Materiał powstał we współpracy z Centrum UNEP/GRID-Warszawa

Reklama
Reklama

Poprawa efektywności energetycznej budynków, rozwój odnawialnych źródeł energii, klastry/spółdzielnie energetyczne, prosumenci, a także możliwości wsparcia finansowego realizowanych projektów to tylko niektóre z zagadnień poruszanych przez uczestników debaty „Energia dla miast", która odbyła się podczas konferencji „Eco-Miasto 2021. Zielona Odbudowa".

Szybkie zmiany

Roman Szełemej, prezydent Wałbrzycha, miasta, w którym niegdyś działały kopalnie węgla kamiennego, mówił o szybko postępującej zielonej transformacji regionu.

– Od węgla odejdziemy nawet wcześniej, niż się nam wydawało jeszcze dwa czy trzy lata temu. Deklaracja 52 gmin aglomeracji, łącznie z Wałbrzychem, mówi o tym, że węgiel do indywidualnych potrzeb grzewczych – a więc poza wykorzystaniem w elektrowniach – pożegnamy do 2030 roku. To bardzo ambitne zadanie. Niektórzy uważają, że mało realne, ale my bardzo głęboko wierzymy, że to jest możliwe – powiedział Roman Szełemej.

Plan zakłada likwidację wszystkich kopciuchów na obszarze objętym programem finansowanym z Funduszu Sprawiedliwej Transformacji Subregionu Wałbrzyskiego, zamieszkałym przez ok. 600 tys. osób. – Wiele naszych przedsiębiorstw miejskich zasilanych jest w energię elektryczną generowaną z instalacji fotowoltaicznych. Ostatnia pozytywna decyzja w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego dotyczy 2MW farmy fotowoltaicznej w Wałbrzychu, która w ciągu dwóch lat zabezpieczy z nadwyżką zapotrzebowanie Miejskiego Zakładu Usług Komunalnych – deklarował prezydent. – Przypomnę, że Funduszu Sprawiedliwej Transformacji Subregion Wałbrzyski ma otrzymać 2 mld dofinansowania. Mamy ambicje i projekty, żeby do 2030 r. wszystkie ciepłownie miejskie na tym obszarze całkowicie zrezygnowały z węgla – dodał.

Modernizować czy zburzyć i zbudować od nowa

O zielonych zmianach w stolicy Górnego Śląska mówił Daniel Wolny, kierownik Biura Zarządzania Energią Miasta Katowice. Miasto działa na rzecz likwidacji kopciuchów, w których zgodnie z lokalną uchwałą antysmogową od przyszłego roku nie będzie już można palić. A zostało ich jeszcze ok. 15 tys. Wyzwaniem jest także poprawa efektywności energetycznej budynków.

– Przygotowaliśmy w Katowicach duży program inwestycyjny związany z budynkami mieszkalnymi. Bardzo poważnie podchodzimy do ich termomodernizacji. Natomiast zderzamy się niestety z realiami, w których w 150-letnim budynku nie wystarczy wymiana źródeł ogrzewania, a dla poprawy jego efektywności energetycznej potrzebny jest generalny remont. To generuje tak potężne koszty, że zastanawiamy się, czy tych budynków nie wyburzać i nie stawiać nowych. Koszt remontu 1 mkw. w centrum Katowic oscyluje bowiem w granicach kosztów budowy nowego budynku – powiedział Daniel Wolny.

Eksperci rozmawiali też o oddolnych inicjatywach na rzecz bardziej zielonego, zdecentralizowanego systemu energetycznego, m.in. o idei spółdzielni energetycznych i jej realizacji w Niemczech. Jan Ruszkowski z Polskiej Zielonej Sieci zwrócił uwagę, że takie rozwiązanie w miastach zostało w polskim prawie... zabronione.

O aspekcie finansowym zmian mówił Jerzy Ponikowski, menedżer programu ELENA w BNP Paribas Bank Polska. – Program ELENA, który prowadzimy we współpracy z Europejskim Bankiem Inwestycyjnym, pozwala na refinansowanie kosztów audytu, ekspertyz energetycznych, projektów budowlanych. Program pozwala na dofinansowanie aż 90 proc. kosztów. Dodatkowo można uzyskać pomoc ekspertów, ponieważ współpracujemy z konsorcjum energetycznym, mamy także w banku pracowników technicznych, którzy mogą osiedlu czy wspólnocie mieszkaniowej pomóc w nakreśleniu wizji, co trzeba zrobić i ile to będzie kosztować – wyjaśnił Jerzy Ponikowski.

Spojrzenie z Francji

Doświadczeniami francuskimi dotyczącymi tworzenia warunków zrównoważonego rozwoju miast, planowania zielonych rozwiązań z uczestnikami konferencji dzieliła się Charlotte Le Bris z francuskiego Centrum Badań i Ekspertyzy Zagrożeń, Środowiska, Mobilności i Planowania.

Wskazywała na konieczność wdrażania rozwiązań z zakresu wspomnianej już w debacie efektywności energetycznej budynków, ograniczania emisji gazów cieplarnianych poprzez rozwój OZE czy zmniejszania energochłonności w transporcie, ale też w oświetleniu ulicznym. Jak mówiła, we Francji aż 30 proc. całego zużycia energii generują transport i właśnie oświetlenie ulic.

O dynamicznym rozwoju prosumenckiego rynku energii elektrycznej i perspektywach dla tego sektora mówił Jan Ruszkowski. Podkreślił, że dziś największym problemem dla energetyki prosumenckiej są znaki zapytania dotyczące kierunków rozwoju.

– Wiadomo, że nastąpią zmiany, natomiast nie wiadomo, kiedy i co się zmieni. Ten brak pewności jest największą zmorą nie tylko rozwoju demokracji energetycznej w Polsce, ale w ogóle systemu energetycznego. Zmiany są wprowadzane często w ostatniej chwili, ale też do ostatniego momentu nie wiadomo, jakie będą zasady na przykład nowej edycji programu „Mój prąd". Jak więc w tych warunkach planować inwestycje prosumenckie, kiedy nie wiadomo, czy to się będzie opłacało, czy nie? – powiedział Jan Ruszkowski.

W trakcie debaty wybrzmiewała także myśl, że transformacja energetyczna zrównoważonych miast w kierunku neutralności klimatycznej musi następować przy zachowaniu zasady sprawiedliwości, tak by nikt nie był wykluczony. Dotyczy to zwłaszcza walki z ubóstwem energetycznym czy też działań na rzecz poprawy jakości powietrza.