Gospodarz szczytu klimatycznego walczy o wizerunek. „Przyszłość dla wszystkich”

Gospodarka Azerbejdżanu, tegorocznego gospodarza szczytu klimatycznego ONZ, w ogromnym stopniu polega na paliwach kopalnych. Władze kraju przekonują jednak o swoim zaangażowaniu w rozwój czystej energii. Czy to prawda czy jedynie puste deklaracje?

Publikacja: 30.01.2024 16:21

Flame Towers, jeden ze współczesnych architektonicznych symboli Baku, stolicy Azerbejdżanu.

Flame Towers, jeden ze współczesnych architektonicznych symboli Baku, stolicy Azerbejdżanu.

Foto: Gerhard Reus Unsplash

Rozmowy w ramach ubiegłorocznego szczytu klimatycznego COP28 w Dubaju zakończyły się porozumieniem w kwestii konieczności globalnego odejścia od paliw kopalnych.

Tegoroczna konferencja odbędzie się w Baku, stolicy kraju który, podobnie jak Zjednoczone Emiraty Arabskie, czerpie dochody z wydobycia paliw kopalnych.

Wybór gospodarza COP29 został sceptycznie przyjęty przez organizacje klimatyczne, obawiające się stawiania interesów producentów ropy i gazu ponad walkę o ograniczenie ocieplania się planety. Władze Azerbejdżanu starają się jednak przekonać opinię publiczną o swoim dążeniu do osiągnięcia zrównoważonej transformacji w zakresie energii odnawialnej.

Szczyt klimatyczny ONZ: Azerbejdżan walczy o wizerunek

W grudniu 2023 roku ogłoszono utworzenie w ramach państwowego azerskiego przedsiębiorstwa naftowo-gazowego Socar, działu zielonej energii o nazwie Socar Green. Ma się zajmować inwestycjami w projekty związane z energią słoneczną i wiatrową, produkcją zielonego wodoru oraz wychwytywaniem i składowaniem dwutlenku węgla (CCS).

Czytaj więcej

Tegoroczny szczyt klimatyczny ONZ przygotują sami mężczyźni. To decyzja władz

Decyzję azerskich władz krytycznie komentowali przedstawiciele organizacji pozarządowych. Jak zauważyła Myriam Douo, aktywistka z organizacji Oil Change International, dywersyfikacja miksu energetycznego bez wdrażania planu odejścia od ropy i gazu jest nieskuteczna.

26 stycznia azerskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych opublikowało na platformie X (dawny Twitter) oświadczenie z okazji pierwszego w historii Międzynarodowego Dnia Czystej Energii, w którym podkreślono „niezachwiane” zaangażowanie kraju „w bardziej zrównoważoną przyszłość dla wszystkich”. Czy za tak zdecydowaną deklaracją pójdą dalsze działania na rzecz transformacji energetycznej?

Azerbejdżan planuje ograniczenie emisji gazów cieplarnianych do 2030 roku o ponad 30 proc. w stosunku do poziomów z roku 1990 i o 40 proc. do roku 2050. Choć potencjał energii odnawialnej kraju spory, udział czystej energii w azerskim miksie energetycznym jest zaledwie kilkuprocentowy. Do końca dekady ma jednak sięgnąć aż 30 proc., a kraj zapowiada dynamiczny rozwój swoich mocy produkcyjnych w zakresie energii słonecznej, wiatrowej i wodnej.

Sprawiedliwa transformacja energetyczna leży w interesie Azerbejdżanu, który ogrzewa się szybciej niż wynosi średnia światowa. Eksperci szacują, że wraz z upływem lat kraj będzie narażony na coraz większe pustynnienie, częstsze i bardziej dotkliwe susze oraz mniejsze plony rolne. Mimo że rolnictwo generuje jedynie 7 proc. krajowego PKB, sektor zatrudnia co trzeciego mieszkania kraju. 

Planeta
Groźne dla klimatu gazy wciąż przemycane do Europy. Można je kupić w internecie
Planeta
Za nami wyjątkowo ciepły marzec. W Polsce padł kolejny rekord – upał jak latem
Planeta
Zmiany klimatyczne i zanieczyszczenie plastikiem napędzają się wzajemnie
Planeta
Raport: producenci ropy i gazu z Morza Północnego ignorują cele klimatyczne
Planeta
Zmiany klimatu w górach. Czy to był jeden z ostatnich sezonów narciarskich?