Mieszkańcy Stanów Zjednoczonych w coraz większym stopniu zdają sobie sprawę z konsekwencji pogłębiającego się kryzysu klimatycznego. Najnowsze badanie potwierdziło trwającą od lat tendencję do wzrostu liczby osób przekonanych o tym, że zmiany klimatu zagrożą im lub ich stylowi życia.
Amerykanie boją się zmian klimatu
Wcześniejszy rekord liczby respondentów, którzy się z tym zgodzili, wyniósł 46 proc. i padł w 2023 roku. Wciąż jednak nieco ponad połowa uważa, że konsekwencje katastrofy klimatycznej nie wpłyną na nich w żadnym stopniu, choć USA regularnie się z nimi borykają – szereg badań wykazał wpływ antropogenicznych zmian klimatu na występowanie coraz częstszych i silniejszych huraganów, bardziej rozległych pożarów lasów itd.
Czytaj więcej
W największym dotychczas badaniu dotyczącym obecności pestycydów w europejskich domach naukowcy wykryli w próbkach kurzu aż 197 różnych substancji...
Z roku na rok Amerykanie coraz częściej uważają, że skutki kryzysu klimatycznego są już odczuwalne – w ubiegłym roku pogląd ten głosiło 59 proc. ankietowanych, a w tym roku zgodziło się z nim 63 proc.
O trzy punkty procentowe spadła z kolei liczba osób twierdzących, że skutki zmian klimatu wystąpią w przyszłości – w tym roku potwierdziło to 23 proc. respondentów. Nie zmieniła się za to liczba osób twierdzących, że nigdy nie wystąpią i wyniosła, identycznie jak w roku ubiegłym, 12 proc.
Bez zmian pozostała też liczba osób przyznających, że zmiany klimatu są głównie wynikiem działalności człowieka – uważa tak 62 proc. ankietowanych, a 34 proc. przekonuje, że wynikają z naturalnych zmian.
W tym roku odnotowano najwyższy od dekady odsetek respondentów, którzy uważają, że serwisy informacyjne wyolbrzymiają powagę sytuacji związaną z klimatem – w ubiegłym roku taki pogląd głosiło 37 proc. ankietowanych, a w tym roku liczba ta wzrosła o 4 punkty procentowe.
USA: wyborcy Republikanów i Demokratów o zmianach klimatu
Badanie tradycyjnie wykazało też różnicę w poglądach między wyborcami Partii Republikańskiej a Demokratami. W tegorocznym badaniu na pytanie dotyczące zagrożenia związanego z wpływem zmian klimatu na życie, twierdząco odpowiedziało 78 proc. wyborców Partii Demokratycznej, 52 proc. respondentów nie identyfikujących się z żadną partią i jedynie 14 proc. wyborców Partii Republikańskiej. Warto też odnotować, że odsetek jedynie tych ostatnich pozostał na niezmienionym poziomie, podczas gdy wśród dwóch pierwszych grup wzrósł odpowiednio o 8 proc. i 3 proc.
Podobnie wyglądają wyniki w przypadku pytania o to, czy skutki zmian klimatu są już rzeczywistością – w tym roku twierdząco odpowiedziało 91 proc. Demokratów, 66 proc. osób niezwiązanych z żadną partią i 31 proc. Republikanów. W roku ubiegłym było to odpowiednio: 82 proc., 59 proc. i 35 proc.
Niemal 6 na 10 Amerykanów jest zdania, że rząd nie robi wystarczająco dużo, aby chronić środowisko – to wzrost o niemal 10 proc. i najwyższy wynik od 2020 roku. Mniej niż co trzeci respondent uznał, że rząd robi „wystarczająco dużo”, a 11 proc. oceniło te działania jako zbyt intensywne. Co piąty Republikanin stwierdził, że rząd robi w tej dziedzinie za dużo, a niemal 60 proc. uznała rządowe wysiłki w kwestii klimatu za wystarczające. Jedynie 3 proc. Demokratów stwierdziło, że działania te są przesadzone.