Według unijnych regulacji w 2025 r. wszystkie kraje Unii będą musiały odzyskiwać połowę zawartych w opakowaniach tworzyw sztucznych, w tym 77 proc. plastiku z butelek. Łącznie 65 proc. odpadów opakowaniowych ma za pięć lat trafiać do recyklingu albo ponownego wykorzystania. W 2030 r. – już 70 proc.

Osiągnięcie tych celów nie będzie w Polsce możliwe bez sprawnego systemu kaucyjnego, który ma być częścią systemu rozszerzonej odpowiedzialności producenta (ROP). Na jego szybkie wprowadzenie liczą nie tylko ekolodzy, ale także producenci opakowań, szczególnie tych z tworzyw sztucznych. Firmy zdają sobie sprawę, że trudno im będzie osiągać określone przez Unię poziomy udziału surowca z recyklingu w produktach, o ile nie wzrośnie skala selektywnej zbiórki zużytych opakowań.

Doświadczenie innych krajów, które wprowadziły już systemy kaucyjne, dowodzi skuteczności takich rozwiązań. Np. na Litwie, gdzie kaucje na puszki aluminiowe oraz butelki ze szkła i PET wprowadzono w 2016 r., do systemu trafia ponad 90 proc. tych opakowań.

– System kaucyjny sprawdził się w wielu państwach, przyczyniając się do uzyskania wysokich, nawet 90-proc. poziomów zbiórki i – co równie ważne – zamknięcia obiegu surowców poprzez ponowne użytkowanie i wysokiej jakości recykling materiałowy – podkreśla Anna Larsson, dyrektor ds. gospodarki obiegu zamkniętego w Reloop Europe, przypominając, że już 18 państw Unii wprowadziło lub właśnie wprowadza system kaucyjny jako metodę zbiórki opakowań po napojach.

rp.pl

ROP do poprawki

– Jesteśmy teraz w kluczowym momencie wprowadzania zmian związanych z gospodarką o obiegu zamkniętym (GOZ). Nie możemy zaprzepaścić szans, jakie stwarza ROP i system kaucyjny – podkreślał Filip Piotrowski, ekspert Polskiego Stowarzyszenia Zero Waste, podczas wtorkowej konferencji zorganizowanej wspólnie z Europejskim Biurem Ochrony Środowiska (EEB) i WWF Polska pod wymownym hasłem „Kaucja i ROP: mamy dość czekania".

Organizatorzy zgodnie apelowali o przyspieszenie prac nad polskimi regulacjami dotyczącymi ROP. Ich najnowsza, sierpniowa wersja wywołała sporo krytyki wśród organizacji środowiskowych, a jeszcze więcej wśród organizacji przedsiębiorców. Część z nich twierdzi, iż najlepiej byłoby napisać projekt od nowa.

Na pisanie ustawy od nowa jest już jednak za późno – argumentują organizacje środowiskowe. Jak zaznacza Filip Piotrowski, każde wydłużenie prac nad ROP spowoduje, że istotne zmiany środowiskowe i społeczne będą w Polsce zachodziły z dużym opóźnieniem. – Najważniejsze, by ROP był wprowadzony jak najszybciej, bo każdy dzień zwłoki oznacza nienależny zysk producentów – podkreślał Piotr Barczak, szef grupy roboczej ds. odpadów w EEB i członek zarządu polskiego Zero Waste. Jak przypominała Ewa Chodkiewicz z WWF Polska, o ile w całej Unii udział plastiku w odpadach komunalnych wynosi ok. 33 proc., o tyle w Polsce – aż 46 proc. System kaucyjny pomoże zmniejszyć ten udział.

Brak informacji o systemie kaucyjnym był jednym z głównych zarzutów wobec projektu wdrożenia ROP. Tę lukę ma wypełnić oddzielna ustawa, której założenia Ministerstwo Klimatu i Środowiska przedstawiło w połowie września. Spotkały się one z dużo lepszym przyjęciem niż projekt ROP, choć wątpliwości budzi m.in. skala systemu. Miałby on objąć tylko butelki napojowe z PET do 3 l pojemności oraz butelki szklane wielokrotnego użytku , które bez paragonu będzie można zwracać w sklepach. Co prawda, nie we wszystkich, a w tych o powierzchni powyżej 100 mkw.

Butelki PET to za mało

Jak ocenia Larsson, planowany w Polsce system kaucyjny – scentralizowany, transparentny, zarządzany przez organizację odpowiedzialności producentów i oparty o punkty zbiórki w obiektach handlowych – wpisuje się w europejskie standardy. Larsson chwali też zapowiedź objęcia systemem opakowań wielorazowych; takie rozwiązanie wdrożono np. w krajach bałtyckich i wpisuje się ono w europejską strategię wspierania rozwoju opakowań zwrotnych.

