Po raz pierwszy druga tura wyborów na przewodniczącego Polski 2050 odbyła się 12 stycznia, rywalizowały w niej minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz (277 głosów w I turze) oraz minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska (131 głosów).

Wbrew zapowiedziom, wyniki nie zostały podane do publicznej wiadomości, zaś Krajowa Komisja Wyborcza Polski 2050 wydała komunikat o unieważnieniu głosowania w drugiej turze. Jeden z członków partii informował, że z powodu nieprzewidzianych „problemów technicznych” internetowy system głosowania został przedwcześnie zamknięty, w związku z czym unieważniono całe głosowanie.

Czytaj więcej

Szymon Hołownia: Moja decyzja o odejściu była błędna

Wybory przewodniczącego Polski 2050. Druga tura unieważniona

Przedstawiciele Polski 2050 stwierdzili, że sprawę powinna zbadać Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego. „Polska 2050 Szymona Hołowni informuje, że z dużym prawdopodobieństwem miejsce miała zewnętrzna próba ingerencji w wewnętrzny proces wyborczy partii. Jesteśmy ugrupowaniem współodpowiedzialnym za sprawowanie władzy w Polsce i nie możemy bagatelizować żadnych przesłanek wskazujących na możliwość naruszenia bezpieczeństwa tego procesu” – głosiło oświadczenie zarządu partii, wydane 13 stycznia. Władze Polski 2050 informowały, że zdecydowały się złożyć do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa.

„Istnieje duże prawdopodobieństwo wpływania z zewnątrz na proces wyborczy, co musi zostać jednoznacznie zweryfikowane przez właściwe instytucje. Warto zaznaczyć, że w procesie głosowania odnotowano znacznie większą liczbę oddanych głosów niż liczba członków partii uprawnionych do głosowania, co dodatkowo uzasadnia konieczność dokładnego wyjaśnienia sprawy” – uzasadniały.

Minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska bez powodzenia ubiegała się o stanowisko szefa P

Minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska bez powodzenia ubiegała się o stanowisko szefa Polski 2050

Foto: PAP/Artur Reszko

Ostatecznie druga tura wyborów szefa Polski 2050 została powtórzona. Władzę w ugrupowaniu przejęła Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, zaś Paulina Hennig-Kloska odeszła z partii i z innymi byłymi członkami partii Szymona Hołowni założyła w Sejmie klub Centrum.

Zakłócenia wyborów w Polsce 2050. Jest decyzja prokuratury

W piątek 29 maja Prokuratura Okręgowa w Warszawie podjęła decyzję o umorzeniu dochodzenia w sprawie dokonania „przez nieznanego sprawcę, zakłócenia w istotny sposób pracy systemu informatycznego na stronie interankiety.pl poprzez utrudnienie dostępu i zmianę danych informatycznych na szkodę Partii Polska 2050 Szymona Hołowni”. Rzecznik prokuratury prok. Piotr Skiba poinformował, że decyzję podjęto „wobec braku danych dostatecznie uzasadniających podejrzenie popełnienie przestępstwa”.

Minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz zastąpiła Szymona Hołownię na s

Minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz zastąpiła Szymona Hołownię na stanowisku przewodniczącego Polski 2050

Foto: PAP/Albert Zawada

Skiba przekazał, iż w toku postępowania prowadzonego przez Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości (CBZC) pod nadzorem prokuratury ustalono, że 12 stycznia ok. godz. 21.00 nastąpiła blokada dostępu do ankiety, za pomocą której odbywały się wybory, zaś na panelu administratora pokazała się wartość wskazująca na przekroczenie licznika użycia (26 483 przy limicie wynoszącym 1000). „Z uwagi na fakt, iż zaproszenie do ankiety zostało wysłane do 698 uprawnionych osób ww. zdarzenia wzbudziły podejrzenie popełnienia przestępstwa” – czytamy w komunikacie prokuratury.

Prokuratura o drugiej turze wyborów szefa Polski 2050: Nie doszło do żadnego ataku ani ingerencji osób trzecich

Rzecznik przekazał, iż z danych uzyskanych od właściciela serwisu Interankiety.pl wynika, że usługa portalu była świadczona w ramach standardowego planu platformy, z ograniczonym zakresem rejestrowania i przechowywania logów. „Nie została dokonana żadna zmiana danych informatycznych, nie doszło do żadnego ataku ani ingerencji osób trzecich. System działał prawidłowo. Nie odnotowano oddania żadnych głosów nadmiarowych ani nieautoryzowanych. Ponadto (...) ustalono, iż formularz ankiety był udostępniony w trybie wymagającym zaproszenia e-mail oraz tokenu dostępu” – dodał.

Czytaj więcej

Tak Pełczyńska-Nałęcz chce uniknąć losu Gowina. Poznaliśmy jej plany

Według prokuratury, dostępne dane nie wskazują na celowy atak i dokonanie blokady strony poprzez umyślne działanie w zamiarze bezpośrednim, a także „wskazują, iż nie zaistniało zdarzenie sztucznego generowania ruchu (tzw. botnet)”. „Jednocześnie nie ujawniono, aby ktoś przyznał się do ataku ani nie żądał okupu. Nie ujawniono również powiązania przedmiotowego zdarzenia z innymi zakłóceniami pracy systemu informatycznego serwisu Interankiety.pl ani zakłóceniami innych wyborów w którejkolwiek z partii” – napisał w komunikacie prok. Skiba.

Postanowienie o umorzeniu dochodzenia jest nieprawomocne, przysługuje na nie zażalenie do sądu. Prokuratura zaznaczyła, że postępowanie zostanie „niezwłocznie podjęte” w przypadku „ujawnienia nowych informacji wskazujących na inne, istotne okoliczności zaistniałego zdarzenia”.