Inicjatorka Piątków dla Przyszłości oświadczyła w trakcie demonstracji, że „żadna partia polityczna” nie robiła wystarczająco dużo, by walczyć z kryzysem klimatycznym.

Czytaj więcej

Świat strajkuje w obronie klimatu. Protesty także w całej Polsce

„Tak, musimy głosować, trzeba głosować, ale pamiętaj, że samo głosowanie nie wystarczy. Musimy cały czas wychodzić na ulice” – mówiła Thunberg na wiecu przed budynkiem parlamentu Reichstagu. Demonstracje w 240 miastach w Niemczech odbyły się dwa dni przed niedzielnymi wyborami federalnymi, a aktywiści podkreślali, że zależy im na wysłuchaniu przed pójściem do wyborów. Niemcy, jako jeden z największych globalnych emitentów gazów cieplarnianych, muszą dokonać radykalnych redukcji emisji i wdrożyć lepszą politykę klimatyczną. Wynik nadchodzących „wyborów stulecia” może stanowić poważny przełom w walce z globalnym ociepleniem.

Szwedzka aktywistka podkreśliła, że po „dziwnym półtora roku z pandemią”, kwestia kryzysu klimatycznego stała się jeszcze bardziej paląca.

„Wracamy teraz na ulice, aby pokazać, że nie zniknęliśmy i że domagamy się działań na rzecz klimatu i sprawiedliwości klimatycznej” – zadeklarowała Thunberg.

We Włoszech protestowano w ponad 70 miastach, a na 1. października zaplanowano kolejną demonstrację klimatyczną w Mediolanie z udziałem Thunberg.

Choć wszystkich protestujących łączy troska o klimat, konkretne postulaty były formułowane w oparciu o lokalne problemy środowiskowe. W ramach dzisiejszych protestów, aktywiści w Japonii protestowali przeciwko wylesianiu powodowanym przez wytwarzanie energii z biomasy przez Sumitomo Corporation. W Meksyku przed Pałacem Narodowym aktywiści żądali od państwowego koncernu naftowego Pemex przedstawienia planu dekarbonizacji. W Bangladeszu z kolei domagano się rezygnacji z planowanych nowych elektrowni węglowych i gazowych.

W Polsce aktywiści z Młodzieżowego Strajku Klimatycznego domagali się od polityków większego zaangażowania w problem zmian klimatycznych i przeprowadzenia sprawiedliwej transformacji energetycznej. Marsze odbyły się w 20 miastach w całym kraju.

Według ruchu Fridays for Future, w protesty zaangażowało się ponad 1000 społeczności z całego świata.