Handel od początku aktywnie uczestniczy we wdrażaniu systemu i edukowaniu konsumentów. Jednocześnie branża zwraca uwagę, że jego dalsze rozszerzanie – w szczególności o jednorazowe butelki szklane – wymaga bardzo ostrożnej analizy kosztów, efektów środowiskowych i wpływu na sklepy oraz konsumentów.
System kaucyjny zaczął obowiązywać w Polsce 1 października 2025 r., a ostatni kwartał ubiegłego roku był okresem jego stopniowego wdrażania. Rok 2026 jest pierwszym pełnym rokiem funkcjonowania nowych zasad. Obecnie kaucją objęte są m.in. butelki plastikowe o pojemności do 3 litrów oraz metalowe puszki do 1 litra. Kaucja wynosi w ich przypadku 50 groszy. Aby ją odzyskać, konsument nie musi przedstawiać paragonu, natomiast opakowanie powinno być oznaczone znakiem systemu kaucyjnego i zachować formę umożliwiającą jego identyfikację.
System obejmuje również butelki szklane wielokrotnego użytku do 1,5 litra, dla których kaucja wynosi 1 zł. Jest to jednak odrębna kategoria od jednorazowych opakowań szklanych. Producenci wykorzystujący butelki wielokrotnego użytku mogą również prowadzić własne systemy zbiórki, czego przykładem są rozwiązania od lat funkcjonujące na rynku piwa.
Jednocześnie pojawiają się propozycje dalszego rozszerzenia systemu, m.in. o jednorazowe opakowania szklane, w tym niewielkie butelki po alkoholu. Ministerstwo Klimatu i Środowiska sygnalizowało możliwość dalszych rozmów z operatorami systemu i wyznaczania kolejnych celów jego rozwoju. Według danych resortu klimatu od początku funkcjonowania systemu do końca lipca 2026 r. zebrano 3,2 mld butelek i puszek oznaczonych znakiem kaucji, z czego około 900 mln tylko w lipcu. W Polsce działa ponad 60 tys. punktów zbiórki oraz około 17,5 tys. automatów przyjmujących opakowania.
Jednym z podstawowych celów systemu jest osiągnięcie wymaganych poziomów selektywnej zbiórki opakowań po napojach – 77 proc. w latach 2025–2028 oraz 90 proc. od 2029 r.
Handel: system musi być wygodny dla konsumenta i ekonomicznie zrównoważony
Polska Organizacja Handlu i Dystrybucji od początku podkreśla, że powodzenie systemu kaucyjnego zależy nie tylko od infrastruktury, ale również od jasnych zasad i odpowiedniej edukacji konsumentów.
– Handel stara się jak najlepiej wesprzeć konsumentów w tych nowych zasadach gry – mówi Renata Juszkiewicz, prezes Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji. – Edukacja społeczeństwa to nie tylko jeden z podstawowych warunków sukcesu nowego systemu, ale przede wszystkim czynnik konieczny do tego, by każdy kupujący mógł poruszać się w nowej rzeczywistości z poczuciem pewności co do zasad. Konsument, który wie, jakie opakowania podlegają systemowi i jak wygląda procedura zwrotu, poczuje się bezpieczniej i chętniej będzie korzystał ze zmian, co zwiększy efektywność systemu i redukcję odpadów – dodaje.
Jednocześnie handel wskazuje, że funkcjonowanie systemu generuje znaczące koszty po stronie placówek detalicznych. Sklepy muszą zapewnić pracowników obsługujących zwroty, urządzenia, miejsce do przyjmowania i czasowego magazynowania opakowań, a także odpowiednią logistykę.
Dlatego – zdaniem POHiD – wynagrodzenie za obsługę systemu, czyli tzw. handling fee, powinno odzwierciedlać rzeczywiste koszty ponoszone przez placówki handlowe. Jest to szczególnie istotne w sytuacji, gdy rozważane jest dalsze poszerzanie zakresu systemu.
Jednorazowe szkło to zupełnie inne wyzwanie
Najwięcej kontrowersji w branży budzi obecnie możliwość włączenia do systemu kaucyjnego jednorazowych butelek szklanych. POHiD od dawna wskazuje, że byłoby to rozwiązanie znacznie bardziej kosztowne i skomplikowane niż zbiórka PET i puszek, przy jednocześnie ograniczonych dodatkowych korzyściach środowiskowych.
Zdaniem organizacji bardziej efektywnym rozwiązaniem dla jednorazowych opakowań szklanych pozostają lokalne systemy selektywnej zbiórki organizowane przez gminy i odpowiednio współfinansowane w ramach właściwie zaprojektowanego systemu rozszerzonej odpowiedzialności producenta. Takie modele mogą osiągać bardzo wysokie poziomy zbiórki, przekraczające 90 proc.
Włączenie jednorazowych butelek szklanych do systemu kaucyjnego oznaczałoby natomiast konieczność przyjmowania przez handel ogromnych ilości ciężkiego i trudnego w magazynowaniu materiału.
Butelki PET po odebraniu przez automat mogą zostać sprasowane, dzięki czemu znacząco zmniejsza się ich objętość. W przypadku szkła takie rozwiązanie nie jest możliwe. Sklepy musiałyby więc przeznaczyć znacznie większą powierzchnię na jego magazynowanie, a następnie zapewnić częstszy i bardziej kosztowny transport.
Dochodzi do tego kwestia czystości zwracanych opakowań. Nawet niewielkie pozostałości napojów mogą powodować problemy sanitarne, szczególnie w miesiącach letnich. Znacznie wzrosłoby również ryzyko stłuczeń i skaleczeń pracowników oraz klientów.
