Amerykańska agencja kosmiczna NASA prowadzi obecnie badanie jakości powietrza nad krajami Azji i Pacyfiku. W ramach ASIA-AQ (Airborne and Satellite Investigation of Asian Air Quality) – bo tak nazywa się program, o którym mowa – do tego regionu dotarły samoloty badawcze wyposażone w szereg nowoczesnych narzędzi do mierzenia w czasie rzeczywistym gęstości zanieczyszczeń powietrza oraz monitorowania sposobu, w jakie się rozprzestrzeniają.
Czytaj więcej
Zanieczyszczenie powietrza wciąż jest jednym z największych środowiskowych zagrożeń dla zdrowia w Unii Europejskiej. To wniosek z raportu opublikow...
Samolot DC-8: gigantyczne laboratorium latające NASA
W projekcie NASA wykorzystywany jest należący do Armstrong Flight Research Center samolot DC-8 – największe na świecie laboratorium latające. Maszyna, która zbiera dane dotyczące zanieczyszczeń, w powietrzu spędzić może jednorazowo maksymalnie osiem godzin. Czasem leci zaledwie 15 metrów nad ziemią – taka wysokość umożliwia bowiem wychwytywanie cząsteczek powietrza w celu przeprowadzenia badań. DC-8 towarzyszyć inne samoloty należące do NASA, w tym mniejszy odrzutowiec NASA Gulfstream, którego zadaniem jest tworzenie trójwymiarowych map zanieczyszczeń powietrza.
„Naszym celem jest lepsze rozumienie czynników, które mają wpływ na jakość powietrza” – powiedział Jim Crawdord, główny badacz misji ASIA-AQ z Langley Research Center, centrum NASA, cytowany w komunikacie, który znalazł się na stronie NASA. „Obserwacje przy pomocy różnych narzędzi są niezbędne, bo satelity, naziemne stacje badawcze czy samoloty dostarczają innych informacji i trzeba je dopiero połączyć”.
Wnętrze samolotu DC-8 należącego do NASA.
„Jeśli lepiej zrozumiemy, w jaki sposób nasze modele tworzą symulacje zanieczyszczeń powietrza, będziemy mogli lepiej przewidywać, w jaki sposób te zdarzenia się rozwijają, by następnie przekazywać te informacje opinii publicznej” – dodała Laura Judd, badaczka wchodząca w skład załogi samolotu Gulfstream towarzyszącego DC-8.
NASA bada zanieczyszczone powietrze
Badacze NASA na początku lutego dotarli na Filipiny. Jak wskazują dane serwisu FlightAware, wyposażone w dziesiątki bardzo czułych instrumentów laboratorium NASA wykonało tam dwa loty nad najgęściej zaludnionymi obszarami Filipin, w tym nad stolicą – Manilą.
Czytaj więcej
Według badania przeprowadzonego na zlecenie Europejskiej Koalicji na rzecz Zdrowia Publicznego (EPHA), polska rodzina ponosi spore koszty wynikając...
Później misja badawcza przeniosła się do kolejnego kraju – Korei Południowej. Badania trwały tam dwa tygodnie. Maszyny należące do NASA miały być wspierane przez cztery samoloty badawcze z Korei. Analizy były prowadzone nie tylko z powietrza, ale także ze stacji naziemnych. Naukowcy planują jednoczesne monitorowanie stężenia zanieczyszczeń i modelowanie jakości powietrza. W nadchodzących tygodniach zbadane zostanie także powietrze nad Malezją oraz nad Tajlandią. Po drodze planuje się również dodatkowe misje badawcze w innych krajach regionu.
Jak zauważa dziennik „Korea Herald”, termin badania zbiegł się z okresem podwyższonego poziomu zanieczyszczeń w powietrzu. Wyniki z wiosny 2016 roku – kiedy w Korei przeprowadzono pierwszą edycję ASIA-AQ – były zdecydowanie niższe od wartości obserwowanych dziś. Badacze mają nadzieję, że analiza pozwoli im jeszcze lepiej zrozumieć, jakie dokładnie czynniki wpływają na to, że jakość powietrza zimą spada. A później możliwie najszybciej rozwiązać ten problem.
NASA poinformowała, że wyniki przeprowadzanych przez nią obecnie badań zostaną udostępnione opinii publicznej za około rok.