Naukowcy uczestniczący w unijnym projekcie badawczym SUPERB przeanalizowali, w jaki sposób zrównoważone zarządzanie środowiskiem, przywrócenie tradycji wypasu zwierząt oraz rozwój turystyki mogą pomóc w ograniczaniu ryzyka gwałtownych pożarów.

Wioski-widma w Hiszpanii: Ukryta przyczyna pożarów

W Hiszpanii problem pożarów lasów powraca regularnie, jednak w bieżącym roku żywioł pojawił się wyjątkowo wcześnie. Jednym z obszarów dotkniętych tym zjawiskiem jest powiat El Bierzo w regionie León. To kotlina otoczona zalesionymi zboczami Gór Kantabryjskich, osiągającymi wysokość do 2000 metrów n.p.m. Choć teren ten dysponuje obfitością żyznych gleb przeznaczonych pod uprawę winorośli, owoców oraz warzyw, stale ubywa osób chętnych do zamieszkiwania na wsi.

Zjawisko to szczegółowo opisuje María Gómez Fernández – szefowa służby walki z pożarami lasów w regionie Kastylia-León. Zwraca ona uwagę na fakt, iż możliwości zatrudnienia na obszarach wiejskich ciągle się kurczą, brak tam perspektyw dochodowych, a życie w miastach postrzegane jest jako bardziej atrakcyjne. Ekspertka podkreśla, że ma to bezpośrednie konsekwencje dla środowiska. „To oznacza również, że wzrosła ilość biomasy, czyli paliwa na obszarach leśnych, przez co pożary lasów stają się coraz gwałtowniejsze. Nie mamy bydła w lesie” – wskazuje. 

Czytaj więcej

Pożary w Europie to cios dla branży ubezpieczeniowej. Straty powyżej 200 mld euro

Zwierzęta na ratunek ekosystemowi. Moc tradycji

Tradycja sezonowego przepędzania dużych stad zwierząt między południową a północną Hiszpanią ma wielowiekową historię, choć dziś jest praktykowana znacznie rzadziej. Chodzi o transhumancję, czyli formę pasterstwa polegającą na regularnym przemieszczaniu stad między pastwiskami zimowymi, położonymi m.in. na równinach i w dolinach, a letnimi pastwiskami w górach. W odróżnieniu od koczownictwa pasterze mają jednak stałe miejsce zamieszkania, zwykle we wsi, której część mieszkańców zajmuje się także uprawą roli. Tradycja ta została wpisana przez UNESCO na listę dziedzictwa kulturowego ludzkości.

Znaczenie tego zjawiska bada Laura Ortiz, ekspertka z fundacji CESEFOR, która analizuje, jak holistyczny rozwój gospodarki hodowlanej i leśnej może długoterminowo obniżać ryzyko pożarów. „Transhumancja – to dziedzictwo kulturowe, które posiadamy, oznacza, że owce wędrują z południa Hiszpanii na północ i pozostają tam przez kilka miesięcy” – tłumaczy Ortiz, cytowana przez niemiecki portal tagesschau.de. Ekspertka zaznacza, że zwierzęta wpływają na wszystkie typy ekosystemów oraz różnorodność biologiczną napotykaną na swojej drodze. „Różnorodność biologiczna na południu ma w ten sposób czas na regenerację i wzięcie pewnego rodzaju pauzy. To jest jak bardzo zrównoważona gospodarka leśna” – dodaje. 

W wielu miejscowościach zaniechano prowadzenia gospodarki rolnej i leśnej z powodu braku możliwości zarobkowych, co skłoniło mieszkańców do przeprowadzki. Na porzuconych obszarach oraz w nieużytkowanych lasach dochodzi do niekontrolowanego rozwoju roślinności.

David González – ekolog leśny pracujący w fundacji CESEFOR – wskazuje, że pożary lasów stanowią obecnie poważny problem, ponieważ „roślinność przez cały rok dostarcza pożywki dla pożarów lasów”.

Ekstremalne temperatury niszczą nawet odporne gatunki drzew

Północno-wschodnia część Hiszpanii, jako obszar regularnie zagrożony pożarami, stała się jedną z 12 regionów demonstracyjnych unijnego projektu badawczego SUPERB. Celem inicjatywy było zbadanie metod wspierania leśnej różnorodności biologicznej oraz działań, mających doprowadzić do zwiększenia odporności lasów na pożary.

Jednym z kluczowych zaleceń naukowców jest promowanie większego zmieszania gatunków drzew podczas ponownego zalesiania. Elisabeth Schatzdorfer z Europejskiego Instytutu Leśnego (EFI) w Bonn zaznacza, że dotychczasowe podejście wymaga weryfikacji. „Ta tradycyjna wiedza na temat tego, który gatunek drzewa  gdzie należy posadzić w Europie, się już nie sprawdza” – mówi. Ekspertka wskazuje na konieczność prowadzenia bardzo intensywnych badań, w tym z zakresu genetyki leśnej.

Badania przeprowadzone w ramach projektu SUPERB pokazały również, że sadzenie gatunków drzew lepiej przystosowanych do zmian klimatu oraz stosowanie nowych metod gospodarowania lasami nie zawsze wystarcza. W przypadku wyjątkowo gwałtownych pożarów, zwłaszcza na silnie wysuszonych glebach, skuteczność takich działań jest ograniczona.

Schatzdorfer wyjaśnia, że ekstremalne temperatury niszczą nawet odporne gatunki. Dodaje też, że podczas potężnych pożarów do podłoża przenika znacznie więcej ciepła, co prowadzi do dramatycznych konsekwencji. „Przez to zmienia się również struktura gleby oraz organizmy glebowe” – wskazuje. W efekcie organizmy glebowe zostają jeszcze silniej uszkodzone, a cały ekosystem ulega głębokiemu zaburzeniu.

Czytaj więcej

Znaleźli sposób na pożary w Europie. Eksperci mówią o „metodzie pasterskiej”

Pielgrzymi oraz turyści okażą się ratunkiem?

W powiecie El Bierzo planowane są dalsze działania, które mają sprawić, że życie na wsi stanie się bardziej atrakcyjne. W dłuższej perspektywie może to również pomóc ograniczyć ryzyko pożarów wywoływanych celowo. Zespół badawczy kierowany przez Elisabeth Schatzdorfer wskazuje, że jednym ze źródeł dochodu dla mieszkańców mogłaby być turystyka. Region leży bowiem na popularnym Szlaku św. Jakuba, którym każdego roku pielgrzymi zmierzają do Santiago de Compostela.

Strategia zakłada także, że odpowiednio prowadzona gospodarka leśna pozwoli zminimalizować zagrożenie pożarowe. „To znaczy, że w wielu obszarach człowiek jest nadal potrzebny do prowadzenia pewnego ekstensywnego użytkowania, aby móc nadal zapewniać szeroką paletę usług ekosystemowych” – wskazuje Elisabeth Schatzdorfer, zwracając uwagę na rolę człowieka w tym procesie.