawa przepisów dyrektywy SUP nadal trwają; obecnie analizowane są uwagi przekazane w ramach uzgodnień, opiniowania i konsultacji publicznych, natomiast do pracy w parlamencie projekt ustawy ma zostać przekazany jesienią. Biznes będzie miał więc więcej czasu na przygotowanie się do nowych wymagań – w tym zwłaszcza na rezygnację z dużej częściej jednorazowych plastików.

Trzy lata, które upłynęły od chińskiego zakazu importu odpadów, wiele firm i branż wykorzystało na zmianę podejścia do plastiku i pracę nad nowymi rodzajami opakowań, m.in. tych z większym udziałem tworzyw z recyklingu. Jeszcze szybciej znaleziono nowych odbiorców odpadów z Unii. Na celowniku eksporterów z tej branży znalazły się m.in. Tajlandia, Malezja i Wietnam, które kilkakrotnie zwiększyły ilość sprowadzanych z Zachodu śmieci.

W ubiegłym roku największymi importerami unijnych odpadów z plastiku były Turcja (698,4 tys. ton) i Malezja (262,6 tys. ton). Malezja zapewne wypadnie z tej czołówki za sprawą obowiązującego od stycznia 2021 r. rozporządzenia Komisji Europejskiej. Rozporządzenie, które wdrożyło do unijnego prawa tzw. konwencję bazylejską, wprowadziło zakaz eksportu niesortowanych odpadów z tworzyw sztucznych z Unii do krajów nienależących do OECD (nadal można wysyłać wstępnie posortowane, czyste plastiki do recyklingu). Nowe przepisy zakładają też bardziej rygorystyczną kontrolę eksportu odpadów z tworzyw sztucznych do krajów OECD, a także handlu wewnątrz Unii. To przepisy. Tymczasem praktyka bywa różna.

Pandemia z plastikiem

Pomimo ekologicznych trendów wśród firm i konsumentów odpadów z plastiku przybywa, a problem nasiliła pandemia Covid-19. Europejski Trybunał Obrachunkowy (ETO) w ubiegłorocznym raporcie zwraca uwagę, że obostrzenia sanitarne w Unii wywołały znaczny wzrost zużycia jednorazowych produktów, w tym opakowań z plastiku. Do tego doszedł problem jednorazowych maseczek i innych środków ochronnych.

Zdaniem ekspertów ETO zagrożona może być realizacja unijnych celów dotyczących przetworzenia odpadów plastikowych (50 proc. w 2030 r.). Rośnie też ryzyko nielegalnych transportów i przestępczości związanej z odpadami. Jak przypomina ETO, obecnie około 40 proc. plastiku wykorzystywanego w krajach Unii służy do produkcji jednorazowych opakowań. Pochodzi z nich aż 61 proc. odpadów z tworzyw sztucznych, z czego tylko 42 proc. jest przetwarzanych. Reszta trafia do spalarni, na wysypiska albo na eksport.

Niedawny raport Programu Narodów Zjednoczonych ds. Środowiska (UNEP) zwrócił uwagę, że to najbiedniejsze społeczności i kraje – które nie mają infrastruktury do recyklingu – ponoszą największe szkody wywołane przez zalew odpadów z plastiku. Odpowiedzią na ten problem jest skierowany do Komisji Europejskiej manifest inicjatywy środowiskowej Zero Waste Europe. Manifest, podpisany przez 61 organizacji i poparty przez 36 eurodeputowanych, postuluje, by w ramach rewizji Waste Shipment Regulation wprowadzić całkowity zakaz eksportu wszystkich odpadów z tworzyw sztucznych poza UE, zwiększając też kontrolę przemieszczania odpadów wewnątrz Unii.

Komisja Europejska ma przedstawić do końca tego roku propozycję rewizji Waste Shipment Regulation, czyli unijnych przepisów dotyczących przemieszania odpadów. Według wstępnych informacji, rewizja może się zakończyć nowymi ograniczeniami w eksporcie odpadów z metalu, plastiku i tekstyliów. KE miałaby w ten sposób wymusić wzrost poziomu recyklingu w krajach Wspólnoty, wspomagając ją w przejściu na silniejszą gospodarkę o obiegu zamkniętym (GOZ).

Rewizja przepisów o eksporcie wzmocniłaby pośrednio inne unijne regulacje zmierzające do zmniejszenia ilości odpadów w krajach Wspólnoty. W tym wchodzącą w życie 3 lipca br. dyrektywę SUP (Single Use Plastics), która wprowadza zakaz stosowania wielu jednorazowych produktów z tworzyw sztucznych (m.in. słomek do napojów, sztućców czy styropianowych pojemników na żywność).

Pozostało 85% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Zielone technologie
Naprawa samolotu podczas lotu
Materiał Promocyjny
Wykup samochodu z leasingu – co warto wiedzieć?
Zielone technologie
Kolos na pustyni. Dubaj pokazał, jak może wyglądać przyszłość produkcji żywności
Zielone technologie
Spalarnie mają swoje miejsce na rynku
Zielone technologie
Naukowcy opracowali nową metodę wychwytywania CO2. Ma być tania
Zielone technologie
UE stawia na zielony przemysł. Kluczowy element „Zielonego Ładu”