Nie jest to komunikat wydany bez racji, bo przecież rząd Donalda Tuska nie kryje się z zamiarem wystawienia w roku przedwyborczym spektaklu, w którym w rolach czarnych charakterów zostaliby obsadzeni Zbigniew Ziobro i Marcin Romanowski.
Donald Tusk nie potrafił zaangażować się w relacje z administracją Donalda Trumpa
Decyzja Amerykanów wskazuje też premierowi Tuskowi i ministrowi Radosławowi Sikorskiemu miejsce w szeregu. A przecież nie musiało do tego dojść. Były redaktor naczelny wpływowego POLITICO Matthew Kaminski powiedział niedawno: „Gdybym był polskim premierem, nie dążyłbym do zaostrzania relacji z Waszyngtonem”. Kaminski wskazuje, że Polska mogła być głównym sojusznikiem USA w Europie, nawet bardziej niż Wielka Brytania, jednak Tusk nie potrafił zaangażować się w relacje z administracją Trumpa.
Wychodzi na to, że politykę wobec naszego głównego sojusznika kształtują Adam Bielan i Patrycja Kotecka.
Należy zgodzić się, że Donald Tusk zaszedł Amerykanom za skórę. Lista grzechów jest długa, od zniweczenia planu pokojowego dla Ukrainy zapowiedziami na temat gotowości USA do rozmieszczenia wojsk w tym kraju (można o tym przeczytać we wcześniejszym felietonie Jacka Czaputowicza: „Gwarancje bezpieczeństwa dla Ukrainy. Bolesna lekcja dla Polski” - red.), poprzez zdystansowanie się od Planu Pokojowego dla strefy Gazy, odrzucenie prośby o rozmieszczenie baterii Patriotów na Bliskim Wschodzie, po dywagacje na temat podbierania Niemcom żołnierzy amerykańskich, tak jakby były to ryby, które można potraktować za pomocą podbieraka.
Czytaj więcej
Departament Stanu USA zabrał głos po ujawnieniu, że Zbigniew Ziobro przebywa w Stanach Zjednoczonych. Amerykanie powołują się na poufność danych wi...
Czarę goryczy przelało zakwestionowanie lojalności Stanów Zjednoczonych wobec europejskich sojuszników, a więc i Polski. Pomocny nie był też minister Sikorski, który oskarżył najbliższego sojusznika USA – Izrael o zabijanie zakładników (można o tym przeczytać we wcześniejszym felietonie Jacka Czaputowicza: „Dlaczego minister Radosław Sikorski wywołał spór z Izraelem”). Czy należy się dziwić, że Amerykanie odegrali się zgodnie z zasadą „jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie”.
Zbigniew Ziobro w USA. Waszyngton to nie Budapeszt, Radosław Sikorski nie odwoła ambasadora
W odpowiedzi na udzielenie azylu Marcinowi Romanowskiemu minister Sikorski odwołał naszego ambasadora z Budapesztu. Waszyngton to jednak nie Budapeszt, nie zanosi się nawet na wezwanie ambasadora Toma Rose’a w Aleje Szucha. Może chociaż minister Sikorski wykorzysta tę okazję do odwołania chargé d’affaires Bogdana Klicha i w ten sposób przyczyni się do rozwiązania sporu o ambasadorów. Na razie wychodzi na to, że politykę wobec naszego głównego sojusznika kształtują Adam Bielan i Patrycja Kotecka.
Czytaj więcej
Nie czyniłbym z tego centralnej kwestii w relacjach Polski z USA - mówił w rozmowie z TVN24 były prezydent Aleksander Kwaśniewski pytany o to, czy...
Podobno rząd jest w szoku, zbierają się też czarne chmury nad głową ministra, jednak nie tego, który odpowiada za stosunki z USA. Czyli zgodnie z zasadą „Kowal zawinił, a Cygana powiesili”. Natomiast premier Tusk staje się kulawą kaczką już półtora roku przed wyborami. Decyzja Amerykanów jest bowiem czytelnym sygnałem, że należy już orientować się na kolejne władze.
O autorze
Jacek Czaputowicz jest profesorem na Uniwersytecie Warszawskim, w latach 2018-2020 był ministrem spraw zagranicznych.