Jak informuje Onet, w poniedziałek wodowskaz w Konstancji pokazywał 248 cm. Jest to o ponad metr mniej niż wynosi średnia dla początku października. Według przytaczanych przez portal szacunków „Bilda” w jeziorze brakuje około 568 mld litrów wody. To ilość wystarczająca do napełnienia około 227 tys. basenów olimpijskich, choć odpowiada zaledwie 1,2 proc. całkowitej objętości zbiornika.

Czytaj więcej

Ryanair ogłasza zimowy rozkład z Krakowa. Cztery nowe kierunki i rekordowa liczba tras

Dlaczego poziom wody tak mocno spadł?

Przyczyn tego zjawiska jest kilka. Jak informuje niemiecki portal WELT, powołując się na Krajowy Urząd ds. Środowiska (LUBW), po zimie z niewielkimi opadami śniegu do jeziora dotarło mniej wód roztopowych z Alp. Do tego od kilku miesięcy utrzymuje się niedobór deszczu, a podczas ciepłego lata woda z jeziora intensywnie parowała.

WELT przypomina również, że Jezioro Bodeńskie podlega naturalnemu rytmowi, który co roku się powtarza. Od później wiosny poziom wód jest wysoki, a pod koniec lata zaczyna się obniżać. Jesienią i zimą opady w Alpach gromadzą się w postaci śniegu, ograniczając dopływ wody do jeziora, przez wciąż jej ubywa. Jej poziom podnosi się ponownie dopiero wraz z wiosennymi roztopami.

Czytaj więcej

Kasztan spowodował wgniecenie w karoserii. Na naprawę nie trzeba marnować autocasco

Do historycznego rekordu nadal sporo brakuje

Z powodu niskiego poziomu wody statki nie mogą już zawijać do kilku przystani. Na Untersee, czyli Dolnym Jeziorze, żeglugę wstrzymano do odwołania – pisze Onet. Obecny stan wody nie jest jednak aż tak niski, jak mogłoby się wydawać. Rekordowe minimum wynosi 226 cm i taki wynik odnotowano na przełomie lutego i marca 1858 roku – donosi WELT.