MATERIAŁ POWSTAŁ WE WSPÓŁPRACY Z OK OPERATOR KAUCYJNY SA
W październiku 2025 r. polski rynek opakowań czeka rewolucja – rusza system kaucyjny, który ma służyć zwiększeniu stopnia recyklingu i ponownego wykorzystania opakowań. Nad kształtem systemu dyskutowano przez lata, administracja, legislatorzy, środowiska biznesowe i działacze na rzecz ochrony środowiska rozważali najróżniejsze rozwiązania dotyczące aspektów prawnych, logistycznych czy organizacyjnych. To one wzbudzały najbardziej gorące dyskusje i spory – ich efekt będzie widoczny na jesieni tego roku, gdy system kaucyjny wejdzie w życie.
Od października konsumenci, kupując napoje w opakowaniach objętych kaucją, będą zobowiązani do uiszczenia dodatkowej opłaty – czyli kaucji, która zostanie zwrócona po oddaniu pustego opakowania do punktu zbiórki. Proces będzie dotyczył opakowań jednokrotnego użytku, takich jak butelki PET o pojemności do 3 litrów i puszki metalowe do 1 litra, a także wielokrotnego użytku, jak butelki szklane do 1,5 litra.
Jednak w debacie poświęconej systemowi kaucyjnemu znacznie mniej miejsca poświęcono filarowi technologicznemu. Jest on niezwykle istotny dla skutecznego funkcjonowania wprowadzanych rozwiązań. – To właśnie systemy informatyczne operatorów będą stanowić kręgosłup całego systemu, przesądzając o jego skuteczności i zaufaniu do niego ze strony uczestników rynku – mówi Tomasz Suligowski, prezes zarządu OK Operator Kaucyjny SA.
Oczywiście operatorzy dysponują własnymi systemami IT, bardzo często opierającymi się na najnowszych rozwiązaniach i zapewniającymi najwyższą jakość działania. Jednak w ramach systemu kaucyjnego będą one musiały tworzyć jeden spójny mechanizm. System będzie generował miliardy danych obejmujących najróżniejsze zagadnienia – od przyjęcia opakowania w sklepie, przez rozliczenia finansowe, aż po raportowanie i kontrolę. Wystarczy wspomnieć, że obowiązek przyjmowania opakowań będzie miał każdy sklep o powierzchni powyżej 200 mkw., będą też tworzone dodatkowe punkty zbiórki. A to oznacza, że tylko pod tym względem w system będą zaangażowane tysiące podmiotów. Szacunki Polskiej Izby Handlu mówią, że od października, w trakcie trzymiesięcznego okresu przejściowego, liczba sklepów działających w systemie może stopniowo sięgnąć od 20 do 30 tys.
Dlatego warunkiem sprawnego funkcjonowania systemu kaucyjnego będzie zdolność do płynnej, szybkiej i zapewniającej najwyższy poziom bezpieczeństwa wymiany danych między operatorami i uczestnikami rynku. W razie zakłóceń straty poniosą nie tylko podmioty bezpośrednio zaangażowane w funkcjonowanie systemu kaucyjnego – pojawi się ryzyko utraty zaufania społecznego do tego rozwiązania, co może przynieść dalekosiężne, negatywne skutki.
Z tego powodu jedną z podstaw funkcjonowania systemu są dobrze zaprojektowane systemy informatyczne. Pomogą one uniknąć nieporozumień między operatorami i uczestnikami rynku oraz ograniczą ryzyko konfliktów wynikających z niejednoznacznych interpretacji. – Kluczowe znaczenie będzie mieć także obsługa dużych strumieni finansowych – w tym rozliczeń z tytułu kaucji, opłat producenckich, handling fee oraz opłat logistycznych – zauważa Tomasz Suligowski.
Jakie są niezbędne elementy spajające cały system? Najbardziej istotnym z nich będzie centralna baza danych o produktach. To ona pozwoli na jednoznaczną identyfikację opakowań, przypisanie kaucji oraz sprawne funkcjonowanie systemu rozliczeń. A do tego niezbędna jest przemyślana architektura technologiczna, wspólne standardy wymiany danych i dobre przygotowanie od strony informatycznej. Bez spełnienia tych warunków powodzenie całego przedsięwzięcia może stanąć pod znakiem zapytania. – Jednak jeśli zostaną spełnione, system kaucyjny ma realną szansę działać efektywnie — zarówno z korzyścią dla środowiska, jak i wszystkich uczestników rynku – mówi Tomasz Suligowski.
Jakie są zatem kryteria sukcesu funkcjonowania systemu kaucyjnego? Przede wszystkim płynność i sprawność działania uczestników rynku oraz systemów służących do rozliczeń. Istotna będzie również postawa konsumentów, którzy muszą nabrać nowych nawyków takich jak odnoszenie do sklepów niezgniecionych butelek PET, a nie wyrzucanie ich do dedykowanych frakcji. I sprawa najważniejsza – skuteczność systemu. W niektórych krajach poziom recyklingu opakowań po wprowadzeniu rozwiązań analogicznych do polskiego wzrósł do 90 proc.
MATERIAŁ POWSTAŁ WE WSPÓŁPRACY Z OK OPERATOR KAUCYJNY SA