Z tego artykułu dowiesz się:
- Co głosiły oficjalne komunikaty USA i Bahrajnu w sprawie ataku na cele na wyspie Sitra?
- Nad domami w Bahrajnie mógł eksplodować amerykański pocisk Patriot. Co ustalili specjaliści z Kalifornii?
- Na jakiej podstawie ustalono, że do obrażeń wśród cywilów w Bahrajnie mógł przyczynić się amerykański pocisk?
- Jakie ekonomiczne reperkusje wiążą się z atakiem USA i Izraela na Iran oraz blokadą Cieśniny Ormuz?
Do zdarzenia doszło 9 marca, w dziesiątym dniu rozpoczętej przez USA i Izrael wojny przeciwko Iranowi. O świcie doszło do potężnej eksplozji w dzielnicy Mahazza na wyspie Sitra, na której znajduje się m.in. rafineria.
Miejscowe służby podały, że w wyniku wybuchu ucierpiały 32 osoby, w tym dzieci, a stan części rannych był poważny. Tej samej nocy odnotowano irański atak powietrzny na miejscową rafinerię, informowała spółka naftowa Bapco. Na nagraniach publikowanych w mediach społecznościowych widać było dym unoszący się nad obiektem.
Czytaj więcej
Prezydent USA Donald Trump postawił Iranowi 48-godzinne ultimatum dotyczące ponownego otwarcia cieśniny Ormuz. W przeciwnym razie Stany Zjednoczone...
Eksplozja na wyspie Sitra. Bahrajn i USA obwiniały Iran
Władze Bahrajnu i Stanów Zjednoczonych obwiniły o atak Iran. W dniu zdarzenia amerykańskie Dowództwo Centralne (CENTCOM) opublikowało w serwisie X komunikat głoszący, że irański dron uderzył w dzielnicę mieszkalną w Bahrajnie.
W sobotę w odpowiedzi na pytania ze strony agencji Reutera Bahrajńczycy po raz pierwszy przyznali, że w eksplozji nad Mahazzą brał udział pocisk systemu Patriot. Rzecznik bahrajńskiego rządu oświadczył, że rakieta z powodzeniem przechwyciła w powietrzu irańskiego drona i uratowała ludzi.
„Szkody i obrażenia nie były wynikiem bezpośredniego uderzenia w ziemię ani pocisku przechwytującego Patriot, ani irańskiego drona” – głosi komunikat, cytowany przez Reutera. Agencja zaznaczyła, że Waszyngton i Manama nie przedstawiły dowodów na udział irańskiego bezpilotowca w incydencie w Mahazzy.
„Eksplozja pocisku Patriot przyczyniła się do rozległych zniszczeń i licznych ofiar”
„Stosowanie kosztownego, zaawansowanego uzbrojenia do obrony przed atakami znacznie tańszych dronów stało się jedną z charakterystycznych cech tej wojny” – czytamy w tekście Reutera. W publikacji podkreślono, że wybuch na wyspie Sitra unaocznia ryzyko stosowanej przez Amerykanów strategii: „eksplozja potężnego pocisku Patriot, niezależnie od tego, czy doszło do przechwycenia drona, przyczyniła się do rozległych zniszczeń i licznych ofiar, podczas gdy bahrajńska obrona powietrzna okazała się niezdolna do powstrzymania uderzeń na pobliską rafinerię tej samej nocy”.
Bahrajn to sojusznik Stanów Zjednoczonych, udostępnia Amerykanom teren, na którym znajduje się regionalne dowództwo amerykańskiej marynarki wojennej. W bahrajńskim porcie znajduje się baza operacyjna Piątej Floty Stanów Zjednoczonych.
Na terenie Królestwa Bahrajnu rozmieszczone są baterie systemu obrony powietrznej Patriot, obsadzone zarówno przez żołnierzy bahrajńskich, jak i amerykańskich. Według Reutera, miejscowe władze odmówiły udzielenia odpowiedzi na pytanie, czy pocisk, który eksplodował 9 marca nad Sitrą, został wystrzelony z bahrajńskiej czy z amerykańskiej wyrzutni.
Dym nad rafinerią Bapco na wyspie Sitra w Bahrajnie, fotografia z 9 marca
Eksplozja nad zabudowaniami w Bahrajnie. Ustalenia autorów analizy ws. pocisku Patriot
Agencja przytoczyła wyniki analizy, przeprowadzonej przez Sama Lairego i Michaela Duitsmana oraz prof. Jeffreya Lewisa z Middlebury Institute of International Studies w Monterey w Kalifornii. Badacze z prawdopodobieństwem mieszczącym się w zakresie od umiarkowanego do wysokiego ustalili, że 9 marca doszło do eksplozji pocisku wystrzelonego z amerykańskiej baterii Patriot oddalonej o 7 km od Mahazzy.
