Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie strategiczne znaczenie dla transformacji energetycznej Polski ma nowa inwestycja w Porcie Gdańsk.
- W jaki sposób terminal T5 ma wzmocnić udział polskich firm w łańcuchu dostaw dla morskich farm wiatrowych.
- Jaką rolę gdański port odegra w uniezależnieniu krajowego sektora offshore od zagranicznej infrastruktury.
- Z jakimi wyzwaniami mierzyli się inwestorzy i jak w ciągu dwóch lat na morzu powstał nowy fragment lądu.
Otwarcie terminala T5 w Porcie Gdańsk ma stanowić – wedle przedstawicieli rządu – przełomowy krok w realizacji polskiej transformacji energetycznej oraz rozwoju morskiej energetyki wiatrowej na Bałtyku. Inwestycja o wartości 1,2 mld zł, współfinansowana ze środków Krajowego Planu Odbudowy, ma wzmacniać – zdaniem premiera Donalda Tuska – bezpieczeństwo państwa i stymulować udział krajowego przemysłu w ramach local content. Terminal T5 pozwoli przejąć inicjatywę wykonawczą w sektorze morskiej energetyki wiatrowej (offshore), w którym dotychczas kluczową rolę odgrywały zagraniczne podmioty, w tym port Rønne na Bornholmie. Pierwszy prąd z farmy wiatrowej Bałtyk 2, która będzie pierwszym klientem portu, ma popłynąć już w pierwszej połowie 2027 r. Będzie to druga morska farma wiatrowa po projekcie Baltic Power Orlenu i Northland Power, który jest na etapie rozruchu.
Terminal w Gdańsku, nowa moc w wietrze na Bałtyku
Premier Donald Tusk podkreślił rangę inwestycji pod hasłem „Więcej Polski, więcej mocy”. – Zyskanie 21 hektarów lądu kosztem morza, co wymagało zanurzenia ponad 3,5 miliona metrów sześciennych piasku, stanowi namacalny dowód dynamicznego rozwoju kraju i regionu pomorskiego. Projekt jest elementem strategii „win-win”, który nie tylko zrealizowany został przez polskich wykonawców i projektantów (m.in. z Sopotu), ale również stwarza przestrzeń dla szerokiego zaangażowania krajowych podwykonawców w montaż morskich wież wiatrowych – powiedział szef rządu.
Mikołaj Raczyński, prezes zarządu PFR, podkreślił, że terminal T5 powstał na obszarze 21 hektarów, który jeszcze dwa lata temu stanowił powierzchnię morską. – Projekt ten bezpośrednio przyczynia się do wzmocnienia bezpieczeństwa surowcowego, budowy przewag konkurencyjnych kraju oraz zwiększenia udziału polskich podmiotów w łańcuchach dostaw transformacji energetycznej – powiedział.
Minister finansów i gospodarki Andrzej Domański zaakcentował, że terminal T5 stanowi niezbędne ogniwo w budowie zintegrowanego, krajowego łańcucha dostaw dla morskiej energetyki wiatrowej. – Z nowego nabrzeża instalacyjnego odprawianych będzie ponad 107 turbin wiatrowych przeznaczonych dla farmy Baltica 2, która dostarczy 1,5 GW mocy, zasilając około 2,5 miliona gospodarstw domowych. Do 2040 r. potencjał morskich farm wiatrowych w polskiej strefie Bałtyku ma sięgnąć 18 GW, co pociągnie za sobą konieczność ułożenia setek tysięcy kilometrów kabli oraz budowy specjalistycznych konstrukcji stalowych i statków – powiedział. W ramach pierwszej fazy rozwoju branży offshore powstanie łącznie 7 projektów o mocy 5,9 GW.
Zyska local content?
Minister aktywów państwowych Wojciech Balczun wskazał terminal T5 jako przykład wdrożenia w praktyce zasady local content. – W realizację zaangażowano polskich projektantów, prywatnych wykonawców generalnych oraz krajowych podwykonawców, a wstępną kompletację turbin na nabrzeżu realizować będzie PGE Baltica. W resorcie wypracowano jednolitą metodologię i definicje badania krajowości podmiotów we współpracy z Urzędem Zamówień Publicznych, Głównym Urzędem Statystycznym oraz organizacjami gospodarczymi. Zwrócono uwagę, że promowanie krajowych dostawców nie jest formą przestarzałego protekcjonizmu, lecz nowoczesnym budowaniem suwerenności, odporności i kontroli nad łańcuchami dostaw – powiedział.
