Choć Europa skutecznie ogranicza zanieczyszczenie powietrza pochodzące z transportu, przemysłu i gospodarstw domowych, coraz większym problemem staje się pustynny pył napływający do Europy głównie znad Sahary. Wyniki nowego badania opublikowanego na łamach czasopisma naukowego „Nature” pokazują, że w ciągu ostatniej dekady jego stężenie wyraźnie wzrosło. Eksperci ostrzegają, że może to mieć negatywny wpływ nie tylko na zdrowie ludzi, ale i między innymi na wydajność instalacji fotowoltaicznych.

Pył saharyjski nad Europą. Dane z ponad 100 stacji pomiarowych w Europie

Badanie opublikowane w „Nature” zostało przeprowadzone przez naukowców z Paul Scherrer Institute (PSI) we współpracy z ponad 50 badaczami z różnych krajów Europy. Eksperci w jego ramach przeanalizowali dane zebrane w ciągu ostatnich 10 lat z ponad 100 europejskich stacji monitorujących jakość powietrza. Następnie połączyli je z modelami oraz narzędziami sztucznej inteligencji, aby stworzyć najbardziej kompleksową do tej pory mapę stężenia pustynnego pyłu w Europie. Dodatkowo wykorzystali dane z rdzeni lodowych pobranych z lodowca Colle Gnifetti na granicy Szwajcarii i Włoch, co pozwoliło porównać obecne stężenia z poziomami występującymi na przestrzeni ostatnich około 150 lat.

Czytaj więcej

Afrykański pył z Sahary dusi Europę. „Kalima nie uznaje granic”

Analiza nie przynosi optymistycznych wniosków – wykazała bowiem, że stężenie pustynnego pyłu nad południową Europą wynosi obecnie 5,3 mikrograma na metr sześcienny powietrza. To ponad dwukrotnie więcej niż w Europie Środkowej i Północnej, gdzie średnio odnotowano 2,1 mikrograma na metr sześcienny. Jednocześnie – jak wskazują naukowcy – w ciągu analizowanej dekady ilość pustynnego pyłu wzrosła średnio o około pół mikrograma na metr sześcienny powietrza.

„Odpowiada to wzrostowi zanieczyszczenia tym pyłem o 10–25 proc. To nie jest wartość, którą można uznać za nieistotną – zarówno z punktu widzenia wydajności i opłacalności dużych instalacji fotowoltaicznych, jak i wpływu zwiększonego zanieczyszczenia pyłami na zdrowie ludzi” – mówi, cytowany przez portal phys.org, Kaspar Dällenbach, kierownik projektu z PSI Center for Energy and Environmental Sciences.

Ze względu na to, że wiele europejskich stacji pomiarowych nie prowadzi obserwacji wystarczająco długo, by ocenić zmiany zachodzące na przestrzeni wielu dziesięcioleci, naukowcy sięgnęli także po dane zapisane w rdzeniach lodowych lodowca Colle Gnifetti. Uwięzione w lodzie cząstki pyłu pokazały, że w ciągu ostatnich około 150 lat – czyli od początku epoki industrializacji – stężenie pustynnego pyłu w tym regionie wzrosło ponad dwukrotnie.

Sahara wysycha, a wiatr niesie pył do Europy

Podczas swojej pracy naukowcy wykorzystali stężenie glinu jako wskaźnik obecności pyłu – pierwiastek ten jest bowiem charakterystyczny dla cząstek przenoszonych właśnie z pustyń. Jak wyjaśniają autorzy badania, pyły pochodzące z placów budowy zawierają przede wszystkim wapń, natomiast zanieczyszczenia związane z transportem i ogrzewaniem gospodarstw domowych składają się głównie z sadzy oraz węgla powstającego podczas spalania produktów ropopochodnych.

„Dzięki analizom chemicznym możemy bardzo dokładnie określić pochodzenie pyłu zawieszonego obecnego przy powierzchni ziemi” – wyjaśnia Petros Vasilakos z PSI Center for Energy and Environmental Sciences, główny autor badania.

Czytaj więcej

Saharyjski pył nad Polską

Eksperci wskazują, że za obserwowany wzrost ilości pyłu odpowiada przede wszystkim postępujące wysychanie Sahary w Afryce Północnej. Zaznaczają też, że zmieniające się wzorce cyrkulacji atmosferycznej powodują, że do Europy napływają coraz silniejsze wiatry transportujące pustynny pył.

Kaspar Dällenbach przyznaje jednocześnie, że naukowcy nie są jeszcze w stanie jednoznacznie określić, w jakim stopniu odpowiada za to działalność człowieka. „Nie jest jeszcze ostatecznie jasne, w jakim stopniu wywołana przez człowieka zmiana klimatu przyczyniła się do tego zjawiska lub dodatkowo je nasila. Obecny stan wiedzy sugeruje jednak, że wzrost ilości pustynnego pyłu jest przynajmniej ułatwiany przez emisje gazów cieplarnianych i związane z nimi globalne ocieplenie. Prowadzi ono do bardziej suchych warunków w niektórych regionach oraz rozszerzania się obszarów pustynnych” – mówi.

