Stany Zjednoczone opublikowały projekt Piątej Narodowej Oceny Klimatu, czyli dokumentu ukazującego postęp kraju w zakresie działań na rzecz klimatu oraz zrównoważonego rozwoju. Oprócz Stanów Zjednoczonych obejmuje również także Portoryko, Wyspy Dziewicze Stanów Zjednoczonych oraz Powiernicze Wyspy Pacyfiku. Ostateczna wersja dokumentu przygotowanego przez setki naukowców i 13 agencji federalnych ma zostać opublikowana pod koniec 2023 roku.

W raporcie podkreślono postęp kraju w zakresie odnawialnych źródeł energii, jaki dokonał się w ciągu ostatnich lat. W 2020 roku aż 80 proc. nowych mocy wytwórczych energii pochodziło z OZE, a w ciągu ostatniej dekady drastycznie spadły ceny instalacji wiatrowych oraz fotowoltaiki. Jednak mimo, że dzięki zwiększeniu wykorzystania energii odnawialnej, emisje CO2 spadły w latach 2007-2019 o 12 proc., nie jest to wysiłek wystarczający, aby osiągnąć krajowy cel klimatyczny. Według analizy, aby Stany Zjednoczone osiągnęły cel neutralności klimatycznej do 2050 roku, emisje kraju muszą spadać o 6 proc. rocznie.

Czytaj więcej

USA mogą odnieść klimatyczną porażkę. Wyniki poniżej deklaracji Bidena

Autorzy raportu ostrzegają również, że każda część kraju w różnym stopniu zmaga się z konsekwencjami ocieplania się klimatu, a dalszy wzrost emisji gazów cieplarnianych może doprowadzić do poważnych problemów m.in. w rolnictwie i rybołówstwie, co doprowadzi do podwyżki cen żywności. W efekcie takich konsekwencji kryzysu klimatycznego, jak susza i coraz częstsze pożary w Kalifornii czy wzrost poziomu morza i wynikające z tego powodzie, miliony Amerykanów mogą być w przyszłości zmuszone do przesiedlenia.

Analiza wskazuje, że szczególnym wyzwaniem dla kraju jest drastycznie wzrastająca częstotliwość występowania katastrof naturalnych. W latach 80. wydarzenia naturalne, prowadzące do szkód wynoszących co najmniej 1 miliard dolarów, występowały średnio raz na cztery miesiące. Obecnie odbywają się mniej więcej raz na trzy tygodnie.

Według raportu, do wielu zagrożeń związanych ze zmianą klimatu, stany oraz miasta są w stanie się przystosować, np. poprzez zmianę przepisów budowlanych lub sposób oszczędzania wody. Autorzy podkreślają jednak, że w wiele działań adaptacyjnych jest wdrażanych niewystarczająco szybko.