– Scentralizowany system pozwoli nie tylko na uzyskanie przejrzystych informacji o rezultatach systemu zbiórki butelek wielorazowych, uzyskanie korzyści skali (wszędzie w Europie odpady jedno- i wielorazowe zwracane są do tego samego punktu zbiórki), ale także umożliwi przystąpienie do systemu małym lokalnym producentom, np. mikrobrowarom, których dzisiaj nie stać na tworzenie indywidualnych systemów zwrotu kaucji butelek wielorazowych – podkreśla dyrektor Reloop Europe.

Zdziwienie budzi jednak fakt, że zakres jednorazowych opakowań objętych systemem kaucyjnym ograniczono do butelek PET. – Wszystkie wdrożone i wprowadzane systemy kaucyjne w Europie obejmują co najmniej plastik i metal, a większość też butelki szklane. Według naszej ekspertyzy, która bazuje na rezultatach zbiórki istniejących systemów kaucyjnych, standardowy europejski system kaucyjny na opakowania plastikowe, metalowe i szklane przyczyniłby się do uzyskania 590 tys. ton surowców, co wydatnie zwiększyłoby ilość substratów do procesów recyklingu materiałowego – zwraca uwagę Anna Larsson.

Organizacje środowiskowe i część producentów postulują więc, by do systemu włączyć więcej opakowań jednorazowych, w tym puszki aluminiowe. Zdaniem stowarzyszenia Zero Waste system kaucyjny powinien objąć również jednorazowe szklane butelki.

opinia partnera

Andrzej Grzymała, dyrektor zarządzający i wiceprezes zarządu RLG w Polsce

Wpisanie projektu systemu kaucyjnego do wykazu prac legislacyjnych oraz procedowanie go wspólnie z projektem ROP to sygnał pokazujący, że ministerstwo słucha w tym obszarze kluczowych interesariuszy.

W trakcie konsultacji poświęconych ROP pojawiały się jasne sygnały od branży, wskazujące właśnie na takie podejście. Jednak, aby system kaucyjny realizował postawione przed nim zadanie, czyli zapewnił stabilny, wysokiej jakości strumień materiałów nadających się do przetworzenia i ponownego wykorzystania, musi posiadać pewien zestaw cech. Ma być powszechny, integrujący, bezpieczny, transparentny i nowoczesny. System powszechny to taki, w którym oddanie opakowania jest możliwe dosłownie „za rogiem"; integrujący – który wykorzystuje istniejącą już infrastrukturę w sposób umożliwiający optymalizację kosztów i procesów; transparentny – czyli taki, w którym przedsiębiorcy zapłacą dokładanie za te odpady, które wprowadzą na rynek. System bezpieczny oznacza zapobieganie oszustwom i wyłudzeniom oraz powstawaniu szarej strefy. System nowoczesny opiera się natomiast na nowych, dostępnych technologiach, wykorzystuje infrastrukturę IT i daje potencjał niskokosztowego rozwoju systemu w przyszłości. Na razie wiemy za mało, aby stwierdzić, czy zaproponowany kształt systemu kaucyjnego będzie posiadał te cechy.

Bazując na międzynarodowych doświadczeniach, wiemy, że zarówno ekonomicznie, jak i środowiskowo najlepsze rezultaty osiągają systemy kaucyjne obejmujące swoim zakresem opakowania po napojach wykonane z aluminium, szkła i plastiku. Dlatego proponowane przez ministerstwo założenie, obejmujące jedynie jednorazowe opakowania po napojach wykonane z plastiku, należałoby rozszerzyć o pozostałe opakowania. Za konieczne uważamy również wdrożenie systemu kaucyjnego dopasowanego do polskich warunków społeczno-ekonomicznych. Systemem powinny zostać objęte też mniejsze sklepy, poniżej 100 mkw., a to oznacza konieczność stworzenia dla nich zachęt i rekompensat za udział w systemie. Uczyni to system bardziej dostępnym dla obywateli, bez wykluczenia osób starszych, niezmotoryzowanych czy mieszkańców mniejszych miejscowości. Polska struktura handlu opiera się głównie na mniejszych sklepach. Nie ograniczajmy go zatem do dużych sieci handlowych, do których nie każdy ma łatwy dostęp. Zbudujmy system oparty o nowe technologie, który uwzględnia zachowania dzisiejszego konsumenta. Istnieją dostępne rozwiązania, które pozwolą niskim kosztem włączyć małe sklepy do systemu. Obecnie dyskutowane systemy kaucyjne w Anglii czy w Szkocji rozważają dostępność infrastruktury do zbiórki w koncepcie „po drodze".

