Fundusz charytatywny Jeffa Bezosa – wart 10 miliardów dolarów – zdecydował o zakończeniu wsparcia finansowego dla Science Based Targets initiative (SBTi) – inicjatywy, której głównym celem jest wsparcie w działaniach na rzecz walki z globalnym ociepleniem. To jeden z najważniejszych podmiotów zajmujących się standardami klimatycznymi na świecie.
Jak informuje „Financial Times”, który powołuje się na trzy osoby zaznajomione ze sprawą, decyzja zapadła po tym, jak pracownicy SBTi w ubiegłym roku wyrazili „obawy dotyczące wpływu funduszu Jeffa Bezosa” na organizację. Dodatkowo – według doniesień „FT” – zarówno fundusz, jak i doradcy byłego specjalnego wysłannika USA ds. klimatu, Johna Kerry’ego, wspierali propozycję, by organizacja dopuściła szerokie wykorzystanie kontrowersyjnych kredytów węglowych przez firmy.
Decyzja funduszu wpisywać ma się jednak także w szerszą strategię Bezosa, który dąży do zacieśnienia relacji z administracją nowego prezydenta USA Donalda Trumpa. A ten już w swoim przemówieniu inauguracyjnym potwierdził plany ekspansji projektów związanych z wydobyciem paliw kopalnych i potwierdził ponowne odejście od działań na rzecz ochrony klimatu.
Czytaj więcej
Na Stany Zjednoczone spadła fala krytyki po tym, jak Donald Trump – już po raz drugi – zapowiedział wycofanie USA z porozumienia paryskiego oraz ws...
Fundusz Jeffa Bezosa: zmiany klimatu przestają być priorytetem
SBTi to przedsięwzięcie, którego celem jest pokazanie firmom, ile i jak szybko muszą zredukować emisję gazów cieplarnianych, aby zapobiec negatywnym skutkom zmian klimatycznych. Organizacja – jak zauważa „Financial Times” – odgrywa kluczową rolę w określaniu standardów dla gigantycznych firm, takich jak między innymi Apple czy H&M.
Wart 10 miliardów dolarów fundusz charytatywny założyciela Amazona Jeffa Bezosa był dotychczas jednym z największych darczyńców organizacji – w 2021 roku przekazał jej 18 milionów dolarów. W grudniu 2024 roku finansowanie miało jednak zostać wstrzymane. Według dwóch osób, na które powołuje się „FT”, decyzja funduszu Bezosa wynika częściowo z obawy przed nieprzychylnością Trumpa, który wielokrotnie określał zmiany klimatyczne mianem „mistyfikacji”.
„Jeszcze niedawno miliarderzy z branży technologicznej zakładali fundacje i aktywnie angażowali się w sprawy klimatu” – powiedziała w rozmowie z „FT” jedna z osób zaznajomionych z tematem. „Obecnie trudno sobie wyobrazić, by ktokolwiek w USA, kto ma coś do stracenia, podejmował ryzyko działań proklimatycznych” - dodała.
Co istotne, organizacja SBTi dążyła do uniezależnienia się od wpływów funduszu Bezosa. „Pracujemy nad dywersyfikacją naszego finansowania, rozważamy inne źródła” – cytuje pracownika organizacji brytyjski dziennik. SBTi twierdzi także, że jej darczyńcy nie mają wpływu na procesy ustalania standardów. „Nasi darczyńcy nie ingerują w procesy rozwoju standardów – i nie zamierzają tego robić” – zapewnia organizacja.
Wcześniej – kiedy SBTi rozważać miała propozycję dopuszczenia szerokiego wykorzystania kontrowersyjnych kredytów węglowych przez firmy – fundusz Bezosa zapewniał, że „nie podejmuje decyzji razem z SBTi” oraz że „nie ma wpływu na stanowisko organizacji w sprawie kompensacji emisji”.
Czytaj więcej
Ekolodzy alarmują, że działania administracji nowego prezydenta Stanów Zjednoczonych zagrażają ważnej ustawie chroniącej zagrożone gatunki zwierząt.
Decyzja Funduszu Bezosa wpłynie na finansowanie innych projektów proklimatycznych?
Jak zauważa „Financial Times”, decyzja Bezosa o wycofaniu finansowania dla SBTi zbiegła się w czasie z ogłoszeniem rezygnacji prezesa jego funduszu, Andrew Steera, który po niemal czterech latach opuścił swoje stanowisko.
Nieco wcześniej ze stanowiska odszedł także Luiz Amaral – dotychczasowy dyrektor generalny SBTi. Jego miejsce wkrótce – bo w drugim kwartale 2025 roku – ma zająć David Kennedy, obecnie partner w EY. Osoba bliska SBTi wskazała, że Kennedy „oceni skalę organizacji oraz jej potencjalnych nowych darczyńców”.
Fundusz Jeffa Bezosa od lat jest jednym z głównych sponsorów inicjatyw klimatycznych, w tym Światowego Instytutu Zasobów (WRI), którego Steer był wcześniej szefem. Organizacja odniosła się do decyzji Bezosa ws. SBTi i zapowiedziała, że będzie kontynuować z SBTi współpracę w ramach standardowych działań. „Świat staje na głowie. Próbujemy zrozumieć, co to oznacza dla finansowania działań klimatycznych” – powiedziała osoba bliska organizacji.
Fundacje klimatyczne coraz częściej polegają na grantach od miliarderów technologicznych. Jednocześnie ich działania spotykają się jednak z rosnącą presją polityczną. Jak podkreślał Steer, w wielu organizacjach ekologicznych nadal panuje „silna niechęć wobec kapitalizmu”, w tym opór wobec wykorzystania rynków węglowych jako narzędzia walki ze zmianami klimatu.
„Financial Times” zauważa, że decyzja Funduszu Bezosa może wpłynąć na dalsze kierunki finansowania projektów proklimatycznych. A to niepokojące – w obliczu niepewności politycznej i zmieniających się priorytetów, organizacje ekologiczne będą musiały bowiem szukać nowych źródeł finansowania, aby kontynuować swoje działania.