Do niezwykłego zdarzenia doszło w miejscowości Pierrelatte po serii fal upałów, które nawiedziły Francję – donosi Interia. Młode krokodyle samodzielnie wydostały się z gniazda. Pracownicy parku nie musieli w żaden sposób ingerować w przebieg inkubacji ani wykluwania.

Czytaj więcej

Ten pomnik Chrystusa będzie najwyższy na świecie. A pod nim - wielkie centrum handlowe

Rozgrzany piasek zastąpił inkubator

W ogrodach zoologicznych jaja krokodyli są zazwyczaj przenoszone do specjalnych inkubatorów, które pozwalają kontrolować temperaturę oraz wilgotność. W naturalnym środowisku gady zakopują je w ziemi lub piasku. Jaja krokodyla nilowego potrzebują temperatury w wysokości około 30-32 stopni Celsjusza przez mniej więcej 3 miesiące. Tym razem odpowiednie warunki zapewniło samo otoczenie.

Tegoroczne upały sprawiły, że piasek na wybiegu mocno nagrzewał się w ciągu dnia i długo utrzymywał ciepło. Dzięki temu zarodki mogły rozwijać się bez pomocy człowieka. Dziesięć młodych krokodyli ma się dobrze. Zwierzęta są pod obserwacją opiekunów i weterynarzy w części parku przeznaczonej dla najmłodszych osobników.

Czytaj więcej

Oto 15 najpiękniejszych cudów natury w Europie. Na liście skały rosnące po deszczu

To niezwykłe zdarzenie pokazuje, jak zmienia się klimat

Dyrektor parku Samuel Martin podkreśla, że wydarzenia nie należy traktować wyłącznie jako przyrodniczej ciekawostki. Jego zdaniem naturalny wylęg krokodyli nilowych jest również widocznym objawem zmiany klimatu. Francję nawiedziły tego lata fale upałów, a bardzo wysokie temperatury utrzymywały się przez wiele dni. Warunki korzystne dla gadów pochodzących z gorących regionów mogą być jednocześnie niebezpieczne dla gatunków przystosowanych do klimatu umiarkowanego – przypomina Interia.