– Włączenie jednorazowych opakowań szklanych do systemu kaucyjnego oznaczałoby dla tysięcy placówek handlowych konieczność poniesienia znaczących nakładów inwestycyjnych na dostosowanie infrastruktury. Dotyczy to zwłaszcza małych sklepów, dla których obsługa szkła – bardziej wymagającego pod względem magazynowania i transportu niż plastik czy metal – stanowi szczególne wyzwanie – podkreśla Renata Juszkiewicz, prezes POHiD.
Największe koszty mogą ponieść najmniejsze sklepy
Według POHiD doświadczenia pierwszych miesięcy funkcjonowania systemu pokazują, jak duża część jego ciężaru organizacyjnego spoczywa na handlu detalicznym. Już dzisiaj jego obsługa okazuje się w wielu przypadkach droższa, niż pierwotnie zakładano.
W przypadku części mniejszych placówek straty związane z obsługą systemu mogą sięgać 2–2,5 tys. zł miesięcznie. Dalsze zwiększanie liczby opakowań przyjmowanych przez sklepy oznaczałoby kolejne inwestycje i wydatki, szczególnie dotkliwe dla sektora małych i średnich przedsiębiorstw.
Problem jest tym bardziej istotny, że sektor małego handlu od lat znajduje się pod silną presją ekonomiczną. W ciągu ostatniej dekady liczba niewielkich placówek detalicznych w Polsce zmniejszyła się o blisko 25 tys., a rynek nadal się konsoliduje.
Co stanie się z systemami gminnymi?
POHiD zwraca również uwagę na konsekwencje ewentualnego wyłączenia jednorazowego szkła ze strumienia odpadów komunalnych.
Obecnie selektywnie zbierane szkło jest wartościowym surowcem dla przedsiębiorstw zajmujących się gospodarką odpadami. Dochody uzyskiwane z jego sprzedaży częściowo finansują funkcjonowanie lokalnych systemów zbiórki.
Przekierowanie dużej części tego strumienia do systemu kaucyjnego ograniczyłoby ilość surowca pozostającego w systemach komunalnych. Stałoby się to po wcześniejszym wyłączeniu z nich części najbardziej wartościowych materiałów, takich jak butelki PET i puszki metalowe.
W ocenie branży mogłoby to oznaczać wzrost kosztów funkcjonowania systemów gminnych, który ostatecznie zostałby przeniesiony na mieszkańców w postaci wyższych opłat za odbiór odpadów.
Doświadczenia innych krajów nie dają jednoznacznych argumentów za depozytem na szkło jednorazowe
POHiD zwraca uwagę także na doświadczenia innych państw europejskich. Samo rozszerzenie systemu depozytowego na jednorazowe szkło nie musi automatycznie prowadzić do poprawy poziomów recyklingu.
W Niemczech po zmianach dotyczących systemu kaucyjnego przez kilka kolejnych lat obserwowano pogorszenie części wskaźników związanych z odzyskiem szkła w stosunku do wcześniejszego trendu.
Analizy prowadzone na innych rynkach wskazują ponadto, że system depozytowy dla szkła może być bardziej obciążający środowiskowo ze względu na konieczność stworzenia dodatkowej infrastruktury oraz transportowania ciężkich opakowań pomiędzy sklepami, centrami zbiórki i zakładami przetwarzania.
Analiza przygotowana w 2021 r. przez Uniwersytet Techniczny w Lizbonie dla Portugalii wskazywała, że taki model może powodować dwu- lub nawet trzykrotnie wyższy ślad węglowy w porównaniu z rozwiązaniami opartymi na selektywnej zbiórce. Z kolei raport Valpak Consulting dla British Glass wskazywał na możliwość wzrostu śladu węglowego o co najmniej 11 proc. względem dalszego rozwijania lokalnych systemów zbiórki.
Argumentem za rozszerzeniem systemu na jednorazowe szkło nie jest również automatyczne wspieranie opakowań wielokrotnego użytku. Dane europejskiej federacji branżowej FEVE nie wykazują pozytywnej zależności pomiędzy obowiązkowym systemem kaucyjnym dla jednorazowych butelek szklanych a wzrostem udziału opakowań zwrotnych.
W części państw obserwowano wręcz trend odwrotny. W Finlandii i Danii w latach 2007–2020 udział butelek wielokrotnego użytku wyraźnie się zmniejszył.
Najpierw usprawnienie istniejącego systemu
Zdaniem POHiD dalszy rozwój gospodarki obiegu zamkniętego powinien opierać się na rozwiązaniach, które pozwalają osiągać najlepszy efekt środowiskowy przy racjonalnych kosztach dla przedsiębiorców i konsumentów.
W przypadku jednorazowych opakowań szklanych takim rozwiązaniem pozostaje – w ocenie organizacji – dobrze działający system selektywnej zbiórki komunalnej, wspierany przez odpowiednio skonstruowany system rozszerzonej odpowiedzialności producenta.
Handel deklaruje gotowość do dalszego zaangażowania w sprawne funkcjonowanie i usprawnianie systemu kaucyjnego, edukację konsumentów oraz poprawę jego efektywności. Jednocześnie apeluje, aby przed wprowadzeniem kolejnych kategorii opakowań dokładnie przeanalizować ich rzeczywisty efekt środowiskowy, koszty oraz konsekwencje dla placówek handlowych.
Dlatego POHiD opowiada się za pozostawieniem jednorazowych butelek szklanych poza systemem kaucyjnym i dalszym rozwijaniem ich zbiórki w ramach systemów gminnych finansowanych zgodnie z zasadą rozszerzonej odpowiedzialności producenta.
MATERIAŁ PARTNERA POHiD