Organizujemy system, aby zmniejszyć zanieczyszczenie środowiska naturalnego. Pamiętajmy, że celem jest usunięcie zanieczyszczenia ze zbiorników wodnych, lasów, parków czy plaż. Kluczem do tego jest zorganizowanie skutecznej infrastruktury do zbiórki. Wierzę, że połączenie producentów razem z konsumentami systemem kaucyjnym pozwoli znacząco zwiększyć poziom recyklingu objętych nim materiałów, zminimalizować zanieczyszczenie środowiska i zapewnić wysokiej jakości surowce, które wrócą do producentów i staną się nowymi opakowaniami.

Andrzej Gantner, wiceprezes i dyrektor generalny Polskiej Federacji Producentów Żywności

Przygotowanie i uruchomienie systemu kaucyjnego to skomplikowany, długotrwały i kosztowny projekt, który zajmuje przeciętnie około dwóch lat. Nie zostało nam więc dużo czasu, biorąc pod uwagę fakt, że od 2025 roku butelki na napoje PET muszą zawierać co najmniej 25 proc. recyklatu. Nie uda się tego osiągnąć bez sprawnego systemu kaucyjnego, tym bardziej że recyklat stosowany w opakowaniach do żywności musi spełniać specyficzne warunki, zapewniające bezpieczeństwo konsumentom. Jego produkcja wymaga certyfikowanych instalacji, w które firmy recyklingowe zainwestują dopiero wówczas, gdy będą miały zapewniony stały strumień jednorodnego surowca. Szacujemy, że początkowy koszt systemu kaucyjnego – wydatki na infrastrukturę technologiczną i administracyjną, system informatyczny umożliwiający rozliczenia zarówno zebranych opakowań, jak i kaucji – wyniesie ok. pół miliarda złotych, i to bez kosztu automatów do zbiórki.

Musimy pamiętać, że do zebrania będzie ponad 11 miliardów butelek PET rocznie. Wprowadzający są gotowi ponieść koszt utworzenia i funkcjonowania systemu pod warunkiem, że będzie to system producencki, obowiązkowy dla wszystkich wprowadzających napoje w opakowaniach PET i puszkach aluminiowych. Przedstawione przez Ministerstwo Klimatu i Środowiska założenia do projektu ustawy wprowadzającej system kaucyjny częściowo realizują te postulaty. Jednak nie wynika z nich jednoznacznie, że będzie to jeden obowiązkowy system z jednym ogólnopolskim operatorem, co jest warunkiem kluczowym dla skuteczności i racjonalności ekonomicznej systemu. Poza tym w założeniach jest mowa tylko o butelkach PET i butelkach szklanych wielokrotnego użytku.

W przypadku butelek szklanych wielokrotnego użytku obecnie funkcjonują systemy dobrowolne, które powinny być utrzymane. Natomiast w przypadku opakowań jednorazowych, z naszych analiz wynika, że – biorąc pod uwagę potencjalne zwiększenie w najbliższych latach wymaganych poziomów zbiórki i recyklingu – system powinien obejmować również puszki aluminiowe. Pobór kaucji powinien być obowiązkowy dla wszystkich sklepów. W kwestii odbioru opakowań system nie powinien dyskryminować żadnego formatu – zapewniając, aby zarówno duże, jak i najmniejsze sklepy mogły przyjmować opakowania i wypłacać pobrany depozyt. Przyjęta w założeniach powierzchnia sklepu 100 mkw. jako granica pomiędzy obowiązkowym a dobrowolnym udziałem w systemie nie gwarantuje jego powszechności i dostępności dla konsumentów. Ponad 70 proc. sklepów w Polsce to sklepy mniejsze niż 100 mkw.

Operator systemu powinien zapewnić wszystkim sklepom możliwość funkcjonowania w systemie. Struktura polskiego handlu i ograniczenia z niej wynikające powinny też zostać uwzględnione w doborze rodzaju opakowań, które ma objąć depozyt. O ile odbiór opakowań PET i puszek aluminiowych nie budzi zastrzeżeń handlowców, o tyle odbieranie jednorazowych opakowań szklanych budzi obawy dotyczące zarówno składowania, jak i wpływu na bezpieczeństwo personelu i klientów. Jako wprowadzający popieramy postulat, aby system depozytowy w Polsce nie obejmował butelek szklanych jednorazowego użytku.

Partner cyklu: Reloop Platform