Do analizy przeprowadzonej w instytucie Middlebury wykorzystano komercyjnie dostępne fotografie satelitarne oraz nagrania wykonane wokół miejsca wybuchu. Agencja Reutera podała, że pokazała wyniki prac dwóm ekspertom ds. analizy celów oraz specjaliście od Patriotów, a oni „nie znaleźli powodu, by kwestionować (zaprezentowane – red.) wnioski”.
Czytaj więcej
W sobotę rano Irańska Organizacja Energii Atomowej poinformowała o ataku Stanów Zjednoczonych i Izraela na kompleks nuklearny w Natanz. Z kolei izr...
Cytowana przez Reutera analiza głosi, że feralny pocisk został wystrzelony z obszaru w mieście Riffa, gdzie jeszcze dwa dni wcześniej (czego dowodzą zdjęcia satelitarne) znajdowało się co najmniej pięć wyrzutni Patriot. System ten został w tym miejscu rozmieszczony w 2009 r. Według badaczy pocisk nad Mahazzą eksplodował prawdopodobnie w powietrzu. Rakieta mogła być wycelowana w nisko lecącego drona, a połączona eksplozja pocisku i bezzałogowca wywołała falę uderzeniową.
Zdaniem autorów analizy, jeśli tak było w rzeczywistości, była to nieodpowiednia próba przechwycenia drona, ponieważ naraziła na niebezpieczeństwo cywilów. Możliwe również, że eksplozja była efektem detonacji głowicy bojowej rakiety Patriot oraz pozostałego paliwa pocisku. W tekście czytamy, że tezę o tym, iż do eksplozji doszło w powietrzu, uprawdopodobnia fakt, że zniszczenia były skoncentrowane wokół czterech ulic, a na ziemi brak było krateru lub podobnego skupienia uszkodzeń.
Ropa naftowa i gaz ziemny w Zatoce Perskiej
Atak USA i Izraela na Iran. Blokada Cieśniny Ormuz i skokowy wzrost cen ropy
Stany Zjednoczone i Izrael zaatakowały Iran 28 lutego. Od tego czasu wojska amerykańskie i izraelskie regularnie bombardują cele w Iranie. Armia irańska, która nie ma możliwości dosięgnięcia celów w USA, przeprowadza uderzenia odwetowe na Izrael, amerykańskie bazy na Bliskim Wschodzie oraz na państwa arabskie, sprzymierzone z USA. Iran wprowadził też blokadę Cieśniny Ormuz – szlaku morskiego, kluczowego dla transportu ropy eksportowanej przez kraje rejonu Zatoki Perskiej.
W normalnych warunkach przez Ormuz przechodziło ok. 20 proc. ropy transportowanej drogą morską i 30 proc. transportowanego w ten sposób gazu. W wyniku rozpoczętej przez Waszyngton i Tel Awiw wojny doszło do skokowego wzrostu cen ropy (podrożała ona o ok. 50 proc., a jej cena zbliżyła się do poziomu 120 dol. za baryłkę). Gdy wojska USA i Izraela rozpoczęły bombardowania Iran zagroził, że doprowadzi do wzrostu ceny ropy nawet do poziomu 200 dol. za baryłkę.
Obecność wojskowa USA na Bliskim Wschodzie
Irański parlament pracuje też nad ustawą, która narzuci państwom wykorzystującym wody Cieśniny Ormuz do transportu towarów, surowców energetycznych i żywności obowiązek regulowania opłat tranzytowych i płacenia podatków na rzecz Teheranu. Wedle słów jednej z parlamentarzystek, miałby to być „podatek za bezpieczeństwo”, pobierany przez Iran za utrzymywanie stabilności w regionie.
Prezydent USA Donald Trump postawił Iranowi ultimatum: jeśli Teheran do nocy z poniedziałku na wtorek czasu polskiego nie odblokuje Cieśniny Ormuz, Amerykanie mają zniszczyć irańskie elektrownie. W odpowiedzi władze w Iranie oświadczyły, że jeśli USA spełnią groźby, to irańskie wojsko odpowie atakami na wszelkie obiekty infrastruktury energetycznej, informatycznej oraz odsalarki należące do USA i Izraela w regionie.