Meksyk: zakaz plastiku może wpłynąć na ubóstwo menstruacyjne

Zakaz plastiku może uderzyć w najbiedniejszych, o czym przekonały się mieszkanki stolicy Meksyku, gdzie z początkiem 2021 roku wszedł w życie zakaz sprzedawania,  stosowania i dystrybucji jednorazowych produktów z plastiku, takich jak słomki, sztućce czy kubki.

Publikacja: 22.02.2021 14:13

Meksyk: zakaz plastiku może wpłynąć na ubóstwo menstruacyjne

Foto: Josefin/ Unsplash

Uchwalone jeszcze w 2019 roku prawo podyktowane było troską o środowisko – cały kraj rocznie generuje 6 tysięcy ton plastikowych odpadów. Stolica Meksyku produkuje dziennie ok. 13 tysięcy ton śmieci i ponad 7 milionów ton plastiku rocznie – z czego większość, choć nadaje się do recyclingu, nie jest przetwarzana.

Czytaj też: 2021 to rok walki z plastikiem. Biznes szykuje się na zmiany

Meksyk, niegdyś lider klimatyczny, który swój plan działań na rzecz klimatu przedstawił jeszcze przed porozumieniem paryskim, dzisiaj zmaga się z szeregiem problemów środowiskowych. Wbrew globalnej tendencji odchodzenia od paliw kopalnych, Meksyk chce reaktywować elektrownie węglowe i inwestować w węgiel i ropę naftową. Adrián Fernández Bremauntz, dyrektor organizacji ekologicznej Iniciativa Climática de México, uważa, że „żaden inny kraj należący do G20 nie ma tak wstecznej i absurdalnej polityki energetycznej”, jak Meksyk.

Zakaz stosowania jednorazowych produktów z plastiku jest więc dobrym krokiem w kierunku powrotu do bardziej ekologicznej polityki klimatycznej, ale pociąga za sobą konsekwencje społeczne, którego miasto najwyraźniej nie przewidziało. Z półek sklepowych, oprócz baloników, plastikowych sztućców czy mieszadełek do napojów, zniknęły bowiem również tampony z plastikowymi aplikatorami.

Mimo, że dostępne są wciąż bardziej ekologiczne środki higieny osobistej, to jednak różnią się zdecydowanie ceną od wycofywanych z obrotu. Organiczne tampony czy silikonowe kubeczki menstruacyjne są dużo droższe – i sporej części kobiet w Meksyku zwyczajnie na nie nie stać. Przyjazny dla środowiska zakaz może więc prowadzić do pogłębiania się zjawiska ubóstwa menstruacyjnego, obecnego również w Meksyku, gdzie ok. 40% populacji żyje w biedzie. Spora część dziewcząt opuszcza więc zajęcia szkolne w trakcie menstruacji, z powodu braku dostępu do najtańszych nawet tamponów czy podpasek

Aktywistka menstruacyjna Sally Santiago skrytykowała działania rządu, mówiąc, że choć wycofanie plastiku jest oparte na właściwych intencjach i z założenia ma chronić środowisko, to niestety, uderza w kobiety. Meksykańska ministra środowiska Marina Robles odniosła się do problemu bardzo ogólnie, mówiąc, że dialog z kobietami na temat nowego prawa powinien pozostać otwarty i wskazując organiczne alternatywy. Sęk w tym, że to nie ich dostępność stanowi problem, a spora różnica w cenie, a zatem wolność wyboru w tym wypadku pozostaje pozorna.

Anahi Rodriguez, rzeczniczka organizacji Menstruacion Digna Mexico uważa, że rząd powinien był się upewnić, że na rynku dostępne są ekologiczne produkty w przystępnej cenie, zanim wycofał tampony z plastikowymi aplikatorami. Niewątpliwie zakaz plastiku jest słuszną decyzją, ale jego wdrażanie w Meksyku pozostawia wiele do życzenia. Ochrona środowiska powinna być priorytetem, ale nie może oznaczać faktycznego ograniczenia dostępu do towaru pierwszej potrzeby dla połowy społeczeństwa.

Uchwalone jeszcze w 2019 roku prawo podyktowane było troską o środowisko – cały kraj rocznie generuje 6 tysięcy ton plastikowych odpadów. Stolica Meksyku produkuje dziennie ok. 13 tysięcy ton śmieci i ponad 7 milionów ton plastiku rocznie – z czego większość, choć nadaje się do recyclingu, nie jest przetwarzana.

Czytaj też: 2021 to rok walki z plastikiem. Biznes szykuje się na zmiany
Pozostało 87% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Zielone technologie
Naprawa samolotu podczas lotu
Materiał Promocyjny
Co czeka zarządców budynków w regulacjach elektromobilności?
Zielone technologie
Kolos na pustyni. Dubaj pokazał, jak może wyglądać przyszłość produkcji żywności
Zielone technologie
Spalarnie mają swoje miejsce na rynku
Zielone technologie
Naukowcy opracowali nową metodę wychwytywania CO2. Ma być tania
Zielone technologie
UE stawia na zielony przemysł. Kluczowy element „Zielonego Ładu”