Choć około 98 proc. aktywnych naukowców zajmujących się klimatem uznaje, że zmiana klimatu zachodzi i jest powodowana przez działalność człowieka, w Niemczech rośnie liczba osób podchodzących do tego zjawiska sceptycznie. Badacze wskazują, że za wzrostem wątpliwości stoją przede wszystkim poglądy polityczne, brak zaufania do instytucji państwowych i niezadowolenie z funkcjonowania demokracji. Zdaniem ekspertów znaczenie ma również to, z jaką grupą społeczną lub polityczną utożsamia się dana osoba.
Niemcy: coraz więcej osób kwestionujących zmiany klimatu
Osoby kwestionujące występowanie procesu zmian klimatu nie są już jedynie niewielką grupą. Badacze z Uniwersytetu we Flensburgu określają już to zjawisko mianem „masowego”. Katharina Gies i Emanuel Deutschmann opisali jego skalę w badaniu opublikowanym w czasopiśmie naukowym „Global Environmental Change”. Analiza objęła 3074 osoby i wykazała wyraźny wzrost sceptycznego podejścia do zmian klimatu między 2022 a 2023 r. 59 proc. uczestników deklarowało w 2023 r. większe wątpliwości dotyczące zmian klimatu niż rok wcześniej.
Czytaj więcej
Jeszcze nigdy w historii pomiarów meteorologicznych średnia temperatura mórz i oceanów w lipcu nie była tak wysoka. Jednocześnie Europę Zachodnią i...
Autorzy badania doszli do wniosku, że głównym wyjaśnieniem tego wzrostu nie była indywidualna sytuacja ekonomiczna respondentów. Dużo większe znaczenie miały ich prawicowe poglądy polityczne, brak zaufania do instytucji państwowych oraz niezadowolenie z demokracji.
Do tych badań odniosła się cytowana przez niemieckie media psycholożka społeczna Marlene Altenmüller, adiunkt w Instytucie Psychologii im. Leibniza w Trewirze. Altenmüller określa publikację badaczy z Flensburga jako ważną i interesującą, choć ma zastrzeżenia do jej alarmistycznego tonu. Jak przekonuje, inne badania pokazują, że „liczba osób, które mają wątpliwości w sprawach zmian klimatu, wciąż jest bardzo mała”.
Altenmüller zajmuje się badaniem sposobu, w jaki ludzie odbierają dowody naukowe oraz jak postrzegają system nauki i samych naukowców. Z jej badań wynika, że mieszkańcy Niemiec nie podważają zasadniczo dowodów naukowych. Ich nastawienie zmienia się jednak w zależności od konkretnego zagadnienia oraz opinii grupy, z którą się identyfikują.
Badacze: Poglądy grupy mogą wpływać na stosunek do zmian klimatu
Badania Altenmüller, podobnie jak prace innych naukowców, wskazują, że większy sceptycyzm wobec zmian klimatu częściej występuje wśród osób o prawicowych poglądach politycznych.
Czytaj więcej
Raport QuotaClimat, Data For Good i Science Feedback pokazuje, jak dużą – i negatywną – rolę w zaprzeczaniu zmianom klimatu grają media oraz polity...
„Gdyby partie prawicowe nagle uznały, że rzeczywiście powinniśmy podejmować działania przeciwko zmianom klimatu, zakładam, że ich zwolennicy również uwierzyliby w zmiany klimatu i poparliby odpowiednie działania polityczne” – powiedziała ekspertka. Jej zdaniem coraz większa liczba Niemców kieruje się poglądami grupy, do której należy. Badaczka określa tę zależność zasadą „partia ponad polityką”, w której konkretna treść danego zagadnienia schodzi na dalszy plan.
Mechanizm ten psychologowie określają mianem motywowanego odbioru informacji. Człowiek interpretuje rzeczywistość przez pryzmat własnych pragnień, przekonań, wartości i poglądów politycznych. Informacje, które trudno pogodzić z tym światopoglądem, mogą być w konsekwencji odrzucane lub deprecjonowane. Badania Altenmüller wskazują, że taka skłonność dotyczy wszystkich ludzi.
Zmiany klimatu: W Niemcech rośnie popularność teorii spiskowych
Zarówno Altenmüller, jak i autorzy badania z Flensburga podkreślają, że sceptycyzm klimatyczny może przybierać różne formy. Jedną z nich jest sprzeciw wobec działań politycznych mających przeciwdziałać zmianom klimatu. Może on wynikać z przekonania, że skutki ocieplenia nie będą szczególnie poważne, albo z wątpliwości dotyczących odpowiedzialności działalności człowieka za zachodzące zmiany.
