Opublikowany dzisiaj raport autorstwa Uniwersytetu w Sussex wraz z szeregiem NGOsów demaskuje rządy krajów, które mimo kryzysu klimatycznego, nie chcą odejść od paliw kopalnych. Czarnym charakterem raportu jest m.in. tegoroczny gospodarz szczytu klimatycznego COP26, Wielka Brytania. Raport „Fossil fueled” obejmuje również Stany Zjednoczone, Kanadę, Norwegię oraz Australię, czyli kraje historycznie w dużym stopniu odpowiedzialne za kryzys klimatyczny, a jednocześnie w niewielkim stopniu uzależnione od paliw kopalnych pod względem gospodarczym.
Czytaj więcej
Uniwersytet Harvarda rezygnuje z inwestycji w paliwa kopalne. Eksperci oceniają, że to punkt zwro...
"Istnieje ogromna luka pomiędzy tym, co "kopalna piątka" deklaruje pod kątem redukcji swoich emisji a jej planami w zakresie rozszerzenia produkcji kopalnej, podważanie wysiłków na rzecz ograniczać globalne emisje i ignorowanie własnej odpowiedzialność za wycofanie się z paliw kopalnych szybko i sprawiedliwie” – piszą autorzy raportu.
Jak czytamy w raporcie, Wielka Brytania odpowiada za 3 proc. historycznych emisji skumulowanych, choć nie obejmuje to emisji kolonii imperium brytyjskiego. Obecnie zaś stanowi drugą po Norwegii największą potęgę w zakresie produkcji ropy i gazu w Europie.
Stany Zjednoczone to największy w historii zanieczyszczający, odpowiedzialny za 509 GtCO2 od 1850 roku, co wynosi około 20 proc. całkowitych historycznych emisji. Obecnie generują ok 14,5 proc. globalnych emisji, stanowiąc jedynie 4,28 proc. globalnej populacji.