Europa utrzymuje pozycję światowego lidera w działaniach na rzecz ochrony środowiska i klimatu – wynika z najnowszego rankingu Environmental Performance Index opracowanego przez Uniwersytet Yale. Choć wiele państw skutecznie ogranicza zanieczyszczenie powietrza i wody, autorzy raportu ostrzegają, że postępy w walce ze zmianami klimatu są nadal zbyt wolne, a większość krajów nie zmierza wcale w kierunku osiągnięcia neutralności klimatycznej do 2050 r.

Yale Europa dominuje w światowym rankingu ochrony środowiska

Najnowsza edycja Environmental Performance Index (EPI), przygotowywanego przez Uniwersytet Yale od 2002 r., objęła ocenę 177 państw na podstawie 47 wskaźników środowiskowych. Ranking analizuje m.in. skuteczność ograniczania zanieczyszczeń powietrza i wody, ochronę lasów, ekosystemów, rybołówstwa i gruntów rolnych, a także działania na rzecz redukcji emisji gazów cieplarnianych oraz stosowania pestycydów.

Po raz kolejny pierwsze miejsce zajęła Estonia, która – jak wskazują autorzy raportu – osiągnęła bardzo dobre wyniki dzięki ograniczaniu emisji gazów cieplarnianych oraz ochronie ekosystemów. Na drugim miejscu znalazł się Luksemburg, a trzecie zajęła Wielka Brytania, która awansowała z piątej pozycji w poprzedniej edycji zestawienia z 2024 r.

W pierwszej dwudziestce rankingu dominują państwa europejskie. Jedynym krajem spoza Europy w tym gronie jest Japonia, która zajęła 16. miejsce. 

Końcówkę zestawienia zajęły Laos, Indie i Bangladesz.

Czytaj więcej

Ranking „przegrzanych” miast Europy. Eksperci klimatyczni biją na alarm

Environmental Performance Index: Jak wypadła Polska?

Polska zajęła w zestawieniu 21. miejsce spośród 177 państw uwzględnionych w najnowszej edycji Environmental Performance Index (EPI). 

Nasz kraj znalazł się tuż poza pierwszą dwudziestką światowego rankingu i wyprzedził m.in. Stany Zjednoczone, które zajęły 27. miejsce, oraz Australię, sklasyfikowaną na 25. pozycji. 

W porównaniu z wynikami sprzed dziesięciu lat Polska poprawiła swój rezultat. W regionie Europy Wschodniej uplasowała się na 6. miejscu, ustępując Estonii, Grecji, Słowenii, Czechom i Słowacji. Ranking wskazuje również, że w kategorii dotyczącej zdrowia środowiskowego Polska zajęła 45. miejsce, a pod względem jakości powietrza – 48. miejsce.

Są postępy w ograniczaniu zanieczyszczeń, ale klimat nadal pozostaje największym wyzwaniem

Autorzy raportu podkreślają, że na przestrzeni lat wiele państw poczyniło znaczące postępy w ograniczaniu zagrożeń środowiskowych, takich jak zanieczyszczenie powietrza, kwaśne deszcze czy brak dostępu do bezpiecznej wody pitnej. Eksperci jednocześnie zwracają jednak uwagę, że działania na rzecz ograniczenia zmian klimatu nadal są niewystarczające.

Ekspert ds. polityki środowiskowej z Uniwersytetu Yale, Daniel Esty, ocenia, że poprawa jakości powietrza i dostępu do czystej wody przynosi szybkie efekty odczuwalne przez społeczeństwo, dlatego w wielu krajach kwestie te zyskały dużą uwagę polityków. „Zanieczyszczenie powietrza zyskało dużą uwagę w wielu krajach i dzięki temu osiągnięto znaczące postępy. Podobnie jest z dostępnością i jakością wody pitnej, ponieważ przynosi to szybkie korzyści polityczne” – wskazuje. Jednocześnie zaznacza, że w przypadku zmian klimatu tempo działań pozostaje zdecydowanie zbyt wolne. „W niektórych obszarach obserwujemy postęp, ale nie dotyczy on kluczowych kwestii, takich jak zmiana klimatu. Nic tak nie uświadamia potrzeby zdecydowanej reakcji politycznej, jak temperatury zbliżające się do 40 stopni Celsjusza” – podkreśla.

