W Dolinie Śmierci powstało jezioro. Pogodowa anomalia na pustyni w USA

Tymczasowe jezioro powstałe w kalifornijskiej Dolinie Śmierci – jednym z najgorętszych miejsc na świecie – wciąż istnieje, choć zdaniem naukowców dawno powinno zniknąć. Panujący na tym terenie klimat oraz wysokie temperatury mają bowiem wpływ na szybkie odparowywanie wody.

Publikacja: 27.02.2024 04:43

Obszar, w którym pojawiło się jezioro, to najgłębsza depresja w USA, znajdująca się 86 metrów poniże

Obszar, w którym pojawiło się jezioro, to najgłębsza depresja w USA, znajdująca się 86 metrów poniżej poziomu morza..

Foto: David SWANSON / AFP

Dolina Śmierci to obszar bezodpływowej depresji na pustyni Mojave w południowej części stanu Kalifornia. Najniżej położony punkt znajduje się tam 86 m p.p.m., stanowiąc największą depresję w Ameryce Północnej oraz drugą – po Laguna del Carbón– na półkuli zachodniej.

Panuje tam klimat zwrotnikowy, suchy, z opadami nieprzekraczającymi 50 mm rocznie – w niektórych latach deszcz nie pada wcale. Jest to najbardziej suche miejsce Ameryki i jedno z najgorętszych miejsc na Ziemi – 10 lipca 1913 roku temperatura osiągnęła tam 56,7 st. Celsjusza – światowy rekord temperatury powietrza.

W lipcu 2023 roku – gdy przez Stany Zjednoczone przeszła fala upałów – amerykańska Krajowa Służba Pogodowa (NWS) zarejestrowała tam zaś 53,3 st. Celsjusza. Wilgotność powietrza w Dolinie Śmierci wynosi natomiast średnio zaledwie około 1 proc. 

Panujący w Dolinie Śmierci klimat oraz wysokie temperatury mają wpływ na szybkie odparowywanie wody. Jak pisze USA Today, teraz jednak wydarzyło się w niej coś na tyle nietypowego, że zdziwienia nie kryją sami naukowcy. 

Znajdujące się w amerykańskim Parku Narodowym Doliny Śmierci tymczasowe jezioro, które – według prognoz – powinno wyparować, wciąż istnieje. Eksperci uważają, że zbiornik wodny wytrzyma jeszcze prawdopodobnie kilka miesięcy, mimo że tego typu jeziora w większości przypadków znikają po zaledwie kilku tygodniach.

Czytaj więcej

Jeziora na świecie wysychają. Tracą gigantyczne ilości wody

W Dolinie Śmierci powstało jezioro. To efekt huraganu w USA

W minionym roku przez południe Stanów Zjednoczonych przeszedł huragan Hillary, za sprawą którego – a konkretnie wiążących się z nim opadów – w obszarze Badwater Basin pojawiło się jezioro. Mimo że nie ma w tym nic dziwnego – bo co jakiś czas zdarza się to nawet w Dolinie Śmierci – naukowcy zauważają, że ten konkretny zbiornik jest czymś niezwykłym. Ich zdaniem powinien on bowiem już dawno zniknąć. 

Latem 2023 roku jezioro osiągnęło długość ponad 11 kilometrów, szerokość ponad 6 kilometrów i głębokość 60 cm. NASA Earth Observatory informowała wówczas, że jest to największe od dwóch dekad jezioro, które powstało w tym miejscu.

Później – zgodnie zresztą z przewidywaniami badaczy – zaczęło się ono kurczyć. Eksperci nie spodziewali się jednak, że sześć miesięcy później zbiornik będzie nie tylko wciąż istniał, ale także, że zacznie – choć nieznacznie – się powiększać. To zdarzenie absolutnie unikalne dla Doliny Śmierci i miejsc, w których panuje podobny klimat. 

Czytaj więcej

Zmiany klimatyczne wysysają tlen z jezior w Europie

Opady deszczu w Dolinie Śmierci

Jak zaznaczają badacze, ich doświadczenie wskazywało na to, że jezioro zniknie w październiku 2023 roku. W Dolinie Śmierci pojawiła się jednak rzeka atmosferyczna – płynąca w atmosferze kolumna skondensowanej pary wodnej, która stanowi źródło intensywnych opadów, gdy w końcu spotka się lądem. To niezwykłe – opady atmosferyczne nie są bowiem zazwyczaj w stanie zapewnić wody Dolinie Śmierci, gdyż panujące tam temperatury sprawiają, że woda odparowuje szybciej, niż opady jej dostarczają.

Jak czytamy, na początku lutego 2024 roku w ciągu zaledwie trzech dni w Dolinie Śmierci spadło 38 milimetrów deszczu. To bardzo dużo – średnio w ciągu roku spada tam bowiem około 50 mm deszczu. Eksperci podkreślają, że dzięki temu, iż Dolina Śmierci jest obszarem bezodpływowym rozległej depresji, wszystkie wody spływają tam do rzeczonego jeziora, skutecznie zasilając je w wodę.

Eksperci monitorują obecnie sytuację w Dolinie Śmierci. Zdaniem naukowców z NASA Earth Observatory ostatni raz jezioro w Badwater Basin miało takie rozmiary w 2005 roku. Jak zaznaczają, po kilku tygodniach jednak zniknęło. Badacze uważają, że zbiornik najprawdopodobniej przetrwa do kwietnia. Nawet jednak jeśli faktycznie wtedy  wyparuje, wciąż będzie ewenementem. 

Naukowcy podkreślają, że Dolina Śmierci – jedno z najgorętszych miejsc na Ziemi – jest doskonałym obszarem do prowadzenia badań poświęconych dzisiejszym i dawnym jeziorom oraz temu, jak na przestrzeni tysięcy lat zmieniał się klimat. 

Dolina Śmierci to obszar bezodpływowej depresji na pustyni Mojave w południowej części stanu Kalifornia. Najniżej położony punkt znajduje się tam 86 m p.p.m., stanowiąc największą depresję w Ameryce Północnej oraz drugą – po Laguna del Carbón– na półkuli zachodniej.

Panuje tam klimat zwrotnikowy, suchy, z opadami nieprzekraczającymi 50 mm rocznie – w niektórych latach deszcz nie pada wcale. Jest to najbardziej suche miejsce Ameryki i jedno z najgorętszych miejsc na Ziemi – 10 lipca 1913 roku temperatura osiągnęła tam 56,7 st. Celsjusza – światowy rekord temperatury powietrza.

Pozostało 87% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Planeta
NATO: Rosja toczy „wojnę klimatyczną” z Zachodem. Zielony Ład na celowniku
Materiał Promocyjny
Jak wykorzystać potencjał elektromobilności
Planeta
Europa ociepla się w rekordowo szybkim tempie. Turystów to nie przeraża
Planeta
Ile CO2 trafia do atmosfery z powodu pożarów? Naukowcy podali zaskakujące dane
Planeta
Europie zagrażają tropikalne deszcze? „Może to odczuć cały świat”
Planeta
Antarktydę przecinały kiedyś ogromne rzeki. Naukowcy znaleźli dowody