Według analiz, wzrost wskaźnika local content o 10 proc. może przełożyć się na wzrost PKB o 3,6 proc. oraz przynieść budżetowi państwa do 30 miliardów złotych dodatkowych wpływów. Skala planowanych inwestycji w polski sektor energetyczny w horyzoncie najbliższych 10 lat szacowana jest na 1 bilion zł.
Kręta droga do budowy terminala
Jeszcze w 2023 r. przez długie miesiące spółki odpowiedzialne za inwestycje w porcie gdańskim nie mogły znaleźć modelu finansowania budowy tego terminalu na terenie portu. Istniała realna groźba, że PGE będzie musiała zamiast z polskiego portu skorzystać z duńskiego portu instalacyjnego Rønne na Bornholmie. Wreszcie na początku marca 2024 r. Polski Fundusz Rozwoju poinformował, że podjął się inicjatywy budowy obiektu w gdańskim porcie BalticHub. Część finansowania inwestycji pochodzić ma ze środków Krajowego Planu Odbudowy (KPO). Wówczas przetargi ruszyły, a założony wówczas harmonogram został dotrzymany.
W efekcie ciągu dwóch lat w Gdańsku powstało ponad 21 hektarów nowego terenu portowego. Inwestycja Polskiego Funduszu Rozwoju pochłonęła 1,2 mld zł, z czego 700 mln zł to środki z Krajowego Planu Odbudowy. Bezpośrednio inwestorem była spółka celowa Istrana (utworzona przez Polski Fundusz Rozwoju oraz Baltic Hub). Generalnym wykonawcą była Grupa NDI S.A. Aby stworzyć teren pod budowę terminala, wykorzystano 3,5 mln m³ piasku. Energetyka operuje komponentami o masie i wielkości, którą trudno sobie wyobrazić. Łopaty najnowszych turbin przekraczają długość 115 metrów, a niektóre sekcje wież osiągają wysokość porównywalną z 30-40-piętrowym budynkiem. Właśnie na potrzeby składowania takich konstrukcji powstał T5. Powstały dwa nabrzeża o łącznej długości ponad 900 metrów oraz dodatkowe stanowisko dalbowe (miejsce postojowe lub przeładunkowe w porcie lub na szlaku wodnym, którego główną konstrukcją nośną i cumowniczą są dalby – czyli wbite w dno akwenu grube pale) o długości 186 metrów.
W szczytowym momencie na placu pracowało około 300 osób reprezentujących kilkadziesiąt wyspecjalizowanych polskich firm. Miesięczna wartość realizowanych robót przekraczała 100 mln zł.
Czytaj więcej
Udział polskich firm w łańcuchu dostaw przy transformacji energetycznej w niektórych sektorach dopiero raczkuje. Budowa portów na potrzeby morskiej...
Kto skorzysta z terminalu?
Pierwszym projektem korzystającym z możliwości terminala będzie Baltica 2, wspólne przedsięwzięcie PGE i Ørsted. Farma o mocy 1,5 GW będzie składała się ze 107 turbin i stanie się jedną z największych inwestycji energetycznych realizowanych na polskim Bałtyku.
Zdaniem prezesa PGE Dariusza Lubery, terminal T5 będzie pierwszym miejscem przyjęcia wszystkich komponentów turbin wiatrowych (gondole, same turbiny oraz łopaty), z którego w pełni zmontowane elementy będą wywożone na projekty offshore. Lubera podkreśla znaczenie inwestycji dla bezpieczeństwa energetycznego Polski oraz rolę PGE jako odpowiedzialnego podmiotu sektora. – Projekt offshore PGE zakłada osiągnięcie 1 GW mocy, a zaktualizowana strategia spółki przewiduje wzrost udziału „local content” w inwestycjach offshore powyżej 65 proc. (przy wskazaniu, że w dystrybucji wskaźnik przekracza już 85 proc.). – powiedział. Zadeklarował gotowość kolejnych projektów PGE oraz cel systematycznego zwiększania udziału polskich firm, dostawców i podwykonawców w całym łańcuchu wartości.
Czytaj więcej
Budowa jednej z największych farm wiatrowych na morzu w Europie idzie zgodnie z planem. Pierwszy prąd z projektu Baltica 2 popłynie w pierwszej poł...
Umowę rezerwacyjną ma podpisaną także spółka Ocean Winds, która chce skorzystać z terminalu T5 w 2028 r. jako zaplecza instalacyjnego dla morskich turbin wiatrowych w ramach projektu BC-Wind o mocy 390 MW.
To drugi taki obiekt w Polsce. Pierwszy w Polsce terminal instalacyjny dla morskich farm wiatrowych został uruchomiony przez spółkę Orlen Neptun w czerwcu 2025 r. w Świnoujściu (Świnoujście Offshore Terminal).