Najnowszy raport Międzynarodowej Agencji Energetycznej (IEA) szacuje, że do końca dekady możemy spodziewać się szeregu pozytywnych zmian w zakresie transformacji energetycznej. Jak stwierdził jej dyrektor wykonawczy Fatih Birol, „to nie jest kwestia «czy» [należy przejść na czystą energię], tylko «jak szybko» – a im szybciej, tym lepiej dla nas wszystkich”.
Do końca dekady sektor energetyczny ma szanse na dobre zmiany
Zdaniem ekspertów, do 2030 roku liczba pojazdów elektrycznych na drogach zwiększy się dziesięciokrotnie, a w Stanach Zjednoczonych co drugi sprzedawany samochód będzie elektryczny. Zaledwie trzy lata temu jedynie jeden na 25 sprzedanych samochodów był pojazdem elektrycznym, a dzisiaj liczba ta wzrosła aż pięciokrotnie.
Zdecydowanie wzrośnie też liczba zainstalowanych paneli słonecznych, które na całym świecie wygenerują więcej energii elektrycznej niż obecnie produkuje amerykański system elektroenergetyczny. Agencja szacuje, że w tym roku dodana zostanie rekordowa moc wytwórcza energii odnawialnej wynosząca ponad 500 gigawatów (GW).
Globalne inwestycje w morskie farmy wiatrowe mogą przewyższyć inwestycje w elektrownie węglowe i gazowe. Podczas gdy dzisiaj energia odnawialna zaspokaja 30 proc. światowego zapotrzebowania na energię elektryczną, do 2030 roku będzie generować aż połowę. Spaść powinna sprzedaż pieców gazowych i olejowych, za to wzrośnie popyt na pompy ciepła i inne elektryczne systemy grzewcze.
Zdecydowanie spadnie natomiast wykorzystanie paliw kopalnych. Od dekad ich udział w światowym miksie energetycznym wynosi ok. 80 proc., a w ciągu kolejnych siedmiu lat prognozuje się spadek o ok. 7 proc. Szczyt globalnych emisji dwutlenku węgla pochodzących z sektora energetycznego osiągniemy do roku 2025. Według IEA, choć kierunek transformacji jest słuszny, to konieczne jest jej przyspieszenie, aby zrealizować cele klimatyczne wynikające z porozumienia paryskiego. Aby uniknąć realizacji najgorszych scenariuszy katastrofy klimatycznej, emisje z węgla, ropy i gazu ziemnego musiałyby spaść niemal do zera. W dokumencie podkreślono również, że choć wzrost udziału odnawialnych źródeł energii w ciągu ostatnich lat jest imponujący, to bez dalszych, zdecydowanych działań emisje na świecie pozostaną na tyle wysokie, że do końca stulecia globalna temperatura może wzrosnąć nawet o 2,4°C.
Czystej energii przybywa, jednak nie wszędzie
Jak wynika z raportu, światowe inwestycje w ropę i gaz są obecnie prawie dwukrotnie wyższe niż wymagane w scenariuszu zerowych emisji netto. Autorzy analizy ostrzegają, że poważnie zagraża to możliwości utrzymania wzrostu globalnej temperatury na poziomie 1,5°C. Zauważają również, że choć na świecie dynamicznie rozwijają się technologie związane z czystą energią, to jednak nie przybywa ich proporcjonalnie we wszystkich krajach, a zdecydowana większość pozostaje w tyle z budową niezbędnej infrastruktury.
Stanowisko IEA stoi w wyraźnej sprzeczności z opublikowanymi niedawno prognozami Organizacji Krajów Eksportujących Ropę Naftową (OPEC). Według OPEC, do 2045 roku konieczne będą inwestycje o wartości 14 bilionów dolarów, aby zaspokoić wzrost światowego popytu na ropę w perspektywie średnio- i długoterminowej. Podczas gdy w ubiegłym roku światowy popyt na ropę naftową wyniósł 99,6 milionów baryłek dziennie, w 2045 roku zdaniem organizacji sięgnąłby 116 milionów baryłek dziennie. Jak wynika z analizy OPEC, największym motorem wzrostu byłyby Indie, Chiny oraz inne kraje azjatyckie, Afryka i Bliski Wschód.
Emisje należy ograniczyć jak najszybciej. Nie tylko CO2
Agencja zwraca również uwagę na konieczność drastycznego ograniczenia emisji metanu, gazu cieplarnianego o potencjalne ocieplania klimatu ponad 25 razy większym od dwutlenku węgla. W raporcie zaproponowano ograniczenie jego emisji pochodzących z sektora energetycznego o 75 proc. do końca dekady. Zdaniem ekspertów klimatycznych, nie jest to rozwiązanie wystarczające, aby uniknąć katastrofy klimatycznej. Zdaniem Kelly Trout, dyrektorki ds. badań w organizacji Oil Change International, najnowsza analiza IEA pokazuje, że „nie da się rozwiązać kryzysu klimatycznego, dodając energię odnawialną do nowych paliw kopalnych”, a jedynym sposobem na walkę ze zmianami klimatu jest jak najszybsze osiągnięcie maksymalnego poziomu wydobycia ropy i gazu oraz szybki spadek.
Analiza Międzynarodowej Agencji Energetycznej uwzględnia aktualną, niestabilną sytuację geopolityczną, zarówno spowodowaną trwającą inwazją Rosji na Ukrainę jak i napięciami na Bliskim Wschodzie. Eksperci przyznają, że zwiększa to niepewność na światowych rynkach ropy. O ile jednak wcześniejsze kryzysy naftowe (np. w latach 70. ubiegłego wieku), skoki cen były dotkliwe, a ludzie nie mieli tańszych i bardziej zrównoważonych alternatyw, obecnie czysta energia rozwija się bardzo dynamicznie.
Według Fatiha Birola, kluczowa w walce o sprawiedliwą i szybką transformację systemu energetycznego jest współpraca międzynarodowa.
– Tempo spadku emisji będzie w dużej mierze zależeć od naszej zdolności do finansowania zrównoważonych rozwiązań pozwalających zaspokoić rosnące zapotrzebowanie na energię ze strony szybko rozwijających się gospodarek świata – stwierdził szef Międzynarodowej Agencji Energetycznej.
Należy się spodziewać, że konieczność sprostania rosnącemu zapotrzebowaniu na czystą energię w krajach rozwijających się, będzie jednym z kluczowych tematów na nadchodzącym szczycie klimatycznym Cop28 w Dubaju.