Lasy Amazonii za nowego prezydenta Brazylii mają się lepiej

Za prezydentury Luiza Inacia Lula da Silvy wylesianie lasów deszczowych Amazonii w Brazylii spadło w kwietniu w porównaniu z rokiem poprzednim. I to nie o mało, bo o 68 procent.

Publikacja: 16.05.2023 14:19

Lasy Amazonii za nowego prezydenta Brazylii mają się lepiej

Foto: AdobeStock

Dane satelitarne zebrane przez rządową agencję badań kosmicznych Inpe wykazały, że w minionym miesiącu wycięto 328,71 kilometrów kwadratowych lasów deszczowych. Oznacza to spadek o 68 proc. w porównaniu z kwietniem 2022 roku. Rekordowa średnia za ten miesiąc wynosi 455,75 km kwadratowych.

W połowie stycznia brazylijscy agenci ochrony środowiska rozpoczęli pierwsze naloty na wyręby pod kierownictwem Luli, który za czasów swojego poprzednika Jaira Bolsonaro zobowiązał się zakończyć falę zniszczeń. W styczniu Daniel Silva, specjalista ds. ochrony przyrody z brazylijskiego oddziału organizacji WWF, podkreślał, że „pozytywnie jest widzieć tak znaczący spadek”. Zaznaczał jednak, że „jeszcze za wcześnie, by mówić o odwróceniu trendu”. 

Szczyt wylesiania w Brazylii przypada na okres od lipca do września, eksperci podkreślają więc, że wolą zaczekać ze swoją oceną. Jednocześnie podkreślają jednak, że dane postrzegają jako pozytywny sygnał po niszczeniu lasów deszczowych w 2022 roku.

Czytaj więcej

Przedstawiciele religii i kościołów w Brazylii apelują o ratunek dla Amazonii

Lula może potrzebować lat

W lutym Reuters poinformował, że Stany Zjednoczone rozważają swój pierwszy wkład do wielostronnego funduszu mającego na celu walkę z wylesianiem Amazonii. Zarządzany przez Brazylię fundusz Amazon, wspierany głównie przez Norwegię i Niemcy, został reaktywowany przez minister środowiska Marinę Silvę, po tym, jak został zamrożony w 2019 roku pod rządami Bolsonaro.

Mimo pozytywnych danych, eksperci i pracownicy agencji środowiskowej Ibama ostrzegają, że Lula może potrzebować lat, by osiągnąć cele w zakresie ochrony po obcięciu przez Bolsonaro funduszy i personelu w kluczowych agencjach. Prezydent Brazylii zaznacza jednak, że jego kraj musi jak najszybciej pokazać, iż rząd nie tylko mówi o ochronie środowiska, ale jest także na dobrej drodze do wypełnienia zobowiązania mówiącego o zaprzestaniu wylesiania do 2030 roku. Na początku bieżącego miesiąca potwierdził to zobowiązanie.

Jair Bolsonaro, który objął urząd w 2019 roku, podczas swojej prezydentury podkreślał, jak istotne dla kraju jest wzmocnienie gospodarki. Eksperci zaznaczali, że odbywa się to kosztem eksploatacji lasów deszczowych. Od początku kadencji Bolsonaro wycinka Amazonii zaczęła nabierać rekordowego tempa. W ciągu pierwszych sześciu miesięcy 2022 roku największy na świecie las deszczowy stracił prawie 4 tys. kilometrów kwadratowych. Badacze ostrzegali, że zniszczenia dużej części Amazonii, spowodowane między innymi wylesianiem i wypalaniem, są już na tyle poważne, że lasy mogą się już nigdy nie zregenerować. „Brazylijczycy zdecydują, komu powierzą władzę, a także rolę wybawiciela Amazonii i jej rdzennych mieszkańców” - podkreślali przed wyborami.

Lasy
„Złodzieje drzew”. Nowe zjawisko we Francji. Zapowiedź ekokatastrofy?
Lasy
Projekty sadzenia lasów w Afryce w ogniu krytyki. „To niszczenie ekosystemów”
Lasy
Drzewa zaczynają „kaszleć” dwutlenkiem węgla. To skutek zmian klimatu
Lasy
Wycinka lasów tropikalnych Amazonii wyhamowała. Najlepszy wynik od lat
Lasy
Firma z Dubaju kontroluje miliony hektarów lasów w Afryce. W tle kredyty węglowe