Koniec przekraczania granic wytrzymałości Ziemi

Obecny model rozwoju gospodarczego powoduje co roku wielomiliardowe straty związane z utratą bioróżnorodności. Presja na przeciwdziałanie tym zmianom rośnie.

Publikacja: 18.01.2024 10:58

Jak szacuje międzynarodowa organizacja ekologiczna WWF, w negatywnym scenariuszu globalne straty wyn

Jak szacuje międzynarodowa organizacja ekologiczna WWF, w negatywnym scenariuszu globalne straty wynikające ze spadku bioróżnorodności do 2050 r. mogą wzrosnąć do 10 bln dolarów.

Foto: Tomas Sobek Unsplash

Ekstremalne zjawiska pogodowe, krytyczne zmiany w systemach ziemskich oraz utrata bioróżnorodności i załamanie ekosystemów – to trzy najpoważniejsze globalne zagrożenia w perspektywie dekady. Tak wynika z tegorocznej edycji raportu „The Global Risks Report” Światowego Forum Ekonomicznego, ogłaszanego co roku przed spotkaniem w Davos, dotyczącego największych zagrożeń dla świata i globalnej gospodarki w ciągu dwóch i dziesięciu lat.

O ile w krótkiej, dwuletniej perspektywie na liście dziesięciu największych czynników ryzyka znalazły się tylko dwa związane ze środowiskiem (na drugim miejscu – ekstremalne zjawiska pogodowe, a na dziesiątym – zanieczyszczenie), to już połowę wykazu długoterminowych zagrożeń tworzą konsekwencje przekraczania granic wytrzymałości Ziemi. W tym eksploatacji natury i niszczenia bogactwa różnych form życia, czyli bioróżnorodności.

Ważniejsze niż klimat

Firmy nie powinny się jednak łudzić, że w najbliższych latach bioróżnorodność będzie tylko pobocznym tematem poza głównym nurtem zainteresowania regulatorów, rządów, inwestorów i konsumentów. – W ostatnich miesiącach odnotowujemy coraz większą obecność tematu bioróżnorodności w międzynarodowym środowisku biznesowym, a już wkrótce debata nad klimatem przekształci się w debatę na temat roli ekosystemów i ochrony bioróżnorodności – przewiduje Irena Pichola, partnerka i liderka zespołu ds. zrównoważonego rozwoju w Polsce i Europie Środkowej w firmie Deloitte, która przygotowała opublikowany ostatnio raport „Natura i biznes: pomiędzy ryzykami i szansami w zmieniającym się krajobrazie”.

Czytaj więcej

Badanie: połowa Polaków gotowa zrezygnować z auta, by zapobiec zmianom klimatu

Raport, powstały z inicjatywy polskiej spółki Respect Energy, to analiza wyzwań dla biznesu w zakresie bioróżnorodności. Przedstawia skutki (w tym koszty) jej utraty i podsumowuje wyniki badania dotyczącego wrażliwości przedsiębiorstw na środowisko naturalne i jest dla nich poradnikiem.

– Inicjując powstanie raportu, zależało nam także na dostarczeniu biznesowi praktycznego narzędzia, które pomoże poruszać się w gąszczu regulacji i standardów – podkreśla Sebastian Jabłoński, prezes Grupy Kapitałowej Respect Energy Holding. Jak dodaje, biznes wciąż uczy się, jak skutecznie chronić klimat i jak skutecznie dążyć do neutralności, gdy chodzi o emisje CO2. Natomiast temat ochrony bioróżnorodności, choć nie jest nowy, dopiero teraz zaczyna docierać do szerszej świadomości.

– Dbałość o środowisko naturalne, w tym bioróżnorodność, to kwestia przyszłości naszych dzieci i emerytur – zaznacza Robert Adamczyk, główny specjalista środowiskowy w Europejskim Banku Odbudowy i Rozwoju (EBOiR) oraz członek zarządu Forum Odpowiedzialnego Biznesu (FOB). Wskazuje tu, że w unijnych, jak i globalnych regulacjach widać największy nacisk na aspekty klimatyczne – ale przybywa też wymogów dotyczących ochrony natury.

10 bilionów dolarów

O naciskach na podejmowanie działań w kwestiach związanych z bioróżnorodnością mówi aż ośmiu na dziesięciu uczestników badania Deloitte i Respect Energy, które w drugiej połowie 2023 r. objęło menedżerów i specjalistów ESG z ponad 90 spółek z niemal 11 branż z całego świata (w tym dużą grupę z Polski).

