Według nowej analizy Rystad Energy przeprowadzonej przez Global Witness i Oil Change International, do końca dekady nowe projekty naftowe i gazowe mogą pochłonąć niemal bilion dolarów, a do 2040 roku 1,4 bn dolarów. Jak wynika z danych, w ciągu najbliższych lat co najmniej 405 mld dolarów wesprze nowe projekty gazowe, a 527 dolarów zostanie przeznaczone na rozwój nowych pól naftowych.
Inwestorzy to 20 największych firm w branży paliw kopalnych, z których każda deklaruje, że popiera cel klimatyczny wynikający z Porozumienia Paryskiego, tj. utrzymanie globalnego ocieplenia poniżej krytycznego progu 1,5°C.
Czytaj więcej
Kraje Zachodu obawiają się odcięcia od rosyjskich paliw kopalnych, chociaż wiadomo, że akurat takie sankcje nałożone na rosyjską gospodarkę byłyby...
Najwięcej na nowe pola gazowe ma wydać rosyjska państwowa spółka Gazprom (124 mld dolarów), na drugim miejscu jest Qatar Energy (56 mld dolarów), a następnie Total Energies (32 mld dolarów). Ma czwartym miejscu znalazł się Shell, który w gaz zamierza zainwestować 28 mld dolarów. Pod względem inwestycji w ropę w pierwszej trójce znalazły się firmy amerykańskie: Exxon (59 miliardów dolarów), Chevron (57 miliardów dolarów) i Conoco Phillips (56 miliardów dolarów).
W opublikowanym na początku kwietnia raporcie Międzyrządowego Panelu ds. Zmian Klimatu (IPCC) podkreślono, że kontynuacja dotychczasowych działań doprowadzi do przekroczenia poziomu globalnego ocieplenia o 3°C do 2030 roku. Sekretarz generalny ONZ Antonio Guterres podkreślił, że dalsze inwestycje w ropę i gaz byłyby „moralnym i ekonomicznym szaleństwem”. Tymczasem od publikacji najnowszego raportu IPCC zatwierdzono już siedem nowych projektów naftowych i gazowych.
Jak podkreśla Lorne Stockman, dyrektor ds. badań w Oil Change International, szkodliwa działalność tych firm trwa od lat i wygląda na to, że nadal nie zamierzają się dostosować do warunków związanych ze zmianami klimatu:
„Od dnia podpisania porozumienia paryskiego firmy te nie przestrzegały przepisów. W ciągu kolejnych sześciu lat dopracowały swoje wypowiedzi, PR i lobbing, lekkomyślnie dążąc do wzrostu wydobycia ropy i gazu. Branża jest zasadniczo odpowiedzialna za doprowadzenie nas na skraj katastrofy, po dekadach zaprzeczania zmianom klimatu, lobbowaniu przeciwko działaniom i naciskaniu na dalsze wsparcie rządu. Teraz, gdy okno do działania się zamyka, nadal szukają wzrostu. rządy z przeszłości je odcięły. Nigdy więcej ulg podatkowych ani finansów publicznych na ropę i gaz. Nie mamy drugiej szansy” – ostrzega Stockman.