Kwas sulfonowy jest substancją, którą wykorzystuje się do produkcji detergentów oraz domowych środków czystości. Może powodować ona poważne szkody dla ludzkiego zdrowia – jest między innymi drażniąca dla oczu oraz skóry. Jak pisze BBC, niebezpieczna ciecz dostała się w poniedziałek do brazylijskiej rzeki Rio Seco w mieście Joinville. Do incydentu doszło podczas wypadku cysterny.
Brazylia: Wyciek żrącego kwasu do rzek
Do wycieku doszło, podczas wypadku cysterny przewożącej żrącą substancję. Pojazd przewrócił się w rejonie Serra Dona Francisca. W związku z tym, że szkodliwy kwas zaczął przedostawać się z Rio Seco do rzeki Cubatao do Norte, zaopatrującej w wodę 75 proc. mieszkańców Joinville – głównego miasta stanu Santa Catarina – lokalne władze ogłosiły w poniedziałek stan wyjątkowy.
By zapobiec spożyciu skażonej wody, zamknięto stację uzdatniania, która doprowadzała wodę pitną do dziesiątek dzielnic. Na portalu X znaleźć można nagrania z Joinville, na których widać mieszkańców miasta stojących w kolejkach po wodę butelkowaną.
Na opublikowanych w sieci materiałach wideo zauważyć można także, że kwas sulfonowy doprowadził do tego, że woda w rzece zmieniła się w gęstą, białą pianę.
Brazylijski Instytut Ochrony Środowiska bada, jaki wpływ wyciek miał na lokalny ekosystem
Jak poinformował we wtorek w rozmowie z telewizją NSC prefekt Joinville Adriano Silva, sytuacja została opanowana i wznowiono dostawy wody – uruchomiono system wodociągów dla liczącego ponad 600 tys. mieszkańców Joinville. Władze potwierdziły także mniejsze stężenie kwasu w rzekach regionu.
Czytaj więcej
Koalicja Ratujmy Rzeki, zrzeszająca organizacje ekologiczne ogłosiła manifest dotyczący pilnych kwestii zarządzania wodą.
Brazylijski Instytut Ochrony Środowiska (IMA) potwierdził informację władz stanowych, że istniało wysokie ryzyko dla zdrowia publicznego wraz z przedostaniem się kwasu sulfonowego do rzek.
Fabio Castagna da Silva z IMA przyznał, że „upłynie jeszcze trochę czasu zanim kwas sulfonowy całkowicie opuści wody stanu Santa Catarina”. „Nie nastąpi to od razu. Będziemy monitorować sytuację i badać, jaki wpływ to zdarzenie miało na lokalny ekosystem” – podkreślił.