Jak donosi dziennik „The Washington Post”, potężna kopuła ciepła, która w środę stała się najsilniejsza na Ziemi, w tym tygodniu uderza w stan Tennessee.
Piekielny skwar znad Zatoki Meksykańskiej. Kopuła ciepła uderza w USA
Uformowana nad krajem potężna struktura, która w środę zyskała miano najsilniejszej kopuły ciepła na planecie, góruje około 6 kilometrów nad Tennessee. Działa jak gigantyczny silnik termiczny, który zasysa masę upału i wilgoci z Zatoki Meksykańskiej w głąb kontynentu.
Pas kraju rozciągający się od Teksasu po Missouri notuje temperatury o ponad 5,6 st. C wyższe od wieloletniej średniej. – Nie wiem już nawet, co powiedzieć – podsumowuje sytuację meteorolog z Dallas, Pete Delkus, cytowany przez „The Washington Post”.
Padają kolejne rekordy. Niespotykane temperatury we wrześniu
W Dallas temperatury przekraczające próg 37,8 st. C (100 st. Fahrenheita) stały się ponurą codziennością. Od 3 sierpnia mieszkańcy przetrwali 40 dni z takim upałem – zaledwie przez trzy dni temperatury były poniżej tej wartości. Miasto śrubuje wrześniowy rekord upalnych dni (trwa już 13 dni z rzędu i rośnie) przy jednoczesnej 61-dniowej suszy bez opadów.
Jeszcze większą anomalię widać dalej na północ:
- Oklahoma City zanotowała 11 dni z temperaturą równą lub przekraczającą 37,8 st. C od początku września, co jest absolutnym rekordem dla całego okresu wrzesień–listopad.
- Wichita odnotowała w tym samym czasie rekordowych 10 dni z upałami na poziomie lub powyżej 100 stopni Fahrenheita.
Czytaj więcej
Najnowsze, międzynarodowe analizy naukowców przynoszą alarmujące wnioski. Wynika z nich, że zmiany klimatu znacząco zwiększają śmiertelność w europ...
Ekstremum na słupkach rtęci i tropikalne noce. Kiedy koniec pogodowego koszmaru?
W tym tygodniu prognozowane temperatury w Stanach Zjednoczonych osiągały rekordowe wartości:
- McAllen (Teksas): ok. 40 st. C (104 st. F),
- Fort Smith (Arkansas): ok. 39,4 st. C (103 st. F),
- Austin i Dallas (Teksas): ok. 38,9 st. C (102 st. F),
- Oklahoma City: ok. 38,3 st. C (101 st. F),
- Nashville (Tennessee): ok. 37,8 st. C (100 st. F),
- Memphis (Tennessee): ok. 37,2 st. C (99 st. F).
Oddechu nie przynoszą nawet noce. Od Houston przez Dallas aż po Tulsę minimalne temperatury spadają zaledwie do ok. 26,7°C. Meteorolodzy wskazują jednak, że szczyt fali upałów wkrótce minie. W przyszłym tygodniu do południowo-środkowych stanów ma dotrzeć chłodny front atmosferyczny, który w końcu zatrzyma machinę kopuły ciepła i przywróci aurę bliższą kalendarzowej, wrześniowej normie.