Zamknąć obieg ubrań

Tylko 1 proc. odzieży jest poddawana takiemu recyklingowi, żeby powstawały z niej ubrania. Nasza firma będzie wkrótce dysponowała technologią, która rozszerzy ten proces - mówi Ewa Janczukowicz-Cichosz, ekspertka do spraw zrównoważonego rozwoju, firma LPP.

Publikacja: 12.10.2023 15:30

Materiał powstał we współpracy z LPP

Na ile istotnym wyzwaniem dla firm działających w sektorze odzieżowym jest zamknięty obieg produktów?

W naszej branży w kontekście ekonomii cyrkularnej przede wszystkim słyszymy o drugim obiegu odzieży. To bardzo ważne, ale nie stanowi jedynego problemu, na którym powinniśmy się skupić. Jeżeli chcemy w pełni zamknąć cykl, musimy zastanowić się, co zrobić z odzieżą w pełni zużytą. Tutaj wchodzi temat recyklingu, bardzo nieobecny w branży fashion. Tylko 1 proc. odzieży jest poddawany recyklingowi w formule textile to textile, czyli procesowi, który pozwalałby na przetworzenie znoszonej odzieży w nowe ubranie. Najczęściej zużyta odzież staje się odpadem i w najlepszym razie robimy z niego na przykład czyściwo. Naszym celem jest to, żebyśmy mogli z powrotem wprowadzać ją w obieg.

Jak to zrobić?

Inwestując w recykling. W ubiegłym roku ogłoszono strategię Unii Europejskiej dla zrównoważonych i cyrkularnych tekstyliów, która wskazuje, że do 2030 roku ubrania powinny być w większym stopniu wykonane z materiałów pochodzących z recyklingu odzieży. W przypadku poliestru obecnie pozyskujemy go z przerobionych butelek PET – docelowo nie będzie to odpowiednia forma pozyskiwania recyklingowanych włókien. Chodzi o obieg zamknięty, czyli właśnie formułę textile to textile.

Na razie, tak jak wspomniałam, możliwość tego rodzaju recyklingu dotyczy zaledwie 1 proc. rynku. Dlatego postanowiliśmy dołożyć swoją cegiełkę, aby poprawić sytuację, co zresztą wiąże się ze sporymi nakładami finansowymi. W zeszłym roku z polskim startupem Use Waste postawiliśmy sobie zadanie stworzenia technologii recyklingu poliestru, która będzie energooszczędna, możliwa do zastosowania na szeroką skalę i uzasadniona ekonomicznie. Jesteśmy w końcówce fazy laboratoryjnej i w przededniu ogłoszenia, że z sukcesem zakończyliśmy ten etap i idziemy dalej, czyli w najbliższej przyszłości wyciągniemy nitkę, z której utkamy tkaninę poliestrową i będziemy mogli uszyć z niej na przykład sukienkę.

Ale do tego trzeba stworzyć cały łańcuch działań, na przykład skuteczną zbiórkę zużytej odzieży. Jak to wygląda?

Zacznę od szerszej perspektywy. Od 2025 roku zacznie obowiązywać selektywna zbiórka odzieży w krajach europejskich. Mogę śmiało powiedzieć, że w Polsce nie jesteśmy na to gotowi. Niektóre kraje zaczynają już działać na własną rękę, ale u nas ten temat nie istnieje. W LPP staramy się jednak już od kilku lat działać w tym zakresie i od 2018 roku zbieramy w naszych sklepach odzież, którą następnie segregujemy. W pierwszej kolejności przeznaczamy ją do drugiego obiegu, czyli na cele społeczne. Z kolei to, co już się nie nadaje do użytku, segregujemy na poliester, bawełnę i jeans. Poliester sami zawracamy do obiegu, pozostałe frakcje zamierzamy wykorzystać w partnerstwach z innymi firmami, które zajmują się recyklingiem. Zamykamy ten obieg i już teraz możemy powiedzieć, że wiemy jak to robić.

A jaki jest poziom świadomości konsumentów w tej sprawie?

Myślę, że jest coraz lepiej. Klienci coraz częściej wiedzą, że mogą oddać odzież w sklepach. Co bardzo ważne, takie zbiórki będą miały niebagatelny wpływ na to, co będziemy mogli z tymi rzeczami zrobić. Jeżeli zbierzemy je w odpowiedni sposób, zapewniając m.in. suche miejsce, a nie kontenery na ulicy, stwarza to większe szanse na odzyskanie tej odzieży - po pierwsze do drugiego obiegu, a po drugie do recyklingu. Natomiast jeżeli chodzi o szerszą świadomość klientów, to bywa różnie. W zeszłym roku zrobiliśmy badania na potrzeby kampanii „Dbaj o ubranie".

Zapytaliśmy respondentów z czym im się kojarzą zrównoważone, bardziej ekologiczne działania. Odpowiedzieli, że w pierwszej kolejności z segregacją śmieci, dalej oszczędność energii i wody, a na samym końcu dbanie o rzeczy, które już posiadają. Brakuje więc świadomości, że przedłużając życie produktowi, również dbamy o środowisko. Do tego dochodzi kwestia ceny, nie sprzyjają nam warunki ekonomiczne, wysoka inflacja sprawia, że idąc do sklepu szukamy tańszej oferty i to niestety też widać w naszej branży.

A jakie jest otoczenie regulacyjne towarzyszące tego typu działaniom?

Dotychczas nasza branża działała na zasadzie samoregulacji. To nie było do końca korzystne, ponieważ firmy jednak konkurują ze sobą i każda z nich mogła sobie inaczej zrównoważony rozwój tłumaczyć. Regulacje są więc potrzebne i jeżeli mówimy o ekonomii cyrkularnej, to bardzo dużo się obecnie dzieje w tym zakresie. Myślę, że słusznie, bo dzięki temu będziemy mieli równe zasady i będziemy wiedzieli, do czego zmierzamy.

Materiał powstał we współpracy z LPP

Materiał powstał we współpracy z LPP

Na ile istotnym wyzwaniem dla firm działających w sektorze odzieżowym jest zamknięty obieg produktów?

Pozostało 97% artykułu
Klimat
Ruszył Ranking ESG. Odpowiedzialne zarządzanie 2024
Klimat
Przepisy o ROP w centrum uwagi uczestników rynku
Klimat
Oceany emitują więcej „wiecznych chemikaliów” niż przemysł? Eksperci ostrzegają
Klimat
Nowe nadzieje, stare zmartwienia
Klimat
Dekarbonizacja to konkurencyjność