Pył z Sahary nad Europą: zawały serca i problemy z oddychaniem

W ramach badania naukowcy przeanalizowali również dostępne dotąd badania dotyczące wpływu pustynnego pyłu na zdrowie ludzi. Jak wskazują, długoterminowe skutki – takie jak pylica płuc, astma czy przewlekłe zapalenie oskrzeli – wymagają jeszcze wieloletnich badań, by jednoznacznie można było potwierdzić ich związek z pyłem.

Dużo lepiej udokumentowane są za to skutki krótkoterminowe – badania pokazują, że w dniach z podwyższonym stężeniem pustynnego pyłu odnotowuje się większą liczbę zgonów związanych z zawałami serca oraz chorobami układu oddechowego.

Czytaj więcej

Pomarańczowe niebo nad Grecją. "Pył może być niebezpieczny"

Petros Vasilakos zwraca uwagę, że liczba burz przenoszących pył znad Sahary i Pustyni Arabskiej nie wzrosła. „Burz przenoszących pustynny pył do Europy nie jest więcej niż wcześniej. Stały się jednak bardziej intensywne w ciągu analizowanych 10 lat, dlatego transportują dziś więcej pyłu niż wcześniej” – wskazuje.

Najbardziej narażone pozostają kraje południowej Europy – od Grecji, przez Włochy, po Hiszpanię i Portugalię. Podwyższone stężenia odnotowano również w zachodniej Francji. „Dzieje się tak dlatego, że masy powietrza znad Sahary często przemieszczają się nad Atlantyk, a następnie skręcają na północ w kierunku Europy Zachodniej” – wyjaśnia współautor badania Imad El Haddad. 

Sztuczna inteligencja na tropie zanieczyszczeń

Zdaniem naukowców wyjątkowość ich badania wynika nie tylko z ogromnej liczby wykorzystanych pomiarów, ale także z zastosowania sztucznej inteligencji. „Uwzględniliśmy praktycznie wszystkie dostępne serie pomiarowe dotyczące tego zagadnienia, ponieważ do współpracy udało się zaprosić ponad 50 naukowców z całej Europy” – tłumaczą eksperci. 

Badacze korzystali również z infrastruktury europejskiej sieci badawczej ACTRIS, która koordynuje długoterminowe pomiary aerozoli, chmur i gazów śladowych.

Dällenbach wyjaśnia, że tradycyjne modele dobrze przewidują silne epizody napływu pustynnego pyłu, ale znacznie gorzej radzą sobie z „mniejszymi zdarzeniami” i dokładnym określaniem stężenia pyłu przy powierzchni ziemi. „Dzięki naszym danym pomiarowym i sztucznej inteligencji, która oszacowała stężenia także dla innych regionów Europy na podstawie pomiarów z ponad 100 lokalizacji, mogliśmy uzupełnić model i stworzyć wiarygodną, istotną z punktu widzenia zdrowia mapę stężenia pustynnego pyłu dla całej Europy” – mówi. Jak podkreślają naukowcy, zebrane dane mogą stać się podstawą kolejnych badań nad długoterminowym wpływem pustynnego pyłu na zdrowie mieszkańców Europy.

Czytaj więcej

Izrael kolejną ofiarą zmian klimatu. Eksperci ostrzegają przed burzami pyłowymi

Ratunkiem mogą być systemy wczesnego ostrzegania

Autorzy badania zaznaczają, że w przeciwieństwie do zanieczyszczeń pochodzących z transportu czy przemysłu emisji pustynnego pyłu nie da się bezpośrednio ograniczyć. Ich zdaniem długofalowo sytuację poprawiłyby prawdopodobnie działania na rzecz ograniczenia globalnego ocieplenia, które mogłyby spowolnić wysychanie terenów pustynnych oraz ograniczyć rozszerzanie się źródeł pyłu.

Naukowcy sugerują również, że w Europie można byłoby wprowadzić systemy ostrzegania przed wysokim stężeniem pustynnego pyłu, podobne do funkcjonujących już systemów ostrzegania przed smogiem. Pozwoliłoby to osobom szczególnie narażonym oraz cierpiącym na choroby płuc odpowiednio przygotować się na dni z wysokim stężeniem pyłu. 

Na takich prognozach mogłaby skorzystać także energetyka – pył unoszący się w powietrzu ogranicza bowiem ilość światła docierającego do paneli fotowoltaicznych, a osadzając się na ich powierzchni, zmniejsza produkcję energii elektrycznej. Według autorów badania wcześniejsze prognozowanie takich sytuacji umożliwiłoby operatorom systemów energetycznych odpowiednie zwiększenie produkcji energii w innych elektrowniach i utrzymanie stabilności sieci.

Badanie: Rising dust pollution across Europe in a changing climate
Autor główny: Petros Vasilakos
Czasopismo: Nature (2026)
DOI: 10.1038/s41586-026-10743-w