Materiał powstał we współpracy z Stowarzyszeniem Energetyki Wiatrowej

Jakie są założenia projektu BC-Wind?

Jest to projekt morskiej farmy wiatrowej, który jako Ocean Winds realizujemy od 2019 r. Zakłada on instalację turbin o maksymalnej mocy 399 megawatów. To bardzo dobry projekt i chcemy go zrealizować jak najszybciej.

Jakie dalsze plany rozwoju w Polsce ma Ocean Winds?

Projekt BC-Wind to nie jest koniec naszych ambicji. Jesteśmy jednym z pięciu największych deweloperów na świecie w morskiej energetyce wiatrowej, obecnym na ośmiu rynkach. Jesteśmy joint venture dwóch potężnych podmiotów, czyli EDP Renováveis i Engie. Oba te podmioty są wiodące na rynku energetycznym, są także od wielu lat obecne w Polsce. Więc zdecydowanie mamy większy apetyt tak na inwestycje w Polsce, jak i na Bałtyku. Zbudowaliśmy już w Polsce silny lokalny zespół. Mam nadzieję, że będziemy w stanie rozwijać kolejne projekty. W związku z tym nasi sponsorzy zdecydowali się złożyć wnioski o kolejne dziewięć obszarów w aktualnie toczącej się rundzie przyznawania pozwoleń na lokalizację projektów na morzu. Liczymy na to, że przynajmniej jeden lub kilka z tych obszarów faktycznie przypadnie nam do pracy i będziemy w stanie rozwijać kolejne projekty i również nasz lokalny zespół. Ale z drugiej strony, jak wspomniałem, jesteśmy globalnym graczem, zbieramy doświadczenia z całego świata, które możemy wykorzystać lokalnie. Dzięki lokalnym zespołom mamy wiedzę z różnych rynków, np. brytyjskiego, francuskiego czy amerykańskiego. Więc z jednej strony rozumiemy rynek lokalny, a drugiej mamy doświadczenie i wiemy, jak te projekty realizować na świecie. Wydaje mi się, że to jest kluczowe dla sukcesu tych projektów w Polsce.

Państwa firma oferuje m.in. innowację, jaką są pływające farmy.

Rozwiązanie, które nazywamy Windflow, to nasz autorski projekt fundamentu pływającego. Wierzymy, że fundamenty pływające mają szansę być kolejnym etapem rozwoju morskiej energetyki wiatrowej ze względu na możliwość wykorzystania akwenów o większych głębokościach, w większych odległościach, generalnie trudniejszych pod kątem wykorzystania standardowych fundamentów. Ten projekt jest już w drugiej fazie operacyjnej, zebraliśmy bardzo wiele danych i musimy powiedzieć, że jest on realizowany z dużym sukcesem.

Jaką rolę może odegrać Bałtyk na światowej mapie morskiej farmy wiatrowej?

Morze Bałtyckie ma ogromny potencjał do tego, żeby stać się kolejnym kluczowym rynkiem z punktu widzenia morskiej energetyki wiatrowej. Duża jest w tym rola dla Polski ze względu na długą linię brzegową i istotną obecność na Bałtyku. Tak więc mamy nadzieję, że Polska będzie się rozwijała nie tylko przy istniejących projektach, m.in. BC-Wind, ale również w kolejnych. Mam tu na myśli prowadzone przez Ministerstwo Infrastruktury prace nad kolejnymi obszarami. Jako firma patrzymy również szerzej nie tylko w skali globalnej, ale także w skali Bałtyku pod kątem inwestycji w kolejnych krajach. Przyglądamy się również innym krajom nadbałtyckim, szczególnie Litwie. Na tamtejszy rynek planujemy wejść w przyszłym roku przy okazji kolejnej aukcji. Mamy już zawarte partnerstwo z lokalną firmą Ignitis. Mam nadzieję, że będzie to kolejny krok dla Ocean Winds do Bałtyku.

Autopromocja
Subskrybuj nielimitowany dostęp do wiedzy

Unikalna oferta

Tylko 5,90 zł/miesiąc


WYBIERAM

Jakie są pana zdaniem największe wyzwania dla rozwoju energetyki wiatrowej na morzu w Polsce?

Wyzwań jest dużo. Jedno z nich dotyczy technologii. Technologia cały czas rozwija się bardzo dynamicznie, jest więc bardzo wiele wyzwań technicznych, chociaż Bałtyk wydaje się morzem dobrym do lokalizacji tego typu inwestycji. Jednak przy szerszym spojrzeniu kluczowym wyzwaniem jest stabilność rynku. Dla inwestorów kluczowa jest stabilność regulacyjna, stabilność podaży projektów, jak też to, w jaki sposób rynek naturalnie ewoluuje i stopniowo się rozwija.

Materiał powstał we współpracy z Stowarzyszeniem Energetyki Wiatrowej