Znacznie dalej idzie przekonanie, że informacje na temat zmian klimatu są oszustwem lub elementem spisku. Takim zjawiskiem zajmuje się Stephan Lewandowsky, profesor nauk kognitywnych na uniwersytetach w Bristolu i Poczdamie. Bada on m.in. trwałość dezinformacji i teorii spiskowych oraz czynniki decydujące o tym, czy ludzie przyjmują, czy odrzucają dowody naukowe, szczególnie w odniesieniu do szczepień i zmian klimatu.
„Niektóre osoby są bardziej podatne na teorie spiskowe niż inne” – powiedział Lewandowsky w rozmowie z Deutsche Welle.
Według naukowca było to wyraźnie widoczne podczas pandemii COVID-19. Dla części osób teorie spiskowe, które pozwalają wskazać winnego określonej sytuacji, mogą być sposobem na radzenie sobie ze strachem oraz poczuciem utraty kontroli. „Daje to ludziom krótkotrwałe poczucie psychicznego komfortu” – wyjaśnił naukowiec.
Badacz podkreśla jednak, że efekt ten szybko mija. „Istnieją mocne dowody wskazujące, że ludzie, którzy z czasem wpadają w tę pułapkę, cierpią. Trudniej jest im utrzymać pracę, tracą kontakty społeczne i zaczynają doświadczać problemów psychicznych” – powiedział.
Dlaczego zaprzeczanie zmianom klimatu rzadziej występuje w Indiach?
Co ciekawe, sceptycyzm klimatyczny i związane z nim teorie spiskowe występują przede wszystkim w społeczeństwach zachodnich. Naukowcy obserwują je szczególnie często w Stanach Zjednoczonych, Europie i Australii.
Zdaniem badaczy inaczej sytuacja wygląda w Indiach i innych państwach globalnego Południa, gdzie konsekwencje zmian klimatu od dawna są elementem codziennego życia.
„W Indiach wiele osób nie ma dostępu do czystej wody pitnej” – powiedział Jagadish Thaker, starszy wykładowca na Uniwersytecie Queensland w Australii i ekspert w dziedzinie komunikowania o zmianach klimatu. Jak zaznacza, mieszkańcy globalnego Południa od lat bezpośrednio obserwują, w jaki sposób rosnące temperatury i ekstremalne zjawiska pogodowe pogłębiają istniejące problemy.
W rezultacie działania służące ograniczaniu emisji oraz przystosowaniu się do zmieniających się warunków życia nie są tam postrzegane przede wszystkim jako kwestia ideologii politycznej. Według Thakera mieszkańcy Indii próbują ograniczać własną podatność na skutki zmian klimatu, jednocześnie dążąc do dalszego rozwoju gospodarczego.
Eksperci: Sceptycyzmu w sprawach klimatu nie można ignorować
Znaczenie problemu rośnie również w Niemczech, gdzie fale upałów i inne ekstremalne zjawiska pogodowe stanowią bezpośrednie zagrożenie dla życia. Jak wskazują eksperci, podczas tegorocznych fal upałów mogło zginąć już nawet 10 tys. osób.
Autorzy badania z Flensburga dlatego przekonują, że sceptycyzmu wobec zmian klimatu nie należy lekceważyć. Ich zdaniem jego poważne traktowanie jest konieczne, jeśli działania na rzecz ochrony klimatu mają uzyskać trwałe poparcie społeczne.
Jagadish Thaker zwraca uwagę na szczególną rolę mediów. Jego zdaniem wciąż brakuje odpowiedniej wiedzy i zrozumienia konsekwencji zmian klimatu. „Relacji medialnych dotyczących ekstremalnych zjawisk pogodowych jest dużo i są one dramatyczne, ale niestety nie wspomina się w nich o zmianach klimatu” – powiedział ekspert.
Zdaniem Marlene Altenmüller należy również konsekwentnie przypominać o naukowym konsensusie dotyczącym antropogenicznego, czyli powodowanego przez człowieka charakteru zmian klimatu. Znaczenie może jednak mieć także to, kto przekazuje taką informację. Badania wskazują bowiem, że przedstawiciele niektórych dziedzin nauki są odbierani jako bardziej stronniczy niż inni. Z tego względu, jak zauważa Altenmüller, ekonomiści mogą mieć większą szansę na dotarcie ze swoim przekazem do szerokiej publiczności niż socjologowie.
Skuteczniejsza komunikacja mogłaby również uwzględniać wartości ważne dla osób sceptycznie nastawionych do zmian klimatu. Zdaniem Altenmüller przekaz nie powinien koncentrować się jedynie na ograniczeniach związanych z działaniami politycznymi, lecz także na możliwościach, jakie mogą one przynieść.
Na zmianę sposobu myślenia mogą wpływać również doświadczenia. Osobom, które bezpośrednio zetknęły się z ekstremalnymi zjawiskami pogodowymi, może być łatwiej spojrzeć na problem inaczej. Z tego powodu naukowcy mają nadzieję, że tegoroczne fale upałów i pożary wpłyną na stosunek części społeczeństwa do zmian klimatu.