Czytaj więcej

Oceany rekordowo ciepłe piąty rok z rzędu. „To zapowiedź przyszłych losów Ziemi”

Aż 86 proc. badanych przewiduje, że presja na ochronę bioróżnorodności wkrótce wzrośnie – głównie z powodu istniejących i nadchodzących regulacji oraz pod wpływem presji inwestorów i konsumentów. – Widoczny wśród funduszy inwestycyjnych nacisk na zielone przedsięwzięcia to już sposób działania, a nie moda – podkreśla Adamczyk.

Skala wyzwań jest ogromna. Jak szacuje cytowana w raporcie międzynarodowa organizacja ekologiczna WWF, w negatywnym scenariuszu (czyli bez wprowadzenia zmian w modelu działania biznesu) globalne straty wynikające ze spadku bioróżnorodności do 2050 r. mogą wzrosnąć do 10 bln dol. – Roczną wartość usług ekosystemów na świecie szacuje się na 150 mld dol., a koszty ich utraty są i będą ponoszone przez wszystkich: rządy, obywateli, a przede wszystkim przedsiębiorstwa – ostrzega

aw Proppé, prezes WWF Poland.

Jak wynika z raportu Deloitte i Respect Energy, za 90 proc. przypadków utraty różnorodności przyrody w ostatnich 50 latach odpowiada pięć czynników: przekształcenia środowiska lądowego i morskiego, zmiany klimatu, zanieczyszczenia, eksploatacja zasobów naturalnych oraz rozprzestrzenianie się gatunków inwazyjnych. Co więcej, każdy z tych obszarów wpływa nie tylko na środowisko naturalne, ale i na szereg różnych sektorów gospodarki. Jak przypomina Irena Pichola, ponad połowa światowego PKB w znacznym stopniu opiera się na zasobach naturalnych.

– Straty biznesowe, jakie może pociągać za sobą bagatelizowanie bioróżnorodności, oraz mnogość regulacji i wytycznych, które bezpośrednio dotyczą albo zahaczają o tę tematykę, w błyskawicznym tempie zaczyna nabierać znaczenia – zwraca uwagę Jabłoński.

Presja dyrektywy

Badanie Deloitte dowodzi jednak, że pomimo odczuwanej przez biznes presji na ochronę bioróżnorodności, dojrzałość firm w zakresie zrozumienia tego wyzwania jest jeszcze stosunkowo niska. W Polsce tylko 56 proc. ankietowanych firm deklaruje świadomość potencjalnych zagrożeń biznesowych związanych ze środowiskiem naturalnym. Wśród ogółu badanych ten odsetek sięga 68 proc., co jednak rzadko przekłada się na działania. Tylko 33 proc. ankietowanych firm uwzględnia bioróżnorodność podczas przeprowadzania oceny ryzyka (w Polsce – 20 proc.).

Jak zwraca uwagę Pichola, tylko dwie spółki z Polski znalazły się na ogłoszonej podczas forum w Davos liście firm-pionierów decydujących się na wdrożenie dobrych praktyk, w tym wytycznych w zakresie bioróżnorodności opracowanych przez Grupę TNFD (grupę roboczą ds. ujawniania informacji finansowych związanych ze środowiskiem naturalnym).

Tymczasem wymagania związane z bioróżnorodnością są ujęte w unijnej dyrektywie CSRD, która wprowadza nowe zasady raportowania niefinansowego, w tym konieczność głębszych analiz oddziaływania na otoczenie zarówno firmy, jak i jej łańcucha dostaw. Jak przypomina Adamczyk, do wymogów CSRD duże spółki giełdowe muszą dostosować się już w raportach za 2024 r., określając tam swoje oddziaływanie na bioróżnorodność według ESRS E4, np. poprzez lokalizację inwestycji oraz przez łańcuch dostaw.

– Firmy będą musiały dużo dokładniej analizować i szacować ryzyka związane ze swoją działalnością, sprawdzając także, czy ich dostawcy nie szkodzą środowisku – podkreśla Adamczyk, który jest też ekspertem TNFD. W nowym otoczeniu coraz mniej będzie też miejsca na greenwashing. Nawet w przypadku przedsięwzięć uważanych za „zielone”, w tym farm PV czy wiatrowych, istotne jest oddziaływanie na środowisko. Szczególnie gdy powstają w pobliżu obszarów chronionych czy tras przelotów ptaków – przypomina ekspert.

Planeta
Groźne dla klimatu gazy wciąż przemycane do Europy. Można je kupić w internecie
Planeta
Za nami wyjątkowo ciepły marzec. W Polsce padł kolejny rekord – upał jak latem
Planeta
Zmiany klimatyczne i zanieczyszczenie plastikiem napędzają się wzajemnie
Planeta
Raport: producenci ropy i gazu z Morza Północnego ignorują cele klimatyczne
Planeta
Zmiany klimatu w górach. Czy to był jeden z ostatnich sezonów narciarskich?