Naukowcy z Uralskiego Uniwersytetu Federalnego w Jekaterynburgu znaleźli dowód na to, że rewolucja przemysłowa w ogromnym stopniu wpłynęła na zmianę wzorców pogodowych w rejonie Syberii.
Ustalono, że przed 7000 lat przed okresem industrializacji temperatura na Syberii w lecie stale spadała, a mniej więcej od 1850 roku tendencja gwałtownie się odwróciła. W ubiegłym wieku ekstremalne mrozy w tym rejonie nie występowały, odnotowano natomiast 27 skrajnie ciepłych lat, z których aż 19 miało miejsce w ciągu ostatnich 40 lat. W 2020 roku temperatury na Syberii osiągnęły wyjątkowo niepokojący poziom, osiągając rekordowe 38°C za kołem podbiegunowym. Jak podkreślają autorzy badania, sytuacja jest bezprecedensowa.
Czytaj więcej
W pierwszych dwóch dekadach wieku koszty ekstremalnych zjawisk pogodowych związanych z globalnym...
Wnioski wyciągnięto na podstawie analizy 5000 próbek słojów drzew z Półwyspu Jamalskiego. Podczas cieplejszych i bardziej wilgotnych lat są zwykle szersze, natomiast w chłodniejszych i bardziej suchych stają się cieńsze. Najbardziej wrażliwe na zmiany temperatury są drzewa rosnące w terenach podbiegunowych oraz na dużych wysokościach.
Autorzy badania ostrzegają, że postępujące ocieplenie „może spowodować nowy stan klimatu, w którym fale upałów, a także związane z tym topnienie ciał wiecznej zmarzliny i występowanie pożarów mogą stać się rutyną”. Uważają też, że drastyczny wzrost temperatur w Arktyce może skutkować coraz bardziej intensywnymi i rozległymi pożarami. Jak wynika z danych World Resources Institute, obecnie pożary lasów rozprzestrzeniają się bardziej gwałtownie, pochłaniając niemal dwa razy więcej powierzchni niż 20 lat temu.