Pogłębiający się kryzys klimatyczny wpływa na występowanie susz, których skutki są coraz bardziej odczuwalne. Według badania opublikowanego niedawno na łamach Nature Climate Change winę za to ponosimy w ogromnej mierze sami, gdyż zdaniem naukowców ok. 40 proc. intensywności suszy wynika ze zmian klimatu będących efektem działalności człowieka.

Czytaj więcej

Susza coraz groźniejsza dla Polski. Z niepokojem czekamy na deszcz

6 mld ludzi do przesiedlenia

Według najnowszego raportu Konwencji Narodów Zjednoczonych w sprawie zwalczania pustynnienia (UNCCD) w latach 1970–2019 susze przyczyniły się do co najmniej 650 tys. zgonów w krajach rozwijających się. Jeżeli nie uda się powstrzymać ocieplania się planety, do końca dekady 700 mln ludzi może z powodu suszy zostać zmuszonych do przesiedlenia, a do 2050 roku liczba ta może wzrosnąć nawet do 5,7 miliardów.

124 mld dol.

co najmniej tyle wynoszą straty gospodarcze spowodowane suszami w latach 1998–2017

Katastrofalny wpływ suszy jest odczuwalny również gospodarczo – szacuje się, że występujące w latach 1998-2017 spowodowały straty w wysokości co najmniej 124 mld dolarów. W tym samym czasie borykające się z suszą Indie odnotowały spadek produktu krajowego brutto o 5 proc., a produktywność Australii w wyniku intensywnych susz, prowadzących często do pożarów, spadła w latach 2002–2010 aż o 18 proc.

Susza zagraża również szczególnie cennym przyrodniczo lasom Amazonii, zwłaszcza w połączeniu z intensywnym wylesianiem i, jak szacuje UNCCD, może doprowadzić do utraty 16 proc. lasów deszczowych do połowy stulecia. Jak wskazują liczne badania, istnieje ścisły związek pomiędzy wzrostem globalnych temperatur a występowaniem suszy. Wyższe temperatury przyspieszają parowanie, zmniejszając ilość dostępnej wody powierzchniowej, wysuszając uprawy i inne rośliny. Im jest cieplej, tym szybciej zachodzi reakcja, zwiększając ryzyko pożarów, trawiących wysuszoną roślinność i niszczących ekosystemy.

Gospodarki pod presją

Z wyjątkowo intensywnymi suszami nieprzerwanie od kilku lat boryka się zachodnia część Stanów Zjednoczonych. Jak wynika z szacunków przedstawionych w analizie przeprowadzonej przez naukowców z UC Merced, jedynie w ubiegłym roku skutki suszy wygenerowały dla kalifornijskiego sektora rolnego straty w wysokości niemal 1,1 mld dolarów. Doprowadziły również do utraty niemal 8750 miejsc pracy. Przy uwzględnieniu wpływu tego zjawiska również na inne sektory gospodarki, wpływ suszy na gospodarkę Kalifornii szacuje się na 1,7 mld dolarów oraz niemal 15 tys. utraconych miejsc pracy.

Raport organizacji Christian Aid ocenia z kolei, że susza może poważnie uderzyć również w miasta na całym świecie. Według autorów analizy zagrożone są m.in. Londyn, Pekin czy New Delhi. Bez podjęcia stosownych działań w ciągu najbliższych 25 lat w stolicy Wielkiej Brytanii może zabraknąć wody, a jej gospodarka będzie narażona na straty rzędu 330 mln funtów dziennie. Choć tereny miejskie stanowią zaledwie 1 proc. powierzchni Ziemi, dzisiaj żyje w nich 55 proc. światowej populacji, a do 2050 roku będzie je zamieszkiwać nawet 68 proc.

40 proc.

taki obszar naszej planety jest już zdegradowany. Problem dotyka niemal połowy ludzkości i zagraża połowie światowego PKB

Irak, „kraj dwóch rzek”, Tygrysu i Eufratu, od lat coraz bardziej pustynnieje i znajduje się w ścisłej czołówce krajów szczególnie narażonych na skutki zmian klimatycznych. Według danych Banku Światowego w ubiegłym roku iracki sektor rolny skurczył się o 17,5 proc. w efekcie poważnych susz, przerw w dostawach energii oraz rosnących światowych cen surowców. Tymczasem, jak informuje Światowy Program Żywnościowy, tuż po przemyśle naftowym to właśnie rolnictwo ma w Iraku największy udział w PKB, zatrudniając 20 proc. lokalnej siły roboczej.

Nowe wyzwania

Coraz bardziej z powodu suszy cierpi również Europa – w latach 2018–2020 zjawisko to dotknęło ok. jednej trzeciej powierzchni kontynentu i w ogromnym stopniu wpłynęło na zmniejszenie plonów w niemal całej Europie.

Według Organizacji Narodów Zjednoczonych do spraw Wyżywienia i Rolnictwa (FAO) spośród wszystkich katastrof naturalnych to susza w największym stopniu przyczynia się do strat w produkcji rolnej. Mniej więcej jedna trzecia strat w produkcji zwierzęcej oraz roślinnej w krajach rozwijających się oraz o niskich dochodach jest spowodowana właśnie suszą. FAO szacuje je na 37 mld dolarów.

Z powodu suszy cierpi jednak nie tylko rolnictwo. We Francji, która boryka się z tym zjawiskiem w wyjątkowo intensywnej formie, w ogromnym stopniu zagrożone są uprawy zbóż i innych roślin, ale również produkcja energii, gdyż elektrownie jądrowe potrzebują sporych ilości wody do chłodzenia reaktorów.

Jak wynika z raportu Konwencji Narodów Zjednoczonych w sprawie zwalczania pustynnienia, najbardziej narażona na skutki występowania suszy jest Afryka, choć wyjątkowo zagrożone są również obie Ameryki, Indie oraz Australia. Nie ulega jednak wątpliwości, że zjawisko najbardziej uderza w najbiedniejsze społeczeństwa.

Raport ocenia, że obecnie nawet 40 proc. planety jest zdegradowane, co dotyka niemal połowy ludzkości i zagraża mniej więcej połowie światowego PKB o wartości 44 bln dolarów. Autorzy analizy apelują, że konieczne jest natychmiastowe wdrożenie zmian w zakresie zarządzania suszą oraz pilne przyspieszenie działań łagodzących jej skutki. Podkreślają, że ludzkość znajduje się „na rozdrożu” i zalecają szereg działań, takich jak rekultywacja gleby, aby zapobiec dalszemu pogarszaniu się sytuacji.