Czytaj więcej

Ranking jakości powietrza na świecie. Turystyczny raj z najgorszym wynikiem

Naukowcy ostrzegają przed przekroczeniem kluczowych progów ocieplenia

Naukowcy ostrzegają w raporcie, że świat wciąż zbliża się do przekroczenia uzgodnionych międzynarodowo progów wzrostu temperatury, które może prowadzić do nasilenia fal upałów, burz, susz oraz konfliktów.

Eksperci zwracają również uwagę, że w ciągu najbliższych czterech lat niemal pewne jest ustanowienie nowego globalnego rekordu średniej temperatury. Dodatkowym czynnikiem sprzyjającym wzrostowi temperatur ma być rozwijające się zjawisko El Niño – zauważają. 

Environmental Performance Index wskazuje, że mimo pogarszającej się sytuacji klimatycznej część państw ogranicza działania na rzecz redukcji emisji. Wśród nich wymieniono przede wszystkim Stany Zjednoczone pod rządami Donalda Trumpa. Badacze zaznaczają, że obecny ranking opiera się na danych obejmujących okres do 2024 r., czyli końcową część prezydentury Joe Bidena. Już wtedy tempo spadku emisji w USA było zbyt wolne, aby kraj mógł osiągnąć neutralność klimatyczną do 2050 r., co – według naukowców – jest konieczne, by uniknąć katastrofalnych skutków zmian klimatu.

Chiny, które są obecnie największym emitentem dwutlenku węgla na świecie, odnotowały znaczący rozwój sektora czystej energii – zauważają badacze. Jednocześnie raport wskazuje, że 56 proc. energii elektrycznej w kraju nadal pochodzi z węgla, a państwo uzyskuje słabsze wyniki w zakresie ochrony mórz oraz bioróżnorodności.

Zdaniem Daniela Esty'ego Europa od lat utrzymuje przewagę w polityce klimatycznej. „Europa wysunęła się na prowadzenie i nadal realizuje działania klimatyczne. Być może nie z taką intensywnością jak kilka lat temu, gdy sytuacja polityczna była inna, ale dziś korzysta z efektów wielu dekad pracy nad tym zagadnieniem” – mówi. Dodaje jednocześnie, że zarówno Stany Zjednoczone, jak i Chiny pozostają w tyle za innymi rozwiniętymi państwami. „USA i Chiny nadal pozostają maruderami, a ich opóźnienia utrudniają światowej społeczności osiągnięcie uzgodnionych celów” – podkreśla.

Bogatsze państwa mają przewagę. Ale nie tylko pieniądze decydują o miejscu w rankingu

Autorzy raportu zauważają, że najwyższe miejsca w rankingu najczęściej zajmują najbogatsze państwa świata, które dysponują większymi środkami na inwestycje – m.in. w rozwój czystej energii. Jednocześnie zwracają uwagę, że wiele bogatych krajów przeniosło znaczną część produkcji przemysłowej, a nawet odpadów do państw rozwijających się, przez co część zanieczyszczeń została przeniesiona poza ich granice.

Daniel Esty podkreśla jednak, że istnieją stosunkowo tanie sposoby ograniczania emisji, z których korzysta już wiele państw. „Rozwój energetyki słonecznej i wiatrowej stał się znacznie tańszy. Jednak wraz z kolejnymi etapami redukcji emisji osiąganie neutralności klimatycznej staje się coraz trudniejsze, zwłaszcza w sektorach takich jak lotnictwo, które nadal są silnie uzależnione od paliw kopalnych” – wyjaśnia.

Czytaj więcej

Warszawa wśród najlepszych miast Europy dla nocnych marków. Barcelona pokonana

Raport wskazuje również, że między zamożnymi państwami nadal występują wyraźne różnice. Stany Zjednoczone osiągają słabsze wyniki niż większość innych rozwiniętych gospodarek, natomiast Europa wypada gorzej pod względem zrównoważonego rolnictwa. Wyjątkiem jest Wielka Brytania, która – według Esty'ego – skutecznie dostosowała system dopłat dla rolnictwa do celów związanych ze zrównoważonym rozwojem.

Ekspert podkreśla, że przygotowywanie rankingu ma praktyczne znaczenie – zachęca bowiem państwa do rywalizacji o lepsze wyniki. Jak zaznacza, przywódcy takich państw jak Dania, Turcja, Oman czy Demokratyczna Republika Konga kontaktowali się z zespołem Uniwersytetu Yale, aby dowiedzieć się, jak poprawić swoje rezultaty.